Menu

Ciasteczkolandia

Wpisy otagowane : miod

Batoniki z musli, moreli i sezamu (zdrowe, proste, szybkie i pyszne)

vanilia81

IMG_1444

Po ostatnim poście, w którym pokazałam moją wersję kobiecego biurka ( klik), miałam sporo pracy fotografując inne wnętrzarskie cuda, ale w przerwach, by mieć coś pożywnego pod ręką, no dla dzieci oczywiście, piekłam te batoniki.

To moje ostatnie odkrycie, mogłabym się nimi w sumie żywić na okrągło. Dorzucam czasem nasiona chia, cześć pestek słonecznika zastępuję pestkami dyni, ale bazę zawsze tworzą płatki owsiane, suszone morele i sezam.

Zdrowa przekąska dla dzieci, na piknik czy do pudełka szkolnego. Miód i sezam zapewniają im słodycz, pestki chrupią- dla mnie bomba. Kupionych batoników nie można nawet postawić obok.

Robi się je błyskawicznie, wystarczy podgrzać olej z miodem i zalać resztę składników.

Ważne by kroić je na kwadraty dopiero, gdy wystygną inaczej będą się kruszyć. Wystudzone dają się ładnie pokroić choć zawsze trochę się pokruszy, staje się granolą i ląduje w porcji jogurtu ;)

Składniki:

  • 320 g płatków owsianych (zwykłych, górskich, nie błyskawicznych)
  • 30 g ziaren sezamu
  • 50 g ziaren słonecznika (może być pół na pół z pestkami dyni)
  • 100 g suszonych moreli
  • 50 g rodzynek
  • pół łyżeczki cynamonu
  • 100 ml oleju (słonecznikowy, rzepakowy)
  • 180 ml miodu

Do miseczki wsypać płatki owsiane, pokrojone morele, rodzynki, pestki słonecznika, sezam i cynamon. Wymieszać składniki.

W rondelku podgrzej olej i miód by się połączyły i dodać do miski z resztą składników,

Dobrze wymieszać, tak by płyn dokładnie obkleił suche składniki.

Przełożyć masę do foremki wyłożonej papierem do pieczenia, podociskać, wygładzić masę delikatnie łyżką lub palcami i piec w nagrzanym do 180ºC przez ok. 30 min. (do zarumienienia).

Odstawić do ostygnięcia pokroić na kawałki.

Spokojnie kilka dni można przechowywać w puszce.

Wiklinowy koszyczek i ściereczka: home and you

IMG_1463

IMG_14481

IMG_1467

 Przepis ( z moimi małymi zmianami) pochodzi z książki Billa Grangera ,,Nakarm mnie"

Napój imbirowy z miodem i cytryną po zimowym spacerze

vanilia81

napj_imbirowy_z_miodem_i_cytryn_1

Zbierałam się z tym wpisem trzy miesiące chyba, bo zdjęcia robiłam gdy spadł pierwszy śnieg. Sobotę sobie na to spadanie wybrał wiedząc jakby, że dzieci od rana w domu. Nie wziął natomiast pod uwagę tego, że Robert w pracy, a sanki (wersja xxl ) na strychu.... Weszłam na ten strych, sanki zniosłam, zaskoczona nie lada tym wyczynem. Teraz tylko poubierać. Ich i siebie. Ubrani, pozapinani, nakremowani. Czapki, szaliki, ok. Rękawiczki teraz. Z 10 par na stanie, żadna nie ma pary. Żadna. No nie pojmuje fenomenu. Szukamy. Kieszenie, tornister, za szafka na buty. Są! Któreś ze starszych w butach stojące musi sikać... 

Wychodzimy. Aparat włączam, szczęśliwa śnieg jest, zdjęcia zimowe będą! O nie, bateria została w ładowarce. W sypialni. Na górze. W jednym bucie skacze przez salon, po drugi aparat. Na sankach zasiedli, grzeczni wyjątkowo.

Wracam po tą baterię jednak. Bo to bez sensu przecież starym aparatem zdjęcia robić, jak nowy mam. Jestem. Gosia śnieg je. Pierwszy raz widzi w sezonie (a że mała to jakby w życiu) to go je. Lody zamiast trawnika, ha! Starsi się kulkami walą, po płocie wspinaczki urządzają, zawody chyba jakieś kto wyżej. Idziemy, ciągnę te sanki jak wół, sąsiedzi muszą mieć niezły polew ze mnie. Dzieci mają... Dotlenieni, zmarznięci, uśmiechnięci wracamy. Pół tuzina mokrych rękawiczek w powietrzu fruwa, szaliki, kurtki gdzie bądź rzucone, jakby wieszaków nie było. Śniegu tona na butach wniesionych już się topi. W szaliku jeszcze podgrzewam wodę i do dzbanka z tartym imbirem (przed wyjściem starłam, taka zorganizowana jestem ;)), wodę ciepłą wlewam, spoglądam na nich w między czasie i widzę... jak się pod koce ładują, o miejsca kłócą. Widzę te buzie od mrozu rumiane, te papcie i skarpetki zrzucone. Widzę jak się starszaki o Gosie najmłodsza troszczą, przykrywają, podusie poprawiają. Wtedy wiem. Wiem doskonale, że kompletnie bez znaczenia jest model aparatu, zgubione rękawiczki, mokre kurtki i ciapa w przedpokoju. Bo najważniejsze, że ten śnieg spadł i że sanki takie długie, że ich wszystkich pomieścić zdołały, na strychu stały, że siedząc pod kocem książeczkę ulubioną możemy czytać, popijać ciepły napój imbirowy. Zdrowi. wszyscy. Razem.

Napój robię na oko, to będzie jakoś tak:

  • Niewielki (ok 3-4 cm) kawałek imbiru (w zależności od tego jaką intensywność jego w napoju akceptujecie), obieram (najwygodniej robić to małą łyżeczką), a następnie ścieram na tarce o drobnych oczkach, by po starciu otrzymać łyżkę tartego imbiru. Dodaje 3 łyżki miodu i sok z połowy cytryny. Zalewam wszystko  litrem (albo trochę mniej) ciepłej wody (nie gorącej, miód straciłby swoje wartości). 

napj_imbirowy_z_miodem_i_cytryn_61

 

napj_imbirowy_z_miodem_i_cytryn_71

napj_imbirowy_z_miodem_i_cytryn_8

 

napj_imbirowy_z_miodem_i_cytryn_9

napj_imbirowy_z_miodem_i_cytryn_41

napj_imbirowy_z_miodem_i_cytryn_101

yeti_zakamarki

 

Piernik z daktylami ( z love story w tle)

vanilia81

piernik z daktylami wg. Ciesielskiej dieta pięciu przemian

Smaczny piernik pełen miękkich, słodkich daktyli, chrupiących orzechów i rozgrzewających korzennych przypraw. Z kubkiem kawy lub kakao świetny na Świąteczne śniadanie, kiedy snujemy się po domu w szlafrokach i nic nie musimy. Przepis zgodny z (podobno mądrą i dobrą dla zdrowia) dietą pięciu przemian. Tyle w temacie piernika, dalej lektura nieobowiązkowa, o tym jak z jego pomocą wyszłam za mąż, a jeszcze niżej przepis.

Dokładnie 10 lat temu, w sylwestrową noc poznałam Roberta. Pamiętam, że kiedy w końcu pojawił się w drzwiach domu, w którym odbywało się przyjęcie, z uśmiechem na twarzy i drinkiem w ręce powiedziałam do Niego: upiekłam Ci ciasto. Tak dobrze nam się rozmawiało i bawiło, że kilka godzin później Robert klęczał przede mną pytając w żartach czy za niego wyjdę ( pół roku później w strugach deszczu, na rynku w Pradze zapytał o to samo już całkiem poważnie). Dziś mamy trójkę dzieci i tworzymy fajny, kochający się dom. Nie mam pewności, czy tamtej nocy Robert skosztował piernika z daktylami, którego upiekłam, ale jeśli wierzycie w powiedzenie ,,przez żołądek do serca" to myślę warto mieć na uwadze ten przepis...

Szczęśliwego Nowego 2015 roku Kochani! 

Składniki:

  • 5 jajek
  • szklanka cukru 
  • szklanka miodu płynnego/ roztopionego 
  • szklanka oleju (słonecznikowy lub rzepakowy)
  • 4 szklanki mąki pszennej
  • opakowanie przyprawy piernikowej ( ok. 20 g)
  • łyżeczka imbiru 
  • szczypta soli 
  • łyżeczka sody 
  • szklanka kefiru (lub maślanki)
  • łyżka kakao
  • 30 dag suszonych daktyli
  • 20 dag orzechów włoskich

Jajka ubić z cukrem. Miksując dodać miód i olej.

Do mąki dodać kakao, sodę, szczypte soli, przyprawę piernikową orz imbir- wymieszać dokładnie.

Dodać masę jajeczno-miodową, kefir, pokrojone daktyle i orzechy, całość dokładnie wyrobić.

Przelać na głęboką blachę, wyłożoną papierem do pieczenia.

Piec w nagrzanym do 160°przez 50-60 min.


piernik z daktylami

piernik z daktylami

źródło przepisu: A. Ciesielska ,,Filozofia zdrowia"

Ciasteczka rumiankowe z cytryną i miodem

vanilia81

ciasteczka rumiankowe z cytryną i miodem

Czas płynie jak szalony, mam wrażenie, że wczoraj biegałyśmy z Mają po łące zrywając rumianek, z którego potem zrobiłam syrop (przepis obiecuję podać latem), a już po jesiennych spacerach zaparzam dzbanki gorącego z niego naparu z dodatkiem cytryny i miodu.

Dzisiejszy wpis sponsoruje literka R jak rumianek, a właściwie K jak Kamill, bo to z tą marką, na dniach zorganizuję na blogu konkurs, na który już dziś serdecznie Was zapraszam.

Marka Kamill powstała rok przed narodzinami mojej Mamy i to właśnie z nią kojarzą mi się charakterystyczne, okrągłe, zielone pudełeczka kremów z logo rumianku na wieczku. Odkąd pamiętam, stoją na jej stoliku nocnym. Ulubieńcem Mamy od lat jest zielona wersja Classic. Ja także jestem wierna tej marce, ale już rodzaje kremów zmieniam jak rękawiczki w zależności od potrzeb moich dłoni, pory roku, nastroju...Obecnie jestem zafascynowana szybkością wchłaniania się wersji Soft&Dry.

Pamiętam, że kiedy miałam problem ze skórą dłoni po użyciu detergentów, dermatolog poleciła mi, bym w składzie kremów do rąk szukała składnika o nazwie UREA (mocznik). Wiąże on wilgoć nawet w głębokich warstwach naskórka i natychmiast łagodzi uczucie napięcia. Im go więcej (przeważnie 2% - 5%), tym działanie mocniejsze. Krem Hand Repair pomógł mi wtedy bardziej niż maść sterydowa, więc gorąco go Wam polecam w takich ,,kuchennych" przypadłościach.

W szerokiej ofercie marki, na pewno znajdziecie swojego ulubieńca, a ja póki co zapraszam Was na gorącą herbatkę z rumianku i kruche, delikatne ciasteczka do niej...

Składniki:

  • 250 g mąki pszennej
  • 125 g zimnego masła
  • 60 g drobnego cukru (lub cukru pudru)
  • 2 łyżki miodu
  • 1 żółtko
  • 4 torebki suszonego rumianku
  • skórka starta z cytryny (ekologicznej/ niewoskowanej)
  • 1-2 łyżki zimnego soku z cytryny
  • szczypta soli

Mąkę wymieszać z cukrem i solą, wrzucić pokrojone w kostkę masło i zagnieść.

Dodać miód, żółtko, skórkę i sok z cytryny, rumianek, całość zmiksować.

Uformować z ciasta dysk, owinąć w folię spożywczą i odstawić na 30 min. do lodówki.

Po tym czasie ciasto rozwałkować na grubość ok. pół cm i wykrawać ciasteczka.

Układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i piec w 175ºC przez ok. 15 min.

Upieczone z pomocą nożna przełożyć na metalową kratkę, by przestygły

ciasteczka rumiankowe z cytryną i miodem

ciasteczka rumiankowe

ciasteczka rumiankowe

ciasteczka rumiankowe

 przepis własny

Pierniczki idealne

vanilia81

pierniczki

Końcówka listopada. Mój kalendarz grubaśnym flamastrem informuje, że pora upiec pierniczki, tak by mogły sobie 3 tygodnie poleniuchowach w puszkach, mięknąć oczekując Świąt. Ozdobimy je z Mają później. Dziś na szybko podsyłam przepis na takie ,,no make up". Ciasto świetnie się wałkuje, a pierniczki są smaczne, dla mnie to wystarczający powód, by nazwać je idealnymi. Polubicie ten przepis, gwarantuję! Miłej zabawy!

Składniki :

  • 55 dag mąki pszennej ( plus do podsypywania)
  • 30 dag miodu
  • 10 dag cukru pudru (dałam zwykły)
  • 12 dag masła (rozpuszczonego)
  • 1 jajko
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • przyprawa do piernika - około 60 g (można dać mniej)
  • kakao (opcjonalnie, dałam 2 łyżeczki)

Miód podgrzać (jeśli jest płynny nie musicie tego robić), wymieszać z resztą składników. Miksować, aż ciasto będzie jednolite. Wałkować, podsypując mąką na grubość kilku mm, lub grubsze (wg. uznania), moje maja ok. 3-5 mm. Wykrawać pierniczki.

Piec w temperaturze 170°C. przez ok. 8 min. Długość pieczenia uzależniona jest od grubości i wielkości pierniczków. 

Uwagi:

Pierniczki po upieczeniu i wystudzeniu są twarde, z czasem miękną.  Należy je przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku, najlepiej puszce. Spokojnie mogą tam leżeć kilka tygodni. Najlepiej upiec je kilka tygodni przed świętami, lukrowanie zostawiając na ostatnią chwilę.

Jeśli nie zdążycie ich upiec wcześniej, powkładajcie do puszek, w których będą leżały kawałeczki jabłek. Owoce podzielą się z pierniczkami swoją wilgocią i te szybciej zmiękną :)

Jeśli planujecie je zawiesić na choince, w surowych pierniczkach zróbcie dziurki za pomocą plastikowej rurki do napojów :)

pierniczki idealne

pierniczki

pierniczki

źródło: Moje Wypieki

TARTA CYTRYNOWO- MIODOWA

vanilia81

 tarta miodowa z ricotta

Tarta, która wyglądem przypomina trochę słońce i chyba nawet tak smakuje ;) W greckim stylu, choć użyłam ricotty, a Grecy wybrali by zapewne słodki serek manouri. Gratka dla miłośników miodu i cytryn. Kubuś Puchatek byłby pod wrażeniem. Staram się być obiektywna, więc przyznam- mnie nie zachwyciła. Nie wiem, może ten miód (nienatarczywy w sumie w smaku ciasta), może szczypta cynamonu w środku lata mi nie zagrały, ale to nie moja bajka. Nie mogę przecież uwielbiać wszystkiego co słodkie prawda? Odpuszczenie tych 5 % słodkości na świecie dobrze mi zrobi. Nie mniej jednak, tarta zniknęła z lodówki w ciągu 48 godz., Maja drugiego dnia poprosiła o nią na śniadanie...

Składniki ciasta:

  •  225 g mąki pszennej
  • szczypt soli
  • 1 i ½ łyżeczki cukru pudru
  • 150 g masła
  • 3-4 łyżki stołowe zimnej wody

Do miski miksera, bądź pojemnika robota kuchennego wsypać mąkę, sól i cukier. Dodać pokrojone w kostkę masło. Wyrobić (włączają robota na krótko, bądź miksując w mikserze) aż ciasto zacznie przypominać okruchy chleba. Skropić wodą i wyrobić gładkie ciasto. Tak przygotowane nadaje się do natychmiastowego wykorzystania, ale dobrze mu też zrobi, po owinięciu w folię spożywczą, pół godziny w lodówce.

Składniki nadzienia:

  • 375 g twarogu, tłustego sera śmietankowego albo ricotty (ja użyłam 175g sera śmietankowego i 200 g ricotty)
  • 6 łyżek stołowych greckiego miodu (dałam 4 łyżki)
  • 3 rozmącone jajka
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • otarta skórka i sok z 1 cytryny

Ser przełożyć do miski (jeśli to twaróg przecisnąć go przez gęste sito). Dolać miód i utrzeć (mikserem lub ręcznie) na gładką masę. Dodać jajka, cynamon, sok i skórkę z cytryny i dokładnie wymieszać.

Ciasto wyłożyć na stolnicę oprószoną mąką. Rozwałkować i wyłożyć nią 23 cm formę do tarty. Wyciąć okrąg z papieru do pieczenia, położyć na wierzchu tarty i wysypać na niego groch lub fasolę (dla obciążenia). Piec w temp. 200°C przez 15 min. Po tym czasie usunąć papier do pieczenia i fasole i piec kolejne 5 min., aż ciasto stwardnieje i się przyrumieni.

Zmniejszyć temperaturę do 180°C, wlać nadzienie i piec przez ok. 30 min.,aż stwardnieje. Podawać na zimno.

trta miodowo cytrynowa

tarta midowo-cytrynowa z ricottą

tarta miodowo cytrynowa

tarta miodowo cytrynowa

Źródło przepisu: ,,Smaki świata Grecja" Susanna Tee

Miodowe semifreddo

vanilia81

 

"Semifreddo to niezupełnie lody. Nie trzeba tu robić kremu custard ani mieszać lodów w czasie mrożenia − co czyni życie o wiele prostszym. W rezultacie otrzymujemy gładki blok schłodzonych, cudownie aksamitnych, lekko zamrożonych lodów. W tej wersji łagodny miodowy smak odpowiada konsystencji. " Nigella Lawson

Nigella powiedziała chyba wystarczająco dużo, by skusić do ich przyrządzenia. Semifreddo ( z włoskiego ,,pół zimny") są genialne, bo można je przyrządzić dużo wcześniej i wyjąć chwilkę przed podaniem. Orzeszki pinii można zastąpić płatkami migdałów, a z masą można eksperymentować, dodając pokruszone herbatniki, espresso, orzechy.

Książkę Nigelli z przepisem posiadam parę dobrych lat i sama się sobie dziwię, że dopiero teraz je zrobiłam. Może podświadomie czekałam na okazję, by własnoręcznie zbieranymi ( i co trudniejsze obieranymi- dzięki Kochanie!) orzeszkami piniowymi uraczyć kogoś wyjątkowego? Taka okazja miała ostatnio miejsce, podałam je jako słodki akcent po kolacji z przyjaciółmi. Deser wszystkim smakował, a ja po wyjściu gości wylizując palcem (rozpuszczoną już totalnie) ostatnią porcję czułam się jak Kubuś Puchatek ze swoim garnuszkiem miodu...

 

Składniki

  • 1 jajko
  • 4 żółtka
  • 100 g miodu najwyższej jakości, plus 3 łyżki miodu do polania
  • 300 ml śmietany kremówki
  • 25 g orzeszków piniowych (prażonych na patelni)

Foremkę keksówkę wyłożyć folią. Utrzeć jajko i żółtka z miodem, w misce opartej na garnku z gotującą się na małym ogniu wodą, aż mieszanina stanie się jasna i gęsta.

Ubić śmietanę kremówkę, gdy zrobi się gęsta, zmieszać ją delikatnie z miodowo−jajeczną masą. Przelać do przygotowanej foremki i dokładnie okryć folia spożywczą. Włożyć do zamrażalnika na min. 2−3 godziny

Przed podaniem wyjąć je, odwracając formę do góry dnem i przełóż na talerz. Polać miodem i posypać prażonymi orzeszkami piniowymi i zajadać, bo szybko się topi.

 

PIERNIK Z MUSEM JABŁKOWYM

vanilia81

Trzeci trymest ciąży to w moim przypadku czas, kiedy nie pogardzę czymś słodkim do popołudniowej kawy, ale brak mi sił na przygotowywanie skomplikowanych wypieków. Dlatego też ostatnio do mojego piekarnika trafiają rzeczy proste i szybkie w wykonaniu (i przyznam, ze nie czuje się z tego powodu ani winna, ani poszkodowana :)) Mając  słoik musu jabłkowego produkcji dziadka Jurka, wypróbowałam przepis dziennikarki Katarzyny Kolendy-Zalewskiej polecony przez nią w ,,Moim gotowaniu".

Dodatek musu jabłkowego, delikatnie wyczuwalnego w cieście daje nam gwarancję, że ciasto nie będzie suche, co mam nadzieję udało mi się ukazać na zdjęciu nr.2

Składniki:

- 1 i 1/2 szklanki gęstego przecieru jabłkowego

- szklanka cukru

- 1/2 kostki masła

- łyżeczka zmielonych goździków

- łyżeczka cynamonu

- 1/2 łyżeczki soli

- 2 łyżeczki sody

- 2 łyżki miodu

- 2 szklanki mąki

- bakalie (ja nie dałam)

Przecier jabłkowy wymieszać ze stopionym masłem, dodać cukier, mąkę, sól, miód, bakalie, przyprawy korzenne i wszystko dokładnie wymieszać.

Ciasto wlać do formy posmarowanej masłem i wysypanej tartą bułką. Piec ok. godziny w temp. 180 stopni C.

SNICKERS

vanilia81

ciasto snickers

Ciąg dalszy wypieków świątecznych. Snickers to jest to co tygryski lubią najbardziej. Miodowe ciasto, orzeszki, budyń i ten niebiański karmel... Mmmm

Składniki ciasta:

  • 60 dag mąki
  • ¾ szklanki cukru
  • 2 żółtka
  • 20 dag masła ( w oryginale margaryna)
  • 3 łyżki mleka
  • 3 łyżki miodu
  • 2 łyżeczki sody
  • 1 opakowanie cukru waniliowego

polewa orzechowa:

  • ½ kostki margaryny
  • 4 łyżki cukru
  • 2 łyżki miodu
  • 20 dag posiekanych orzechów włoskich (ja dodaję po 10 dag włoskich i ziemnych niesolonych)

krem 1:

  • 2 budynie waniliowe lub śmietankowe

krem 2:

  • puszka skondensowanego mleka słodzonego (lub gotową masę kajmaową)

 1. Puszkę z mlekiem wstawić (zamkniętą) do garnka z woda i gotować 3 godz. Ostudzić.

2. Mąkę wymieszaną z sodą oczyszczoną i przesianą przez sito posiekać z margaryną, dodać pozostałe składniki i zagnieść ciasto. Podzielić na 3 części.

3. Ciasto rozwałkować na 3 identyczne placki wielkości 29x30cm. Posmarować tłuszczem i wyłożyć papierem do pieczenia blachy, przełożyć na nie placki. Na jedną z części wylać gorąca polewę orzechową i upiec razem z pozostałymi ok 10 min.(może chwilkę dłużej).

4. Ugotować budynie zużywając o połowę mniej mleka niż jest na opakowaniu, tj. w sumie 500 ml mleka. Ostudzić.

5. Na jeden upieczony, ostudzony placek nałożyć budyń, przykryć drugim plackiem posmarowanym karmelem, a następnie nakryć plackiem z polewa orzechową.

Ciasto jest najlepsze jeśli poleży noc w lodówce :)

© Ciasteczkolandia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci