Menu

Ciasteczkolandia

Wpisy otagowane : cukier-puder

Kopytka migdałowe (ciasteczka o smaku przyjaźni)

vanilia81

 ciasteczka kopytka migdałowe

Miałyśmy jakieś 8 lat. Agnieszka przyszła do mnie przed lekcjami (które wtedy zaczynały się przed południem) i konspiracyjnym tonem powiedziała, żebym wyciągnęła masło, kakao, kubek i łyżkę, bo zna przepis na Nutellę...Tak to się jakoś zaczęło.

Potem była nauka, wagary, zakupy, sałatki z tuńczyka, imprezy, Sylwestry, obozy letnie ( z których nie raz chciano nas wyrzuć) a nawet wakacje w Egipcie. Były tajemnice, bunty, pomysły głupie i głupsze. Chwile piękne, trudne i zwyczajne, ale wszystkie niezapomniane. 

Przyjaźnimy się do dziś.

Tak bardzo.

Tak prawdziwie.

Tak na zawsze.

Agnieszka (w przeciwieństwie do mnie nigdy Aga) mieszka teraz ze swoją rodziną w Irlandii. Tej zimy, po dwóch latach niewidzenia się dane mi było zrobić Jej niespodziankę i stanąć w drzwiach Jej domu (Elu dziękuję, że mnie namówiłaś i trwałaś przy mnie w tym szaleństwie!) Kiedy zbliżała się pora popołudniowej kawy Agnieszka wstała i poszła do kuchni ,,zrobić coś do kawy". Wyciągnęła mąkę, cukier i migdały. Robiła to tak zwyczajnie, jak gdyby otwierała pudełko gotowych ciastek. A potem...Potem pachniało migdałami i wanilią w całym domu. Zawsze twierdze, że rzeczy najprostsze są najlepsze, a te ciasteczka są tego dowodem.

Tak powinna smakować przyjaźń. Prawdziwie, domowo, ciepło i  słodko. Najlepsza z kubkiem kawy, kojąca i uzależniająca...Dla mnie to ciasteczka zimy 2015. Zdecydowanie. Upieczcie koniecznie, nie pożałujecie...

Aguś! 

Dziękuje Kochana, że choć tak cholernie daleko to jesteś. Zawsze jesteś...

 

Temperatura pieczenia: 180°C

Potrzebne będą dwie blachy wyłożone papierem do pieczenia

Składniki:

  • 100 g mielonych migdałów
  • 50 g posiekanych migdałów
  • 270 g mąki
  • 70 g  cukru
  • 200 g masła
  • 2 żółtka
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • ekstraktu waniliowego

do posypania:

  • 2 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki cukru waniliowego

Składniki zagnieść, rozwałkować, a następnie uformować ruloniki o średnicy ok. 3 cm i ciąć kopytka o długości 3-4 cm.

Piec na przygotowanych blaszkach, przez ok 25 min., do ich zarumienienia.

Wyjąć z piekarnika i jeszcze GORĄCE hojnie posypać cukrem pudrem i cukrem waniliowym.

Smacznego!

 ciasteczka kopytka migdałowe

ciasteczka kopytka migdałowe

ciasteczka kopytka migdałowe

Tabliczka ,,let it snow" pochodzi ze sklepu Pretty Home.

Racuszki niani Gagi (drożdżowe, najlepsze)

vanilia81

racuszki drożdżowe

Dawno temu, przez absolutnie wyjątkowe dwa lat swojego życia byłam ,,nianią Gagą".

Pełnoetatową. Kochającą. I choć wtedy nie zdawałam sobie z tego sprawy, dziś z perspektywy mamy mogę to napisać- wymarzoną.

Co zapamiętałam?

Miliony całusów, setki zmienionych pieluszek, babek z piasku, sterty przeczytanych książeczek, wysłuchanych kołysanek na cd, niezliczone spacery, gry, zabawy, słówka po angielsku i paćkanie farbkami.

,,Jadą, jadą misie", ,,W pokoiku na stoliku..."

Piasek w sandałkach.

Krem Linomag.

Bobo fruty.

Fikołki.

Chrupki kukurydziane.

Ogromny zegar z Ikei ( chyba z sentymentu mam dziś w domu taki sam...)

Kotleciki mielone dziadka ,,Wuwy"

Rozmowy szeptem z ,,Babą Hanią"

Wnoszenie granatowej spacerówki Chicco na 4 piętro.

Kasztany w kieszeniach.

Zapach perfum i zaufanie Mamy Gosi.

T-shirty Taty Tomka w rozmiarze XL, które prasowałam, gdy Zuzia spała (nie, nie musiałam...)

Wypłata upchana co miesiąc do dzbanuszka na mleczko do kawy...

Można powiedzieć, że to Zuzia otrzymała coś ode mnie. Że moja opieka, nauka i zabawa w jakimś maluteńkim stopniu procentuje dziś tym, że wyrosła na cudną, mądra Osóbkę, ale tak naprawdę, to ja zawdzięczam jej znacznie więcej. To Ona pierwsza pokazała mi przecież na czym polega macierzyństwo. Uświadomiła jak bardzo można kochać dziecko. Nauczyła cierpliwości. Dostarczała powodów do dumy, radości i wzruszeń. To wszystko dała mi Zuzia.

Jej Mama podsunęła mi kiedyś przepis na racuszki drożdżowe. Dość często potem, po moim wyjściu domownicy znajdowali w na stole w kuchni półmisek tych puchatych, żółciutkich w środku, oprószonych cukrem pudrem pyszności.

Dobrze, że wtedy odpisałam przepis, bo przyszedł czas by ich smak poznały moje dzieci.Były zachwycone...

Gosiu dziękuję za przepis.

I za to, że mogłam być.

Składniki:

  • 25 dag mąki pszennej
  • 4 żółtka
  • 2 dag świeżych drożdży
  • 2 dag masła
  • szklanka (250ml) mleka
  • 2 łyżeczki cukru
  • szczypta soli
  • olej do smażenia

Roztrzepać mąkę z ciepłym mlekiem i drożdżami. Kiedy drożdże ,,ruszą" dodać żółtka, dodać miękkie masło, cukier, sól, dobrze wymieszać/ zmiksować, przykryć i odstawić  do podrośnięcia.

Wyrośnięte ciasto nabierać (np. łyżką stołową) i smażyć na rozgrzanym, średnim ogniu z obu stron na złoty kolor.

Usmażone racuszki dobrze jest po wyciągnięciu położyć na papierowym ręczniczku, by odsączyły się z nadmiaru tłuszczu.

Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.

Są smaczne na ciepło jak i po przestudzeniu.

racuszki drożdżowe

racuszki drożdżowe

racuszki drożdżowe

TORT BABECZKA GIGANTKA / GIANT CUPCAKE

vanilia81

 

Moja córeczka jest wielką fanką posypek do ciast. Godzinami mogłaby je oglądać, przesypywać, ozdabiać nimi babeczki, a przede wszystkim wyjadać je. Kiedy wpadła mi w ręce forma do tzw. gigant cupcake, wiedziałam, że nie wyjdę ze sklepu bez niej, bo była wręcz stworzona do tego, by upieczona w niej babeczka olbrzymka, ozdobiona kolorową posypką, została torcikiem urodzinowym na Mai 4-tych urodzinkach :)

Nie jestem uzdolnionym artystycznie cukiernikiem, torty piekę kilka razy w roku, kiedy naprawdę muszę i z ręką na sercu przyznam, że nie pamiętam kiedy wcześniej korzystałam z rękawa cukierniczego. Tak więc torcik nie jest dziełem sztuki, podejrzewam nawet, że gdyby ubrała go w krem moja córeczka, nie wyglądał by gorzej. Ale to nic. Nie musiał być idealny, bo mina Mai, kiedy po powrocie z przedszkola zajrzała do lodówki, by go zobaczyć była bezcenna. Jej świecące z zachwytu oczka w sekundzie przegoniły moje cukiernicze kompleksy, bo wiem, że dokładnie o takim marzyła :)

Nie jest to najsmaczniejszy tort jaki jadłam. To tort, który zdecydowanie bardziej wygląda niż smakuje. Czekoladowe ciasto nie jest złe, przypomina murzynka. Krem jest przeraźliwie słodki, ale jego konsystencja jest idealna do ozdabiania tortu o tym kształcie, bo nie spływa, a po kilku chwilach w lodówce zastyga całkiem, zachowując nadany mu kształty.

Piekłam je ponad godzinę, a i tak po przecięciu musiałam z dolej połowy usunąć kulkę wielkości małej gałki lodów, bo była niedopieczona (zakalec? Tak, to mi się zdarza!). Lukę wypełniłam kremem i na szczęście po przecięciu dobrze to wyglądało :) Taka babeczka wystarczy, by poczęstować nią nawet 10 dzieci, porcje są wysokie, więc kawałki nie muszą być grube, zresztą gwarantuje, że żadne dziecko nie zje całego ( skoro nawet Maja nie dała rady...)

Ciasto:

  • 375 g mąki
  • 330 g cukru pudru
  • 5 łyżek kakao
  • 5 średnich jajek
  • 330 g oleju
  • 330 g mleka
  • 4,5 łyżki złotego syropu (golden syrop) lub sztucznego miodu-pominęłam
  • ¾ łyżeczki sody

Piekarnik nagrzać do 160°C. Foremkę do babeczki giganta wysmarować tłuszczem dolną jej część zabezpieczyć krążkiem wyciętym z pergaminu.

Do dużej miski przesiać mąkę, sodę, kakao i cukier puder. W osobnym naczyniu połączyć olej, mleko, jajka i złoty syrop. Powstałą mieszaninę wlać do suchych składników z większej miski. Zmiksować razem, aż nie będzie grudek. Piec w nagrzanym do 160°C piekarniku przez ok 45-50 min. do tzw.suchego patyczka. Ja piekłam ponad godzinę.

Upieczoną babeczkę odstawić do całkowitego ostygnięcia, a następnie wyjąć odwracając foremkę na deskę/talerz.

Krem maślany :

  • 750 g cukru pudru
  • 240 g miękkiego masła
  • 4-5 łyżek mleka
  • 3 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Zmiksować masło z cukrem pudrem i ekstraktem waniliowym, a następnie dodać mleko. Miksować do uzyskania puszystej konsystencji.

Powstałym kremem posmarować górę spodu babeczki, nałożyć ,,czapeczkę" z drugiej, górnej części i całość za pomocą rękawa cukierniczego, szprycy do tortów lub łopatki pokryć resztą kremu.Zaraz potem posypać posypką, wówczas ładnie się do tortu przyklei, wstawić do lodówki, by krem zastygł.


Przepis spisałam z amerykańskiej strony internetowej, niestety nie mogę znaleźć, ale zwiększyłam o 50% ilość wszystkich składników, bo tamta wersja nie wystarczyła by napełnić foremki i ozdobić kremem tort.

RACUSZKI Z BIAŁEGO SERA

vanilia81

Kiedy chcę się poczuć jak Super Mama, smażę placuszki, racuszki, naleśniki i tym podobne rzeczy. Jestem nawet autorką hasła ,,Umiejętność smażenia racuchów najlepszym testem na macierzyństwo". Uważam po prostu, że byłoby świetnie, gdyby każda mama na świecie umiała (i lubiła) je smażyć swoim dzieciom. Nie chciałabym tu urazić Mam, dla których umiejętność podrzucani racuszków nie znajduje się na szczycie listy życiowych priorytetów, ale dla mnie jest to tak powiązane (macierzyństwo i ich smażenie), że cichutko będę przy tej teorii trwała. Stojąc w fartuszku z patelnią w ręce ogarnia mnie tak błogie uczucie, że nawet nie przeszkadza mi wtedy zapach oleju, którym zapewne przesiąkam... Mgiełka cukru pudru i w oczach dziecka jestem wróżką, którą z tak banalnych składników jak jajka i mąka, mleko wyczarowuje słodziutki posiłek, który zawsze błyskawicznie znika z talerzy.

Dziś wersja z białym serem. Cięższe, bardziej zwarte od pancaków, czy tradycyjnych racuszków na kwaśnym mleku, o wyczuwalnym ,,sernikowym'' smaku. Smaczne nawet na zimno. Z podanej porcji wychodzi ich sporo, jeśli będziecie je smażyć dla 2+ dziecko, myślę, że połowa podanych składników wystarczy.

Składniki:

  • 0.5 kg białego sera
  • 2 jajka
  • 25 dag mąki
  • 0.5 litra zsiadłego mleka (użyłam kefiru)
  • 3 dag cukru
  • olej do smażenia
  • cukier puder do posypania

Ser zmielić (lub jak ja użyć mielonego, w wiaderku, takiego jak na sernik). Wbić jaja, wsypać mąkę, wymieszać dolewając stopniowo zsiadłe mleko.Następnie wsypać cukier i całość miksować minimum 5 min. (im dłużej, tym ciasto będzie pulchniejsze). Na patelni rozgrzać olej i kłaść na nim łyżką/małą chochelką cisto. Smażyć na złoto. Przed podaniem oprószyć cukrem pudrem.

Źródło: ,,Kuchnia Polska Regionalna"

© Ciasteczkolandia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci