Menu

Ciasteczkolandia

Wpisy otagowane : wnetrza

Róże & motyle... (stylizacja sypialni z Cellbes)

vanilia81

sypialnia_cellbes_122


Nie zważając na to, co ma miejsce za oknem (a na Śląsku ma miejsce jakieś śnieżno-deszczowe nieporozumienie), by choć na chwilę przenieść się myślami do ciepłych miesięcy, zapraszam Was dziś do mojej sypialni. Tam bez względu na porę roku panuje lato...

Wszystkie tekstylia, które zobaczycie poniżej pochodzą z katalogu/sklepu internetowego Cellbes (klik). Odkryłam go rok temu poszukując poduszek na krzesła do jadalni i od tej pory nieustannie zachwycam się szczególnie działem dom (choć koszulki nocne i sukienkę jeansowa, którą tam zamówiłam też należą do moich ulubionych...)

Pod zdjęciami znajdziecie kilka moich sypialniach przemyśleń i linki do poszczególnych produktów...

sypialnia_cellbes_2

sypialnia_cellbes_3

sypialnia_cellbes_4

sypialnia_cellbes_19

sypialnia_cellbes_5

sypialnia_cellbes_6

sypialnia_cellbes_71

 sypialnia_cellbes_81

sypialnia_cellbes_9 

sypialnia_cellbes_10
sypialnia_cellbes_13 

sypialnia_cellbes_14

sypialnia_cellbes_15

sypialnia_cellbes_16

Wydawać by się mogło, że kluczową rolę w wyglądzie sypialni pełni łóżko. Jest to po części prawdą, bo to od niego i materaca w ogromnej mierze zależy przecież komfort naszego snu, jednak patrząc na zdjęcia powyżej widać, że wizualnie łóżko stanowi w naszej sypialni jedynie tło, a to tekstylia są w wystroju sypialni najistotniejsze.

Każdy ma swoje pościelowe preferencję. Jedni kochają bawełnę satynową, inni są fanami pościel z kory czy lnu. Znam takich, którzy kupują wyłącznie prześcieradła frotte i takich, którzy unikają ich jak ognia.

Na jedną rzecz zwracam natomiast szczególną uwagę i Was na to także uczulam. Kupując pościel, sprawdzam jej skład surowcowy. Niech kupujcie tych z domieszką, albo (o zgrozo) wyłącznie z poliestru. Życie jest za krótkie żeby spać pod plastikiem...

Jest takie powiedzenie ,,szklanek i dzieci nigdy nie jest w domu za dużo". Zmodyfikowałabym je na ,,dzieci i poduszek nigdy nie jest w domu za dużo"...

Bez względu bowiem na to na jakich poduszkach lubicie spać, dużych, małych, płaskich, profilowanych, jestem zdania, że poduszek nigdy w sypialni za dużo. Bo nawet jeśli na jednej płaskiej ktoś śpi, to jak wieczorem książki poczytać chce to z 3 pod plecami i głową wygodnie przecież prawda? A jak dzieci nad ranem przyczłapią, to też miło odstępując im swoją na płaskim nie spać...

Sypialnia to też zasłony, które ochronią nas przed porannym światłem (moja sypialnia jest od zachodu, dlatego pozwolić sobie mogę na zasłony lekkie, przepuszczające światło, rano nie wpada mi ono na twarz, za to popołudnia i wieczory w tym pokoju to bajka, polecam taki układ domu, jeśli ktoś domu czy projektu szuka...

Odpowiem jeszcze na pytanie, które być może ciśnie Wam się na usta, bo zadaje je 90% naszych gości, którzy po raz pierwszy widzą tą sypialnie, mianowicie ,,co na to Robert, ze musi spać w takim miejscu". Odpowiadam więc- nic. Na dzień dzisiejszy jest tak pogodzony, zżyty z moim pastelowym światem, że mam wrażenie zupełnie mu to nie przeszkadza, kojarzy mu się z dziećmi, ze mną, z domem po prostu. Kiedy widział, że fotografuję sypialnię do postu powiedział ,,możesz napisać, że super się w tej pościeli śpi". Dopóki mu się z falbankami do garażu nie pcham i ścian w salonie na różowo malować nie każę, nie wtrąca się do moich wnętrzarskich pomysłów. Uśmiechnie się pod nosem czasem, głową pokręci, ale nie ma z tym problemu.

I tu informacja taka dla pań, które chciałby by ich panowie również przystali na sypialnie w tym klimacie. Proces oswajania mojego męża z moją docelowym wyglądem tego pokoju był stopniowy. Najpierw pojawiły się białe podłogi, ściany i meble, następnie na stolikach nocnych stanęły lampki z pudrowo- różowymi abażurami, po jakimś czasie na pościeli zaczęło przybywać różowych kratek, paseczków, różyczek, motyli i falbanek, a na oknie pojawiły się pastelowe cottonbalsy ( w okresie wiosenno-letnim zmienione na tiulowe pompony). Także metoda małych kroków może się tu drogie panie okazać kluczem do sukcesu. Nasza górna łazienka, która na starcie została obdarowana jasno różowymi ścianami i panuje w niej klimat dokładnie takich jak w sypialni jest natomiast do dziś omijana przez męża szerokim łukiem. Robert z niej po prostu nie korzysta (ale to temat na inny post być może...)

Kochane! (dlaczego mam wrażenie, że czytają to tylko kobiety?) Dbajcie o czystość w sypialniach, używajcie najładniejszych płynów do płukania tkanin, jak najczęściej otwierajcie okna, wietrzcie pościel, zadbajcie o świeże kwiaty na stoliku nocnym czy komodzie, o coś miłego pod stopami, o zapas dobrych książek na stoliku nocnym, zapachowe świece, a sypiania stanie się Waszym ulubionym miejscem w domu...

Pięknego długiego weekedu!

na zdjęciach znalazły się:

pościel Celllbes:(klik)

poszewki kwadratowe z motywem z pościeli (klik)

różowe poduszki z falbaną (klik)

komplet poszewek na poduszki (klik)

zasłony (klik)

pled (klik)

łóżko, szafki nocne, krzesło, lampki nocne - Ikea

pompony tiulowe - Pomponowe (klik)

walizeczki i wazon Pastelowy dom (klik)

plakat motyl - Las i Niebo (klik)


sypialnia_cellbes_18

 

biurko Minko (wersja dla romantyczki)

vanilia81

biurko_Minko_1

Gdybym to biurko wybrała dla siebie...I tą ze snów moich wyjętą lampkę, w kształcie litery na jaką imię moje się zaczyna postawiła na nim, to miejsce przy którym siadam w domu by coś napisać wyglądałoby pewnie tak...

Posłodziłabym tą delikatną szarość mebla pudrowym różem...Pierwsze, własne ogrodowe róże  w wazonikach na nim bym ustawiła, by  ich zapach mieszał się z zapachem kawy. Podkradłabym krzesło Mai z jadalni i kilka jej pastelowych notesików. Ołówki dobrze bym naostrzyła. Kartkę z jakimś tekstem optymistycznym w urocza, drewnianą ramkę oprawiła, by na nią spoglądać (takie kartki czy plakaty z hasłami działają mój nastrój doskonale, polecam...).

biurko_Minko_32

biurko_Minko_4

biurko_Minko_5

biurko_Minko_61

biurko_Minko_7

biurko_Minko_8biurko_Minko_9

biurko_Minko_10

biurko_Minko_12

Ponieważ jednak jestem mamą, to wiadomo, że to co najlepsze to dla dzieci zawsze...To biurko i lampka (A jak Antos przecież...) należeć będzie do mojego syna. Aranżacja którą widzicie, choć żal mi ją było burzyć, powstała jedynie na potrzeby zdjęć dla producenta biurka- firmy Minko. Na moim białym biurku z Ikei bardzo podobny, kobiecy, słodki klimat panuje. Tylko biurko nie takie modne i designerskie, no i lampki w kształcie litery,, a" na nim brak...

Antosiowi zagospodaruję je zupełnie inaczej, bo mebel ten ( i jego kolor- light grey) jest niezwykle uniwersalny. I dodam - solidny. Z gatunku tych, których wygląd idzie w parze z jakością.

Biurko: Basic + marki Minko

krzesło: Tripp trapp marki Stokke

lampka: Little lights

sznurkowy dywanik, Cottonballsy i tiulowe pompony (w skrzyni) : Cottonove love

różowa ramka: Lamps & Company

kartka w ramce, taśmy dekoracyjne : Lemon Ducky

drewniana skrzynia: Wooden Story

filiżanka i miseczka: Pretty Home

 

© Ciasteczkolandia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci