Menu

Ciasteczkolandia

Wpisy otagowane : pomarancze

Mazurek pomarańczowy, który mógłby być tartą właściwie...

vanilia81

mazurek_pomaraczowy_z_amaretto1 tarta pomarańczowa

Zastanawiałam, czy ten przepis wrzucać na bloga, skoro już dawno po Wielkanocy, no i zdjęcia mam jego tylko jakieś dwa na krzyż. Kurcze, ale on taki dobry był, że doszłam do wniosku, że szkoda, żeby go tu nie było. Smakował naprawdę każdemu. Nawet mój mąż do dziś go  wspomina, a zdąża mu się to tylko jeśli coś naprawdę mu zasmakuje. Można go też spokojnie w innej formie upiec i jako tarte potraktować przecież.

Nadzienia wystarczyłoby, gdyby je przygotować z 5 pomarańczy (zmniejszając ilość cukru do 300 g), ale podziękujecie mi za tą nadwyżkę, która można bez straty dla ciasta zjeść podczas przygotowania, albo zachować do croissainta na poświąteczne, wiosenne śniadanie.

ps. Biała czekolada na zdjęciu, choć zamiar taki był,  finalnie nie została do niego użyta ;)

mazurek_pomaraczowy_z_amaretto

Składnik ciasta:

  • 250 g mąki pszennej (najlepiej krupczatki, ale każda inna będzie ok)
  • 50 g mielonych migdałów
  • 150 g zimnngo masła
  • 50 g cukru pudru
  • 1 żółtko
  • łyżka śmietany
  • szczypta soli

Mąkę połączyć z masłem. Dodać resztę składników, szybko zagnieść ciasto.

Uformować kulę (ja zawsze spłaszczam tworząc kształt dysku).

Odstawić do lodówki na ok. 30 min. ( w tym czasie można przygotować pomarańczowe do smażenia)

Schłodzone ciasto wyciągnąć z lodówki, rozwałkować na dość cienki prostokąt (ok. 20 cm x 30 cm).

Odłożyć trochę ciasta i uformować z niego wałeczki, które utworzą brzeg.

Blaszkę (ja używam tej płaskiej z piekarnika) wyłożyć papierem do pieczenia.

Przełożyć na nią ciasto, ponakłuwać gdzieniegdzie widelcem.

Piec w temp. 190º C (grzałka góra dół) lub 180º C (termoobieg) przez 12 min. (albo ciut dłużej, do momentu, aż ciasto się zezłoci)

Wyjąć z piekarnika, odstawić do schłodzenia.

Nadzienie (konfitura pomarańczowa):

  • 7 pomarańczy (najlepiej ekologicznych)
  • 400 g cukru
  • amaretto
  • sok z cytryny (obcjonalnie, spowoduje, że konfitura zachowa ładny kolor)
  • po garści kandyzowanych wiśni i płatków migdałowych do ozdoby

Pomarańcze umyć (a jeśli nie są ekologiczne to dodatkowo sparzyć).

Obrać cieniutko skórkę (najlepiej obieraczka, nie dociskając za mocno, by nie zbierać białej (gorzkiej) części, pokroić na krótsze części.

Pomarańcze podzielić na cząstki, pokroić/ porozdzielać na kawałki.

Całość rozdrobnić blenderem.

Zasypać masę cukrem i gotować na małym ogniu przez ok 30 min.

Pod koniec gotowania dodać amaretto i sok z cytryny (masa będzie dość rzadka, ale zastygnie na cieście).

Gorącą konfiturę nałożyć na kruche ciasto. 

Po ostudzeniu warto udekorować, np. tworząc z kandyzowanych wiśni i uprażonych (ups ja zapomniałam uprażyć) płatków migdałowych kwiatuszki.

Smacznego!

 

Lekki tort pomarańczowy

vanilia81

Wysoki, lekki, puszysty o świeżej, cytrynowej nucie.

Tort taki.

Jak słońce trochę.

Na drugie urodzinki mojej Gosi go upiekłam. 

Bo ona też słonko nasze przecież.

Ładnie swój kawałek zjadła, choć to rekomendcaja żadna, bo ona generalnie kocha jeść...

Prosty. W sensie łatwy do zrobienia. Z tą chorągiewka w niego wbitą chyba więcej pracy miałam. Choć ona równie banalna w wykonaniu. Naprawdę...

temperatura pieczenia: 160ºC

foremki: 1 lub 2 okragłe tortownice o średnicy ok. 20 cm 

Jeśli piec będziemy oba biszkopty naraz, najlepiej umieścić je na jednym poziomie w piekarniku (wówczas możemy korzystać z funkcji grzałki góra dół)

Biszkopt:

szklanka o pojemności 250 ml

  • 7 dużych jajek 
  • szklanka cukru (najlepiej drobnego)
  • szklanki + 2 łyżki mąki pszennej tortowej
  •  ½ szklanki mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli

Krem do przełożenie:

  • 3 szklanki soku z pomarańczy* + pół szklanki do napączowania biszkoptu**
  • 2łyżki cukru
  • 2 opakowania budyniu waniliowego 

Krem do obłożenia:

  • 500 g śmietany kremówki
  • 250 g serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • skórka starta z umytej pomarańczy bio (lub spażonej zwykłej)

* Najlepiej użyć soku świeżo wyciskanego lub pasteryzowanego  (w Lidlu ten, który jest w lodówce).

** Jesli tort będzie przeznaczony dla dorosłych warto do soku, którym będziemy nasączać biszkopt dodać kieliszek Cointreau lub innego likieru pomarańczowego.

Wykonanie biszkoptu:

Białka ubić ze szczyptą soli, pod koniec ubijania dosypywać cukier.

Miskujac na wolnych obrotach stopniowo dodawać żółtka.

Obie mąki przesiać i delikatnie, za pomoca szpatyłki wmieszać do masy, by składniki dokładnie się połączyły.

Dwie okragłe tortownice o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Przelać masę po równo do dwóch tortownic.

Piec w piekarniku nagrzanym do 160ºC przez ok. 30 min. (do tzw. suchego patyczka)

Po wyjęciu dobrze jest upuścić każda formię z wysokości 60 cm na podłogę (zapobiegnie to opadnięciu biszkoptu), odstawić do ostygnięcia (np. w uchylonym piekarniku) i dopiero wtedy obrysowując nożem boki, wyciągnąć ciasta z tortownic.

Każdy biszkopt przekroić na pół, otrzymuja w ten sposób 4 blaty.

Przygotowanie kremu pomarańczowego

2 i 1/3 szklanki soku pomarańczowego przelać do rondelka.

Resztę soku (2/3 szklanki) wymieszać z dwoma opakowaniami proszku budyniowego i 2-3 łyżkami cukru.

Sok w rondelku doprowadzić do wrzenia, dodać sok z budyniem, zmniejszyć ogień ciagle mieszajac chwilkę gotować.

Zdjać z ognia, odstawić do ostygnięcia.

Jeśli ktoś jest zwolennikiem maślanych kremów, na tym etapie może wmiksować do masy kostkę miękkiego masła, ja nigdy nie widzę takiej potrzeby ;)

Przygotowanie kremu śmietankowego do obłożenia tortu

Schłodzoną (to ważne!) śmietanę kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder, a następnie wolno miksując wmieszać serek mascarpone i skórkę startą z pomarańczy.

Pierwszy blat (najlepiej najgrubszy; bedzie dźwigał cały tort) nasączyć kilkoma łyżeczkami soku z pomarańczy.

Nałożyć na niego 1/3 część kremu pomarańczowego, przykryć drugim blatem, który równiez delikatnie nasaczyć, przełożyć połowa pozostałego kremu i czynności powtórzyć. Ostatni blat biszkoptu pokryć kremem z bitej śmietany i mascarpone. Obłożyć nim również boki tortu (można grubo smarować kremu jest sporo, na pewno nie zabraknie).

Ozdobić paseczkami skórki umytej, niewoskowanej pomarańczy, jej platerkami, listkami melisy...

Smacznego!

tort pomarańczowy orange cake dla dzieci z choragiewkami

 

Konfitura z pomarańczy

vanilia81

konfitura z pomarańczy

Zatęskniłam za mieszaniem konfitur... Długie, cienkie paseczki aromatycznej pomarańczowej skórki z kawałkami miąższu zanurzone w obłędnym syropie. To ulubioną konfitura mojego męża, moją chyba też. Idealna na śniadanie, podana z dobrym pieczywem, czy muffinami. Doskonała do ciast (już planuję polać nią sernik), deserów, lodów, albo po prostu do wyjadania łyżeczką ze słoika (dla mnie to mocna konkurencja Nutelli w tej kwestii)

Składniki:

  • ok. 1 kg pomarańczy
  • ok. 1 kg cukru
  • 400 ml wody
  • 1 goździki
  • sok z 1 cytryny

Pomarańcze sparzyć i dobrze umyć (chyba, że używacie ekologicznych, wtedy wystarczy umyć).

Obrać je ze skórki, najlepiej za pomocą obieraczki, możliwe jak najcieniej, tak by od spodu skórki nie było białej warstwy, a jeśli jest zeskrobać ją nożykiem.

Pokroić skórkę na cienkie paseczki.

Białą część skórki usunąć także z owocu i wyrzucić (jest gorzka!). 

Pomarańcze podzielić na pojedyncze cząstki i przekroić. Nie zawracałam sobie głowy usuwaniem białych błonek między cząstkami, tylko pokroiłam je na trzy części, jeśli jednak są twarde, ich także dobrze się pozbyć.

Tak przygotowane owoce (ze skórką) zważyć i na 1kg owoców potrzebować będziemy 1 kg cukru (czyli odpowiednio np. 70 dag owoców= 70 dag cukru)

W dużym garnku doprowadzić do wrzenia cząstki i skórki pomarańczy z wodą

Gotować 20 min. Zdjąć z ognia, wsypać cukier i dodać goździk Wymieszać, ostudzić.

Ponownie całość doprowadzić do wrzenia i gotować 15 min.,po czym odstawić i dodać sok z cytryny.

Całość dokładnie wymieszać. Gorącą konfiturę przelać do gorących, wyparzonych słoików i zamknąć i odstawić do góry nogami, aż przestygną.

konfitura z pomarańczy

konfitura z pomarańczy

konfitura z pomarańczy

przepis oparty na konfiturze korzennej z czerwonych grejpfrutów

Pomarańczowy sernik na korzennym spodzie z czekoladową polewą

vanilia81

Już po Świętach, ale wokół nie przestało pachnieć pomarańczami. Połączenie ich z otulającym zmysły korzennym zapachem, wydaje się być takie naturalne. Ta bardzo udana receptura gwarantuje satynową konsystencję i delikatny, lekki smak z mocno wyczuwalnym pomarańczowym akcentem. Moja ulubiona czekoladowa polewa (tzw. ganache), tym razem ze szczyptą cynamonu wieńczy całość. Bardzo polecam!

Sernik upiekłam w foremce o przekroju 24 cm. Podaną ilość ciasta wypełnicie także foremkę 20 cm, sernik będzie wówczas wyższy. Jeśli chcecie go upiec w klasycznej 28 cm tortownicy, należy przygotować go z podwójnej ilości i piec kwadrans dłużej.

Składniki spodu:

  • 150 g. pokruszonych ciasteczek korzennych
  • 50 g roztopionego masła

Masa serowa:

  •  50 dag sera białego (mielonego, na sernik)
  •  1 jajko + 2 żółtka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 cukier waniliowy / łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • torebka budyniu waniliowego
  • skórka starta z dwóch pomarańczy
  • 200 ml mleka
  • 50 ml soku z pomarańczy (świeżo wyciśniętego) 

Polewa czekoladowa:

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 100 ml śmietany kremówki
  • szczypta cynamonu

Ciasteczka włożyć do woreczka i potraktować wałkiem do ciasta lub jeszcze lepiej (bo bywają twarde) rozdrobnić w blenderze tak, by przypominały piasek. Dolać roztopione masło i wymieszać. Otrzymaną masą wyłożyć spód tortownicy o przekroju 24 cm. Odstawić do lodówki, na czas przygotowania masy serowej.

Jajko i żółtka zmiksować z cukrem, esencja waniliową. Stopniowo, ciągle miksując dodawać ser, budyń, mleko, sok i skórkę z pomarańczy.

Całość wylać na przygotowany spód.

Piec w rozgrzanym do 180°C piekarniku ok. 1 godziny. Gdyby pod koniec pieczenia za bardzo się przypiekał, można go przykryć folią aluminiową lub papierem do pieczenia.

sernik pomarańczowy na korzennym spodzie

sernik pomarańczowy na korzennym spodzie

sernik pomarańczowy na korzennym spodzie

Sernik na bazie sernika z mlekiem i budyniem z małymi modyfikacjami

Muffinki piernikowe z pomarańczową nutą

vanilia81

muffinki piernikowe

Z wiekiem mój muffinkowy entuzjazm spada, a wzrasta miłość do ich wytworniejszych sióstr-babeczek, niemniej jednak niezaprzeczalnie są one szybkim, sprawdzonym, uniwersalnym sposobem, by w kilka chwil na stole postawić smaczny domowy wypiek. Nie wiem czy to z powodu smaku, czy kolorowych papilotek, ale nie znam dziecka, które ich nie lubi...W grudniu dobrze, by muffinki pachniały przyprawą korzenną...

Składniki:

  • 220 g mąki
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżeczka sody
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 i ½ łyżki przyprawy do piernika
  • 170 g brązowego cukru
  • 125 ml oleju rzepakowego
  • 250 ml jogurtu naturalnego
  • 1 duże jajko
  • starta skórka z pomarańczy
  • 3 łyżki soku z pomarańczy

Polewa:

  • 50 g czekolady gorzkiej
  • 50 g czekolady mlecznej
  • 100 g śmietany kremówki

Mąkę, proszek do pieczenia, sodę, kakao i przyprawę do piernika wsypać do jednej miseczki. W drugiej roztrzepać widelcem jajko, dodać olej, jogurt, sok i skórkę z pomarańczy oraz cukier i wszystko wymieszać. Połączyć zawartości obu miseczek i całość niedbale wymieszać widelcem, tylko tak by się połączyły.

Foremkę do pieczenia muffinek wyłożyć papierowymi papilotkami, wypełnić je przygotowanym ciastem. Piec w temperaturze 175 °C przez ok. 20 min. Muffinki są gotowe, gdy wbity w nie drewniany patyczek po wyciągnięciu nie jest oblepiony ciastem.

Muffinki wyjąć, odstawić do ostygnięcia.

Czekolady stopić w kąpieli wodnej lub mikrofalówce, dodać śmietanę i dokładnie, energicznie wymieszać, by powstała jednolita, gładka polewa. Odczekać aż przestygnie, wówczas zgęstnieje (można włożyć do lodówki, by proces ten przyspieszyć).

Przestudzone muffinki polewać przygotowaną polewą i ozdobić świąteczną posypką.

muffinki piernikowe

muffinki piernikowe

muffinki piernikowe

Przepis własny.

Za udostepnienie posypki i papilotek dziękuję firmie Staedter

Dżem z dyni i cytrusów

vanilia81

dżem z dyni i cytrusów

Jak prawdziwa czarownica mieszałam w garnku, starając się zamknąć jesień w słoiczkach. Dynia nadała dżemowi kremową konsystencję, piękny kolor i subtelnie wpłynęła na jego smak. Pomarańcze, grejpfrut i cytryna, podkręcone delikatnie cynamonem zwieńczyły całość. Jest kolor, jest zapach, jest smak! Czary czasem działają!

Składniki:

  • 1 kg dyni ( ok. połowa średniej wielkości)
  • 2 pomarańcze
  • 1 grejpfrut (najlepiej czerwony)
  • 1 cytryna
  • 350 g cukru
  • pół łyżeczki cynamonu

Dynie przepołowić, oczyścić z pestek, wydrążyć i pokroić w kosteczkę.

Cytrusy umyć, obrać (pozbawiając pestek), pokroić w kostkę.

Dynie zasypać polową cukru i gotować na małym ogniu. Gdy zacznie miękkość dorzucić owoce cytrusowe, resztę cukru i cynamon, gotować aż dynia zacznie przypominać papkę ( ok 20 min.) Jeśli nie obraliście cytrusów z błonek, polecam użycie blendera. Gorący dżem przekładać do wyparzonych słoików, pasteryzować ( umieścić n kilka minut w garnku z gotującą się wodą). Odstawić na szmatce do góry nogami.

dżem z dyni i cytrusów

dżem z dyni i owoców cytrusowych

dżem z dyni i owoców cytrusowych

przepis własny

© Ciasteczkolandia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci