Menu

Ciasteczkolandia

Wpisy otagowane : maslo

MAŚLANE WYCINANKI (kruche ciasteczka- NAJLEPSZE!)

vanilia81

MAŚLANE WYCINANKI

 

Jeśli szukacie przepisu na idealne, chrupiące maślane ciasteczka, to właśnie go znaleźliście! Praca z tym ciastem to przyjemność, przypomina wałkowanie ciastoliny. Wiele z kruchych ciasteczek, które piekłam do tej pory doprowadzało mnie do furii krusząc się i rwąc przy wałkowaniu, co psuło świetną zabawę, do której pieczenie ciasteczek z dziećmi zaliczam. Ten przepis gwarantuje zachowanie zdrowia psychicznego... Po upieczeniu ciasteczka są kruche (ale nie łamią się bez powodu), bardzo smaczne, maślane, w sam raz słodkie i co ważne (gdy tak jak my wykorzystacie je w urodzinowym konkursie na najładniejsze ich ozdobienie...) zachowują swój kształt po upieczeniu.

składniki:

  • 175 g miękkiego masła
  • 200 g drobnego cukru
  • 2 duże jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 400 g lub więcej mąki pszennej (najlepiej włoskiej 00 )
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • ½ łyżeczki soli

 

Utrzeć masło z cukrem na puszystą masę, dodać jajka i ekstrakt waniliowy,wymieszać.

W drugiej misce wymieszać mąkę z proszkiem do pieczenia i solą.

Wsypać suche składniki do maślano- jajecznej masy, łącząc wszystkie składniki, delikatnym lecz pewnym ruchem. Jeśli ciasto będzie zbyt lepkie by je rozwałkować, dosypać trochę mąki, ale pamiętając, że jeśli przedobrzymy, będzie twarde.

Ciasto podzielić na dwie części, z każdej uformować dysk, owinąć folią spożywczą i włożyć do lodówki na min. godzinę.

Po tym czasie wyjąc 1 część ciasta,posypać delikatnie mąką (ja obtaczam zawsze wałek mąką zamiast ciasta) rozwałkować ją na grubość ok pół cm. (delikatnie posypanej mąką) stolnicy.

Wycinać za pomocą w foremek do ciasteczek (które każdorazowo dobrze jest zanurzyć w mące) i układać je w odstępach na blachach (ja zawsze wykładam je pergaminem)

Piec w 175 stopniach przez 8-12 min. w zależności wielkości ciasteczek (i piekarnika), do momentu aż delikatnie zezłocą się na brzegach. Po upieczeniu przełożyć na metalową kratkę do całkowitego ostygnięcia, a następnie dowolnie oblewać lukrem i ozdabiać. Miłej zabawy!

 

KRUCHE CIASTECZKA

źródło: Nigella Lawson ,,Jak być domową boginią" (daje mniej soli)

TORT BABECZKA GIGANTKA / GIANT CUPCAKE

vanilia81

 

Moja córeczka jest wielką fanką posypek do ciast. Godzinami mogłaby je oglądać, przesypywać, ozdabiać nimi babeczki, a przede wszystkim wyjadać je. Kiedy wpadła mi w ręce forma do tzw. gigant cupcake, wiedziałam, że nie wyjdę ze sklepu bez niej, bo była wręcz stworzona do tego, by upieczona w niej babeczka olbrzymka, ozdobiona kolorową posypką, została torcikiem urodzinowym na Mai 4-tych urodzinkach :)

Nie jestem uzdolnionym artystycznie cukiernikiem, torty piekę kilka razy w roku, kiedy naprawdę muszę i z ręką na sercu przyznam, że nie pamiętam kiedy wcześniej korzystałam z rękawa cukierniczego. Tak więc torcik nie jest dziełem sztuki, podejrzewam nawet, że gdyby ubrała go w krem moja córeczka, nie wyglądał by gorzej. Ale to nic. Nie musiał być idealny, bo mina Mai, kiedy po powrocie z przedszkola zajrzała do lodówki, by go zobaczyć była bezcenna. Jej świecące z zachwytu oczka w sekundzie przegoniły moje cukiernicze kompleksy, bo wiem, że dokładnie o takim marzyła :)

Nie jest to najsmaczniejszy tort jaki jadłam. To tort, który zdecydowanie bardziej wygląda niż smakuje. Czekoladowe ciasto nie jest złe, przypomina murzynka. Krem jest przeraźliwie słodki, ale jego konsystencja jest idealna do ozdabiania tortu o tym kształcie, bo nie spływa, a po kilku chwilach w lodówce zastyga całkiem, zachowując nadany mu kształty.

Piekłam je ponad godzinę, a i tak po przecięciu musiałam z dolej połowy usunąć kulkę wielkości małej gałki lodów, bo była niedopieczona (zakalec? Tak, to mi się zdarza!). Lukę wypełniłam kremem i na szczęście po przecięciu dobrze to wyglądało :) Taka babeczka wystarczy, by poczęstować nią nawet 10 dzieci, porcje są wysokie, więc kawałki nie muszą być grube, zresztą gwarantuje, że żadne dziecko nie zje całego ( skoro nawet Maja nie dała rady...)

Ciasto:

  • 375 g mąki
  • 330 g cukru pudru
  • 5 łyżek kakao
  • 5 średnich jajek
  • 330 g oleju
  • 330 g mleka
  • 4,5 łyżki złotego syropu (golden syrop) lub sztucznego miodu-pominęłam
  • ¾ łyżeczki sody

Piekarnik nagrzać do 160°C. Foremkę do babeczki giganta wysmarować tłuszczem dolną jej część zabezpieczyć krążkiem wyciętym z pergaminu.

Do dużej miski przesiać mąkę, sodę, kakao i cukier puder. W osobnym naczyniu połączyć olej, mleko, jajka i złoty syrop. Powstałą mieszaninę wlać do suchych składników z większej miski. Zmiksować razem, aż nie będzie grudek. Piec w nagrzanym do 160°C piekarniku przez ok 45-50 min. do tzw.suchego patyczka. Ja piekłam ponad godzinę.

Upieczoną babeczkę odstawić do całkowitego ostygnięcia, a następnie wyjąć odwracając foremkę na deskę/talerz.

Krem maślany :

  • 750 g cukru pudru
  • 240 g miękkiego masła
  • 4-5 łyżek mleka
  • 3 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Zmiksować masło z cukrem pudrem i ekstraktem waniliowym, a następnie dodać mleko. Miksować do uzyskania puszystej konsystencji.

Powstałym kremem posmarować górę spodu babeczki, nałożyć ,,czapeczkę" z drugiej, górnej części i całość za pomocą rękawa cukierniczego, szprycy do tortów lub łopatki pokryć resztą kremu.Zaraz potem posypać posypką, wówczas ładnie się do tortu przyklei, wstawić do lodówki, by krem zastygł.


Przepis spisałam z amerykańskiej strony internetowej, niestety nie mogę znaleźć, ale zwiększyłam o 50% ilość wszystkich składników, bo tamta wersja nie wystarczyła by napełnić foremki i ozdobić kremem tort.

PĄCZKOWE MUFFINKI Z DŻEMEM

vanilia81

muffinki pączkowe

Tłusty czwartek- piękna sprawa :) Raj dla łasuchów. Mam z tym dniem mały problem, ponieważ w głębi duszy czuje, że powinnam obdarować rodzinę domowymi pączkami, ale na myśl o smażeniu w głębokim tłuszczu, a następnie o walce z likwidacją wszechobecnego zapachu oleju przez następny tydzień, jakoś nie mogę się przemóc. Wmawiam  więc sobie, że dla trzech osób nie warto się w to bawić, ale wiem, że prędzej czy później zadebiutuje w tym temacie...Póki co uroczy substytut pączków w wydaniu Nigelli. Pączkowe muffinki to naprawdę fajna sprawa. Maczane w masełku i obtoczone w cukrze naprawdę przypominają pączki! Zachwyconej Mai nie mogłam od nich odgonić.  

 

Składniki:

  • 125 ml mleka
  • 85 ml oleju ( np. kukurydziany / rzepakowy)
  • 1 duże jajko
  • 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • 200 g mąki pszennej
  • łyżeczka (kopiasta) proszku do pieczenia
  • 100 g drobnego cukru
  • 12 łyżeczek dżemu truskawkowego

do maczania:

  • 100 g masła
  • 150 g cukru kryształu

Piekarnik rozgrzać do 190 st. C

Do jednej miseczki wlać mleko, olej, ekstrakt waniliowy i wbić jajko. Do drugiej mąkę z proszkiem do pieczenia i cukier. Połączyć zawartości obu miseczek i niedbale wymieszać widelcem, tylko do połączenie się składników.

Foremkę do muffinek porządnie natłuścić. Ja użyłam silikonowej w serduszka, która jak każda silikonowa nie wymagała natłuszczania.

Nałożyć masę do 1/3 wysokości wgłębień, następnie do każdej nałożyć po łyżeczce dżemu i przykryć resztą ciasta. Piec w nagrzanym piekarniku ok 20 min. aż muffinki urosną i się zarumienią.

Roztopić masło, przelać do miseczki, a cukier kryształ wsypać na talerzyk (lub do miseczki jak wygodniej). Każdą muffinkę zamoczyć w masełku i obtoczyć w cukrze. Podawać koniecznie cieplutkie :)

muffinki pączkowe


© Ciasteczkolandia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci