Menu

Ciasteczkolandia

Wpisy otagowane : smietana-kremowka

Tort Justyś (czekoladowy z kajmakiem i prażonym słonecznikiem)

vanilia81

tort justyś julii rozumek z prażonym słonecznikiem i masa kajmakową z kajmakiem czekoladą

Nie mogłam go nazwać inaczej, bo choć od kilku dobry lat znam jego ,,blond" wersję (jasny biszkopt i śmietana), to tą  poznałam dzięki Julii Rozumek, która podała kiedyś na blogu (klik) przepis na tort przepisu swojej siostry Justyny. Julia nie wie czy jest jakaś inna, właściwa nazwa tego tortu.

Ja nawet wiedzieć nie chcę, dla mnie to ,,tort Justyś" i tyle ;) Najwięcej uroku mają przecież przepisy w starych, poplamionych brulionach lub na skrawkach papieru, których nazwy poprzedzone są imionami osób, od których je mamy i z którymi nam się kojarzą...

Na trzydzieste siódme urodziny męża mego przygotowany, bo jak solenizant o tort zapytany powiedział ,,jak będzie miał dużo czekolady to będzie super".

Był super. Obłędnie pyszny. Kaloryczny i choć zdawać by się mogło bardzo słodki, to wcale tak nie jest.. Nie jest też mdły. Puszkę masy kajmakowej równoważy w nim kakao i gorzka czekolada.

Chrupiące, podprażone ziarno słonecznika, zatopione w satynowej masie kajmakowej, a  wszystko to na kakaowym biszkopcie, otulone czekoladową (nie słodką) bitą śmietaną. I jeszcze te pokruszone bezy na wierzchu...Coś cudownego. Koniecznie musicie spróbować. Koniecznie!

Biszkopt:

Tortownica o średnicy 24 cm (moja miała 22 cm i trochę ciasta miałam za dużo)

temperatura pieczenia: 175ºC

(szklanka o pojemności 250 ml)

  • 7 jaj
  • ¾ szklanki cukru
  • ½ szklanki mąki tortowej
  • ½ kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Jajka  ubić  z cukrem na puszystą masę.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i kakao i przesiać do masy.

Delikatnie, ale dokładnie wymieszać, najlepiej szpatułką (tak by nie było widać suchej mąki)

Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia.

Przelać ciasto do formy.

Piec ok 40 min. w piekarniku nagrzanym do 175ºC (grzałka góra-dół)

Odstawić do wystygnięcia.

Masa kajmakowa ze słonecznikiem:

  • puszka masy kajmakowej
  • 150 g łuskanego słonecznika
  • 300 g masła
  • łyżka cukru

100 g masła rozpuścić w rondelki, dodać słonecznik i łyżkę cukru, wymieszać.

Blachę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć zawartość rondelka i włożyć do rozgrzanego do 175ºC piekarnika na ok 10-15 min., uważając by nie spalić słonecznika, a jedynie go przyrumienić.

Wyjąć, odstawić do ostudzenia.

Masę kajmakową przełożyć z puszki do misy miksera, dodać masło i zmiksować, dodać przestudzony słonecznik, całość zmiksować na małych obrotach.

Krem śmietanowo-czekoladowa

  • 500 ml śmietany kremówki
  • łyżka cukru
  • tabliczka gorzkiej czekolady (najlepiej 70%)

Do ozdoby

  • 50 - 100 g startej, gorzkiej czekolady
  • kilka garści małych bez

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, odstawić.

Śmietanę  ubić na sztywno, dodając cukier i odrobinę soku z cytryny.

Pod koniec ubijania dodać roztopioną czekoladę, krótko zmiksować.

Biszkopt przekroić na  trzy równe blaty.

Do nasączenia biszkoptu- herbata z cytryną i wódką.

Jeśli będą go jadły dzieci można darować sobie ponczowanie ciasta lub pominąć wódkę. Będzie pyszne i bez tego.

Na pierwszy blat przełożyć masę kajmakowo - słonecznikową (jeśli będzie bardzo płynna, można ją odstawić na kwadrans czy dwa do lodówki).

Przykryć drugim blatem, na który nałożyć część kremu ze śmietany i czekolady.

Nałożyć trzeci blat, pokryć go i boki tortu resztą kremu.

Posypać startą czekoladą i pokruszonymi bezami (tą czynność sugeruję wykonać w dniu podania tortu).

Patera na tort (z cudnymi reniferami, które widać gdy jest jeszcze lub już pusta...) : Mia home passion:  tutaj

 

Tort Raffaello

vanilia81

tort rafaello kokosowy migdałowy z malibu na komunie chrzest

Gdybym musiała...

Choć na szczęście całe nie muszę,

wybrać jeden tylko rodzaj słodyczy, który do końca życia jeść bym mogła,

byłoby to Raffaello.

Za kokosową lekkość,

kruchość wafelka, przy każdym naciśnięciu podniebienia na nowo odkrywaną,

za delikatność nadzienia, które opracowali chyba aniołowie

i ten niebiański (trzymając się boskiej terminologii) migdał- niespodziankę w środku...

Uwielbiam.

I pamiętam dokładnie, kiedy pierwszy raz je skosztowałam, jako mała dziewczynka we Frankfurcie u Babci. 

Całe pudełko zjadłam z tego zachwytu.

I zaraz do sklepu po kolejne pobiegłam, żeby było. Żeby mi go czasem nie zabrakło. 

W tym torcie biszkopt likierem Malibu nasączyłam, do masy z bitej śmietany i mascarpone mleka kokosowego dodałam, a zamiast cukru białej czekolady trochę (usztywniła krem cudnie).

Krem nie jest mdły. Nic podobnego, w duecie z biszkoptem jest idealny. Podobnie jak w pralince, tak i tu migdały (dla wzmocnienia chrupkości i koloru podprażone) wieńczą całość. 

Tą subtelną słodyczą się otuliłam i jakoś łatwiej mi było z trzydziestoma pięcioma świeczkami  się pogodzić,

chociaż ich przecież nawet w tort nie wbiłam...

ps. Myślę, że pięknie sprawdziłby się jako tort komunijny lub podany z okazji Chrztu.

foremka: okrągła tortownica o średnicy 20 cm

na ok 10-12 kawałków

Biszkopt:

  • 5 dużych jajek 
  • ¾ szklanki maki pszennej tortowej
  • ¼ szklanki mąki ziemniaczanej
  • 150 g cukru (najlepiej drobnego)

Oddzielić żółtka od białek.

Białka ubijać ze szczyptą soli, pod koniec ubijania dosypywać stopniowo cukier.

Miksując na wolnych obrotach dodawać po kolei żółtka.

Do masy jajecznej przesiać oba rozdaje mąki i delikatnie, najlepiej za pomocą szpatułki wymieszać tak by dokładnie wmieszać mąkę. czynność tą wykonywać ostrożnie  tak by białka nie opadły.

Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia (zapinając arkusz w foremce, tak, że jego brzegi będą wychodziły na zewnątrz (nadmiar ten oderwać)

Boków nie smarujemy!

Piec w nagranym do 170º C piekarniku przez ok 30-35 min. (wbity w biszkopt patyczek powinien być suchy).

upieczony wyciągnąć upuścić ciast w formie z wysokości 60 cm na podłogę (najlepiej zabezpieczona ściereczka kuchenną. 

Nie jest to czynność niezbędna, gwarantuje natomiast (oprócz  zabawy i bycia superową mamą w oczach dzieci), że biszkopt nam nie opadnie.

krem:

  • 400 ml śmietany kremówki (schłodzonej!)
  • 250 g serka mascarpone
  • 250 ml mleka kokosowego (schłodzonego)*
  • 150 g białej czekolady

* mam na myśli jedynie gęstą śmietankę, która jest w puszce, jeśli jest w puszcze woda możemy ją wylać. Im bardziej tłuste mleczko, tym lepiej.  Ja użyłam z Lidla i jest bardzo geste

dodatkowo:

  • 100 ml likieru kokosowego Malibu (lub migdałowego Amaretto) do nasączenia biszkoptu
  • kilka łyżek wiórek kokosowych
  • 100 g płatków migdałowych
  • 10-12 pralinek Raffaello

Czekoladę rozpuścić ( w kąpieli wodnej lub mikrofalówce), odstawić.

Śmietanę ubić na sztywno, dodać mleko kokosowe, mascarpone dalej miksować. Na koniec stopniowo dodawać rozpuszczoną, przestudzoną czekoladę. 

Jeśli mleko kokosowe było mało schłodzone masa może być dość rzadka. Nie przejmujcie się tym, mleko kokosowe i czekolada po schłodzeniu usztywnią krem.

Migdały podpiec kilka minut ( do zarumienienia) na średnim ogniu na suchej patelni, potrząsając nią co chwilę by ich nie przypalić.

Biszkopt przeciąć na trzy równe części, każdą nasączyć likierem, poprzekładać kremem warstwy oraz boki tortu. 

Posypać płatkami migdałowymi.

Przed podaniem ozdobić Raffaello.

Smacznego!

tort_rafaello_41

tort_rafaello_1

tort_rafaello_2

 źródło przepisu na biszkopt: Moje Wypieki

 

Lekki tort pomarańczowy

vanilia81

Wysoki, lekki, puszysty o świeżej, cytrynowej nucie.

Tort taki.

Jak słońce trochę.

Na drugie urodzinki mojej Gosi go upiekłam. 

Bo ona też słonko nasze przecież.

Ładnie swój kawałek zjadła, choć to rekomendcaja żadna, bo ona generalnie kocha jeść...

Prosty. W sensie łatwy do zrobienia. Z tą chorągiewka w niego wbitą chyba więcej pracy miałam. Choć ona równie banalna w wykonaniu. Naprawdę...

temperatura pieczenia: 160ºC

foremki: 1 lub 2 okragłe tortownice o średnicy ok. 20 cm 

Jeśli piec będziemy oba biszkopty naraz, najlepiej umieścić je na jednym poziomie w piekarniku (wówczas możemy korzystać z funkcji grzałki góra dół)

Biszkopt:

szklanka o pojemności 250 ml

  • 7 dużych jajek 
  • szklanka cukru (najlepiej drobnego)
  • szklanki + 2 łyżki mąki pszennej tortowej
  •  ½ szklanki mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli

Krem do przełożenie:

  • 3 szklanki soku z pomarańczy* + pół szklanki do napączowania biszkoptu**
  • 2łyżki cukru
  • 2 opakowania budyniu waniliowego 

Krem do obłożenia:

  • 500 g śmietany kremówki
  • 250 g serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • skórka starta z umytej pomarańczy bio (lub spażonej zwykłej)

* Najlepiej użyć soku świeżo wyciskanego lub pasteryzowanego  (w Lidlu ten, który jest w lodówce).

** Jesli tort będzie przeznaczony dla dorosłych warto do soku, którym będziemy nasączać biszkopt dodać kieliszek Cointreau lub innego likieru pomarańczowego.

Wykonanie biszkoptu:

Białka ubić ze szczyptą soli, pod koniec ubijania dosypywać cukier.

Miskujac na wolnych obrotach stopniowo dodawać żółtka.

Obie mąki przesiać i delikatnie, za pomoca szpatyłki wmieszać do masy, by składniki dokładnie się połączyły.

Dwie okragłe tortownice o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Przelać masę po równo do dwóch tortownic.

Piec w piekarniku nagrzanym do 160ºC przez ok. 30 min. (do tzw. suchego patyczka)

Po wyjęciu dobrze jest upuścić każda formię z wysokości 60 cm na podłogę (zapobiegnie to opadnięciu biszkoptu), odstawić do ostygnięcia (np. w uchylonym piekarniku) i dopiero wtedy obrysowując nożem boki, wyciągnąć ciasta z tortownic.

Każdy biszkopt przekroić na pół, otrzymuja w ten sposób 4 blaty.

Przygotowanie kremu pomarańczowego

2 i 1/3 szklanki soku pomarańczowego przelać do rondelka.

Resztę soku (2/3 szklanki) wymieszać z dwoma opakowaniami proszku budyniowego i 2-3 łyżkami cukru.

Sok w rondelku doprowadzić do wrzenia, dodać sok z budyniem, zmniejszyć ogień ciagle mieszajac chwilkę gotować.

Zdjać z ognia, odstawić do ostygnięcia.

Jeśli ktoś jest zwolennikiem maślanych kremów, na tym etapie może wmiksować do masy kostkę miękkiego masła, ja nigdy nie widzę takiej potrzeby ;)

Przygotowanie kremu śmietankowego do obłożenia tortu

Schłodzoną (to ważne!) śmietanę kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder, a następnie wolno miksując wmieszać serek mascarpone i skórkę startą z pomarańczy.

Pierwszy blat (najlepiej najgrubszy; bedzie dźwigał cały tort) nasączyć kilkoma łyżeczkami soku z pomarańczy.

Nałożyć na niego 1/3 część kremu pomarańczowego, przykryć drugim blatem, który równiez delikatnie nasaczyć, przełożyć połowa pozostałego kremu i czynności powtórzyć. Ostatni blat biszkoptu pokryć kremem z bitej śmietany i mascarpone. Obłożyć nim również boki tortu (można grubo smarować kremu jest sporo, na pewno nie zabraknie).

Ozdobić paseczkami skórki umytej, niewoskowanej pomarańczy, jej platerkami, listkami melisy...

Smacznego!

tort pomarańczowy orange cake dla dzieci z choragiewkami

 

Malinowo- bananowe tiramisu dla dzieci

vanilia81

malinowobananowe_tiramisu_dla_dzieci_z_bita_mietana_mlekiem_i_mascarpone_1

Z klasycznym tiramisu jest jeden problem. Surowe żółtka, kawa i alkohol dyskwalifikują go z listy deserów dla dzieci. Wymyśliłam więc dla nich, jego mleczno- owocową wersję, którą mogą zajadać nawet roczne dzieci. Mięciutkie biszkopty nasączone mlekiem lub kakao, pełna witamin słodko- kwaśna warstwa bananów i malin, a wszystko to pokryte pierzynka z puszystej bitej śmietany i seria mascarpone. Mleko i przetwory mleczne to ważne elementy w diecie dzieci i młodzieży, ponieważ są źródłem wapnia, który  buduje i dba o ich zęby i kości.

Tiramisu sprawdzi się oczywiście jako podwieczorek, choć zauważyłam, że kiedy w weekend przygotuje je wieczorem, to  znikają z lodówki już w porze drugiego śniadania...

Składniki:

na 3 porcje

  • 15 szt. podłużnych biszkoptów (najlepiej bez cukrowej posypki)
  • szklanka mleka
  • łyżka rozpuszczalnego napoju kakaowego (u mnie malinowy)
  • 150 ml śmietany kremówki
  • 3 pełne łyżki serka mascarpone
  • 2 łyżeczki miodu, ksylolitu lub cukru
  • 1 banan
  • 3 garści malin
  • sok z połowy cytryny (opcjonalnie)
  • listki melisy do ozdoby (opcjonalnie)

Z mleka i proszku kakao przygotować napój, przelać do płaskiego naczynia.

Maliny przebrać, umyć, odszypułkować.

Banana obrać, pokroić w ok. pół centymetrowe plasterki i zanurzyć je w soku z cytryny (jeśli zależy nam by nie zczerniały).

Śmietanę (schłodzoną!) ubić, pod koniec ubijania dodać miód lub cukier, serek mascarpone i  krótko zmiksować.

Przygotować 3 miseczki/ szersze szklanki.

Biszkopty maczać po kolei w mleku, tak by się nim nasączyły, ale nie rozpadły.

Wyłożyć nimi dno, przycinając jeśli to konieczne (na spód przewidziane są 3 biszkopty).

Na biszkopty nałożyć po dwie łyżki kremu z bitej śmietany i mascarpone, na niego, gęsto warstwę z połówek plasterków banana i malin.

Następnie ponownie układamy warstwę nasączonych w napoju mlecznym biszkoptów, na nią warstwę masy śmietankowo - serowej (wygładzając ja szpatułka lub nożem) na górze umieszczamy resztę owoców, ozdabiamy melisa (ucząc w ten sposób dzieci estetyki...)

To tiramisu nie zawiera jajek, nie wymaga więc leżakowania w lodówce.

Smacznego!

malinowobananowe_tiramisu_dla_dzieci_z_bita_mietana_mlekiem_i_mascarpone_2

malinowobananowe_tiramisu_dla_dzieci_z_bita_mietana_mlekiem_i_mascarpone

 

 

Tort bezowy z borówkami i nutą róży na rocznice ślubu i nie tylko...

vanilia81

tort bezowy z borówkami pavlova pavlowej beza rocznice ślubu

Od 9 lat, bo tyle jesteśmy małżeństwem, nie ma dnia, żebym nie usłyszała od mojego męża czegoś miłego. Często słyszę ,,kocham cię", ale też moje ulubione ,,chodź zrobiłem kawę". Zawsze wtedy pyta mnie czy mam do niej coś słodkiego. Zawsze mam. Dziś też miałam...

Celebrujcie rocznice ślubu, nawet jeśli nie są one okrągłe. Ja tymczasem zmykam pakować walizkę, na poduszcze znalazłam wydruk rezerwacji hotelu w Budapeszcie...

temperatura pieczenia 175º C/ po włożeniu bezy zmniejszamy 150º C (termoobieg)

foremki: dwie duże blachy

Składniki:

  • 8 białek 
  • 50 dag cukru ( najlepiej drobnego)
  • 2 łyżeczki soku z cytryny (lub octu winnego)
  • 4 łyżeczki mąki ziemniaczanej (lub skrobi kukurydzianej)

do przełożenia i ozdoby

  • 500 ml śmietany kremówki
  • 3 łyżeczki wody różanej
  • 3 łyżeczki cukru różanego ( można pominąć)

Białka ubić na pół sztywno.

Ubijając, stopniowo dosypywać cukier, aż powstanie sztywna i błyszcząca masa.

Wmieszać (lub wmiksować na wolnych obrotach) do niej sok z cytryny i mąkę.

Dwie blachy wyłożyć papierem do pieczenia, odrysować (np.od spodu tortownicy) trzy identyczne okręgi o średnicy 18-20 cm.

Na każde odrysowane kółko nałożyć możliwie równa ilość masy, tak by zachować 1,5- 2 cm odstępu od brzegu (masa po upieczeniu trochę się rozpłynie, wypełniając okrąg),

Włożyć do piekarnika i od razu zmniejszyć temperaturę do 150ºC.

Piec 50 min. Gotowe blaty będą złotawe i chrupiące z zewnątrz, a miękkie w środku.

Uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić w nim ciasto, aż do wystudzenia.

Ubić schłodzona śmietanę kremówkę /tortowa. Pod koniec ubijania dodać wodę różana i (opcjonalnie cukier różany).

Każdy z blatów posmarować warstwa śmietany. Ostatni, najwyższy ułożyć odwrotnie tak, by móc układać borówki na płaskiej powierzchni.

ps. W wersji, która podałam nuta różana jest wyczuwalna. Lekko kwaśne borówki sprawiają, że całość nie jest mdła. Nic nie stoi na przeszkodzie, by borówki ( lub np.maliny, jeżyny czy porzeczki) umieścić także na niższych piętrach tortu, lub tak jak ja to zrobiłam nasypać ich jeszcze trochę na talerzyk przed podaniem.

Smacznego! Powodzenia w pieczeniu i w miłości...

tort bezowy z borówkami pavlova pavlowej beza rocznice ślubu

tort bezowy z borówkami pavlova pavlowej beza rocznice ślubu

Filiżanki i miseczki widoczne na pierwszym zdjęciu pochodzą ze sklepu Pretty Home 

 

Pastelowy tort dla dzieci z piankami marshmallow

vanilia81

Na bazie pianek marshmallow można ambitnie przygotować masę cukrową, a potem obkleić nią tort i wyczarować na nim cuda. Nie każdy posiada niestety niezbędne do tego zdolności manualne (to o mnie) i czas (to też o mnie...). Można wtedy tort ozdobić tort gotowymi piankami. Tak jest prościej, szybciej, a dzieci i tak będą zachwycone. Kolory, które wybrałam przypadną do gustu do dziewczynce, ale jeśli użyjecie pianek błękitnych, czy pastelowo miętowych, sprawdzą się na urodzinach, czy chrzcinach chłopczyka.

Nie mam w zwyczaju pokazywać na blogu twarzy moich dzieci, tym razem zrobiłam wyjątek i możecie zobaczyć moją 7 letnia Maję, dla której ten tort powstał.

Sto lat Królewno!

Ponieważ zależało mi na uzyskaniu biszkoptu o jak najdelikatniejszym odcieniu różu, upiekłam go na samych białkach, nie jest to oczywiście konieczne.

Składniki: 

szklanka o pojemności 250 ml

  • 5 białek
  • szklanka cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli
  • odrobina różowego barwnika (w żelu wystarczy czubek patyczka do szaszłyka) 

Krem i ozdobienie

  • 600 g śmietany kremówki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • duża paczka (300 g) pianek marshmallow (moje kupiłam w Lidlu) 
  • 3 łyżki soku z cytryny

Białka ze szczyptą soli ubić na dość sztywno.

Dodać barwnik i chwilę miksować, by piana była w jednolitym, pastelowo- różowym kolorze.

Przesiać do niej obie mąki i delikatnie, mieszać szpatułką, by składniki się wymieszały.

20 cm okrągła foremkę wyłożyć papierem do pieczenia.

Przelać do niej ciasto i piec w piekarniku nagrzanym do 170°C przez ok. 35 min. (do tzw. suchego patyczka)

Po wyjęciu dobrze jest upuścić ciasto w formie z wysokości 60 cm na podłogę (zapobiegnie to opadnięciu biszkopta).

Odstawić do ostygnięcia i dopiero wtedy obrysowując nożem boki, wyciągnąć biszkopt z tortownicy.

Przekroić go na pół. Sok z cytryny połączyć z 3 łyżkami przegotowanej wody i nasączyć nimi dolny blat biszkoptu

Schłodzoną (to ważne!) śmietanę kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder.

Kilka łyżek śmietany nałożyć na pierwszy blat.

5-7 szt. pianek (tych prostych, skręcone warto zachować do obłożenia tortu) pokroić w kosteczkę (ok.5-8 mm) i rozsypać, powtykać

Część śmietany przełożyć na pierwszy blat, powtykać w nią pokrojone pianki.

Nałożyć drugi blat, nasączyć go, pokryć jego górę i boki tortu śmietaną, wygładzić.

Boki tortu obłożyć poskręcanymi piankami.

Ponieważ tort będzie wyższy niż pianki, następnie układamy dookoła, poziomo proste pianki przecięte wzdłuż na pół (wtedy wysokość biszkoptu i pianek się wyrówna.

Kilka pianek układamy na środku. Dobrze sprawdzą się tak też truskawki, ale należy je, podobnie jak wszelkie posypki nałożyć tuż przed podaniem.

Tak ozdobiony tort może spokojnie poleżeć przez noc w lodówce (pianki nie odpadną) choć zachęcam jednak do tego, by obłożyć go śmietaną i ozdobić w dniu podania. Jeśli musi być przygotowany dzień wcześniej sugeruję dla pewności dodanie do śmietany usztywniacza typu śmietan fix.

Udanej imprezy!

 

Ceramikę widoczna na zdjęciu (paterę, talerzyki i łyżeczkę) znajdziecie w uroczym sklepiku Pretty Home.

 

 

Mus z białej czekolady z różano-cytrynową nutą

vanilia81

różano-cytrynowy mus z białej czekolady

W musie tym intensywna słodycz białej czekolady została otulona subtelnym różanym aromatem i skropiona dla równowagi orzeźwiająca cytryną. Lekko (nie mówię tu o kaloriach, a konsystencji ;)), świeżo, romantycznie...Pięknych Walentynek i dużo miłości nie tylko 14 lutego Wam życzę:*

Składniki (na 2-3 porcje)

  • 100 g białej czekolady
  • 150 ml śmietany kremówki
  • płaska łyżeczka żelatyny
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki wody różanej
  • łyżeczka soku  cytryny
  • łyżeczka skórki otartej cytryny 
  • odrobina soli (pół szczypty)

Czekoladę (połamaną na kawałki) ze śmietanę umieścić w rondelku i stopić w kąpieli wodnej.

Żelatynę zalać łyżką ciepłej wody i wymieszać, by się rozpuściła. Naczynie z nią można umieścić w garnku z wodą kąpieli wodnej, ułatwi to sprawę.

Żółtka oddzielić od białek.

Do ostudzonej lekko mieszaniny czekoladowej dodać żelatynę, żółtka, wodę różaną, cytrynę oraz skórkę z niej otartą, całość dobrze wymieszać (najlepiej ubijaczką)

Odstawić na kwadrans do lodówki.

Ubić białka z odrobiną soli na sztywno.

Delikatnie, ale dokładnie wmieszać białka do schłodzonej masy.

Przelać do miseczek w których mus będziemy podawać i wstawić ponownie do lodówki na min. 3 godz.

różano-cytrynowy mus z białej czekolady

różano-cytrynowy mus z białej czekolady

przepis własny

Beza Pavlovej z truskawkami

vanilia81

beza pavlova z truskawkami

Chrupiąca z wierzchu, mięciutka i puchata w środku, pokryta warstwą bitej śmietany.

Beza Pavlovej. Od paru dobrych lat, u nas to ,,must have" każdego lata. Wcale mnie nie dziwi, że od niespełna 90 lat Australijczycy spierają się z Nowozelandczykami, kto z nich pierwszy przygotował ten deser dla rosyjskiej primabaleriny Anny Pawlowej (biała beza ma przypominać jej spódniczkę)

Prosta w wykonaniu, urocza wizualnie i choć słodka, nie znam osoby, która by nią pogardziła. Prawie zawsze kończy się na dokładce. Niech Was nie kusi dodanie cukru pudru do bitej śmietany. Naprawdę nie jest to konieczne. Nie zaszkodzi za to dodanie kilku listków mięty...

Składniki:

  • 6 białek (z dużych jaj)
  • 300 g drobnego cukru 
  • 1 łyżeczka octu winnego 
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej)

do podania:

  • 400-500 ml śmietany kremówki 
  • kilka garści truskawek
  • listki mięty (opcjonalnie)

 

Białka ubić na pół sztywno, a następnie ubijając dodawać po łyżce cukru, aż stanie się sztywna i błyszcząca.

Na tym etapie dodać także mąkę i ocet.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i odrysować na niej okrąg o średnicy 20-23 cm.

Przełożyć pianę na odrysowane koło, delikatnie wygładzić.

Włożyć do piekarnika nagrzanego do 180°C, natychmiast zmniejszyć temperaturę do 150° C  i piec przez ok. godzinę i kwadrans.

Beza powinna być krucha i sucha z zewnątrz, a po naciśnięciu sprężysta.

Uchylić drzwiczki piekarnika i zostawić w nim bezę, aż do ostygnięcia (nawet na całą noc)

Przed podaniem przełożyć odwrócić bezę do góry nogami (nie jest to konieczne, ale w ten sposób uzyskamy płaską powierzchnię).

Schłodzoną śmietanę kremówkę ubić (nie musi być bardzo sztywna), rozłożyć ją na deserze i ozdobić umytymi, obranymi truskawkami i listkami mięty.

 

beza pavlova z truskawkami

beza pavlova z truskawkami

beza pavlova z truskawkami

Waniliowa panna cotta z pieczonym rabarbarem

vanilia81

waniliowa panna cotta z pieczonym rabarbarem

Rabarbar... czekam na niego z utęsknieniem cały rok. Uwielbiam go w staromodnym kompocie, jako dodatek do tarty czy crostaty, a także w duecie z truskawkami w dżemie. Tym razem upiekłam go wg. przepisu Nigelli i wykorzystałam jako dodatek do panna cotty. Satynowa konsystencja i słodka wanilia w jej składzie (której ziarenka uparcie gromadzą się na spodzie i po obróceniu wygląda jakbyśmy posypali deser pieprzem...) polubiły się z kwaśno-słodkim rabarbarowym syropem. Taki sympatyczny, czerwcowy deser.

Pieczony rabarbar: ( na ten deser wystarczy podana niżej ilość, ja robię go z podwójnej ilości i wykorzystuje do innych deserów)

  • ½ kg rabarbaru (waga przed obraniem)
  • 150 g cukru

Składniki na panna cottę

  • 500 ml śmietany kremówki
  • 4 płaskie łyżeczki żelatyny
  • laska wanilii
  • 50 g cukru

Rabarbar obrać, umyć, pokroić na ok. 2 cm kawałki.

Przełożyć do żaroodpornego naczynia, zsypać cukrem, wymieszać, przykryć folią i piec pół godziny w 190°C.

Zlać do rondelka sok, który wypłynie z rabarbaru i na niewielkim ogniu gotować go redukując jego ilość o połowę (stanie się bardziej gęsty)

Wykonanie panna cotty:

Śmietanę kremówkę zagotować z cukrem.

Laskę wanilii przeciąć wzdłuż, wydobyć z niej nożem czarne ziarenka i wraz z laską wrzucić do śmietany.

Całość gotować na małym ogniu, by cukier przestał być wyczuwalny pod łyżką, a śmietana nabrała aromatu wanilii.

Odlać 150 ml śmietany, dodać do niej żelatynę i dokładnie wymieszać (najlepiej małą trzepaczką) by żelatyna dokładnie się rozpuściła

Połączyć obie śmietany i raz jeszcze całość wymieszać.

Przelać do naczynek, odstawić, by deser troszkę przestygł,  następnie na kilka godzin umieścić w lodówce aż stężeje.

Polać syropem rabarbarowym z dodatkiem pieczonych łodyg rabarbaru.

Rabarbarowy dodatek może być schłodzony lub dla kontrastu podany na ciepło.

waniliowa panna cotta z pieczonym rabarbarem

waniliowa panna cotta z pieczonym rabarbarem

Tort potrójnie kokosowy

vanilia81

tort kokosowy

Kakaowe, puszyste, biszkoptowe blaty delikatnie nasączone likierem kokosowym, przełożone masą, która przypomina nadzienie batonika bounty- mocno kokosową, słodką, gęstą oraz kremem na bazie bitej śmietany i mascarpone- dla równowagi lekkim i delikatnym. Boki obsypane płatkami prażonego kokosa. Mimo mocnego, trzykrotnie użytego kokosowego składnika, tort nie jest ani ciężki, ani za słodki, ani mdły. Subtelny -to słowo dobrze go określa :)

Biszkopt kakaowy 

(szklanka ma 250 ml)

  • 5 jajek
  • 2/3 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1/3 szklanki kakao
  • 3/4 szklanki cukru
  • 50 ml likieru kokosowego (np.Malibu) do nasączenia

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Białka ubić na sztywną pianę.

Pod koniec ubijania, nie przerywając miksowania dosypywać stopniowo cukier.

Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając.

Do masy jajecznej przesiać mąkę i kakao. Składniki, bardzo delikatnie wmieszać szpatułką, tak by dokładnie się połączyły.

Dno tortownicę o średnicy 24cm wyłożyć papierem do pieczenia (boków nie smarować).

Delikatnie przełożyć ciasto do formy.

Piec w temperaturze 160 - 170ºC przez około 35 - 40 min. do tzw. suchego patyczka.

Gorące ciasto wyjąć z piekarnika, z wysokości około 60 cm upuścić je (w formie) na podłogę. Odstawić do uchylonego piekarnika do wystudzenia i dopiero wtedy obrysowując boki nożem, wyciągnąć z foremki.

Masa kokosowa

  • 200 ml zagęszczonego mleka w puszce
  • 50 g cukru
  • 100 g wiórek kokosowych
  • 100 masła

Mleko i masło podgrzać w rondelu, tak by masło się rozpuściło.

Dodać cukier i wiórki kokosowe, całość zagotować na małym ogniu mieszając. Przestudzić.

Krem:

  • 500 ml śmietany kremówki
  • 250 g serka mascarpone
  • łyżeczka likieru kokosowego

Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder i serek mascarpone. Wymieszać szpatułką by składniki się połączyły.

Przestudzony biszkopt, odwrócić do góry nogami, tak by spód znalazł się u góry.

Przeciąć go na trzy blaty.

Nasączyć częścią likieru pierwszy (i każdy kolejny przed nałożeniem kremu) biszkoptowy blat, nałożyć masę kokosową, przykryć drugim, nałożyć krem śmietanowo-serowy i przykryć ostatnim blatem. Boki i wierzch tortu pokryć kremem kremem. Ja do dekoracji góry użyłam rękawa cukierniczego z okrągłą tylką. Kremem pokryć także boki tortu.

Płatki kokosowe przyrumienić na patelni, ostudzić je i obsypać nimi boki tortu.

tort kokosowy

przepis własny na bazie biszkoptu kakaowego ze strony Moje Wypieki

© Ciasteczkolandia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci