Menu

Ciasteczkolandia

Wpisy otagowane : Czekolada-deserowa

Ciasto ekstremalnie czekoladowe

vanilia81

ciasto czekoladowe

Kiedy 3 i pół tabliczki gorzkiej (u mnie 74%) czekolady spotykają się z masłem, słodzonym, skondensowanym mlekiem i uroczą posypką to nie wiem jak Wy, ale ja jestem spokojna, że powstanie z tego pyszne ciasto. Ekstremalnie czekoladowe, intensywne w każdym kęsie, przypominające brownie, ale od niego wyższe, no i z polewą. Nie, nie jest przeraźliwe słodkie. Trudno poprzestać na jednym kawałku. Polecam.

Składniki:

Ciasto:

  • 250 g gorzkiej czekolady
  • 250 g masła
  • 100 g cukru
  • 100 g brązowego cukru
  • 100 ml wody
  • 125 ml śmietany (u mnie 12%)
  • 2 duże jajka
  • 230 g mąki pszennej
  • 50 g kakao w proszku
  • szczypta soli
  • posypka (opcjonalnie) 

Polewa:

  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 180 ml słodzonego mleka skondensowanego
  • 100 g masła

Czekoladę połamać, wrzucić do rondelka wraz z masłem i cukrem, dolać wodę.

Podgrzewać na małym ogniu do uzyskania płynnej masy.

Odstawić na kilka minut, po czym wmieszać do niej jajka i śmietanę.

Dodać mąkę, kakao, sól i dokładnie wymieszać/ zmiksować.

Formę do pieczenia o boku 20-23 cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Przelać ciasto do formy i piec w temperaturze 175°C przez  ok. 45 min, lub do momentu, aż wbita w ciasto wykałaczka po wyciągnięciu będzie sucha.

Po upieczeniu odstawić ciasto w formie do całkowitego wystygnięcia.

Polewa:

W kąpieli wodnej (czyli rondelku umieszczonym nad większym garnkiem z gotującą się wodą) rozpuścić czekoladę, mleko skondensowane i masło).

Przed polaniem ciasta polewę należy wystudzić/ schłodzić, by nabrała gęstości i dała się ładnie rozsmarować na cieście.

Wystudzone ciasto wyciągnąć z formy, polać polewą, posypać posypką (opcjonalnie).

 

ciasto czekoladowe

ciasto czekoladowe choccolate cake

ciasto czekoladowe chocolate cake

źródło inspiracji: ,,Czekolada" Carla Bardi 

Babeczki czekoladowo- kawowe

vanilia81

babeczki czekoladowo kawowe

Jestem! Witam po miesięcznej przerwie związanej z przeprowadzką do naszego nowego domu. Babeczki czekoladowo-kawowe były wypiekiem, którym żegnałam piekarnik w starej kuchni i jednym z pierwszych, które upiekłam w nowym piekarniku. Są tak mocno czekoladowe, że przypominają brownie. Likier czekoladowy zastąpiłam raz rumem i wyszły równie smaczne. Pewnie idealnie byłoby oblać je polewą czekoladową lub ozdobić kremem, ale kto się przeprowadzał wie, że nie ma w tym czasie szans na taką ekstrawagancję. Na szczęście w takiej prostej wersji także są pyszne. Pozdrawiam Was ciepło! :*

Składniki:

  • 120 g masła
  • tabliczka (100 g) gorzkiej czekolady
  • ½ szklanki wody
  • 2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 4 łyżki likieru kawowego (w wersji rumowej zastępujemy go rumem)
  • 200 g cukru (brązowego, białego lub pół na pół)
  • 150 g mąki pszennej
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kakao
  • 1 duże jajko

W rondelku na małym ogniu roztopić masło, czekoladę, wodę, kawę i likier.

Mieszać i gotować do uzyskania gładkiej masy.

Zdjąć z ognia, dodać cukier, wymieszać i odstawić na kilka minut, by masa przestygła

Do miseczki przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia i kakao.

Wymieszać je z czekoladową masą. Dodać jajko i ponownie całość dokładnie połączyć.

Foremkę do muffinek wyłożyć papierowymi papilotkami.

Napełnić je ciastem do 2/3 wysokości i piec w piekarniku rozgrzanym do 170°C  przez 20-30 min., aż włożony w babeczkę patyczek będzie suchy.

Upieczone wyjąć z foremki i wystudzić na metalowej kratce.

Można je polać polewą lub udekorować kremem.

babeczki czekoladowo kawowe

babeczki czekoladowo kawowe

babeczki czekoladowo kawowe

Kłopotki (beziki orzechowe z czekoladą)

vanilia81

kłopotki beziki orzechowe

Będąc ostatnio w księgarni rzuciła mi się w oczy książka Magdaleny Kordel ,,Malownicze.Wymarzony dom". Uśmiechnęłam się, bo jej tytuł i sielski klimat okładki przypomniał mi o tym, że za kilka miesięcy i ja zamieszkam w wymarzonym domu na wsi...

Kilka dni później (jak ja lubię takie znaki!) Asia z Book me a cookie zaprosiła mnie do zabawy, polegającej na upieczeniu swojej wersji ,,kłopotek"-ciasteczek, które w powieści piekła jedna z bohaterek.

Od razu wiedziałam, że moje kłopotki muszą być malutkie, słodkie, z czekoladą (wiadomo, czekolada nie pyta- czekolada rozumie...) i orzechami (bogactwo magnezu).

Tak powstały te malutkie, mocno orzechowe, delikatnie chrupiące beziki, połączone ze sobą czekoladą.

Wyciskanie bezików to wdzięczne i relaksujące zajęcie gdy jest nam źle, o wyjadaniu resztek rozpuszczonej czekolady nie wspomnę...

Na koniec mała niespodzianka! Na dniach ogłoszę na blogu KONKURS, w którym do wygrania będą książki, już dziś zapraszam Was do udziału.

Składniki:

  • 2 duże białka
  • szczypta soli
  • ½ szklanki cukru (najlepiej drobnego)
  • ½ szklanki mielonych orzechów włoskich
  • łyżka kakao
  • pół tabliczki gorzkiej czekolady

Białka ubić ze szczyptą soli na sztywno, stopniowo dodając cukier.

Do ubitych białek przesiać kakao, dodać mielone orzechy i całość dokładnie, delikatnie wymieszać.

Blachę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia.

Masę przełożyć do rękawa cukierniczego i wyciskać ok. 2cm beziki, zachowując odstęp między nimi.

Piec w temp.175ºC przez 15min.

Po upieczeniu przełożyć je na metalowa kratkę by przestygły.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofali. Ostudzić.

Na przestudzonego bezika nałożyć łyżeczkę czekolady złączyć go z drugimi odstawić, by czekolada stwardniała.

Beziki można przechowywać kilka dni w metalowej puszce.

 

kłopotki beziki orzechowe

kłopotki beziki orzechowe

Brownie z migdałami

vanilia81

brownie z migdałami orzechami

Brownie to zdecydowanie ciasto, które tej zimy pojawiało się u nas na stole najczęściej. Mam wrażenie, że piekłam je na okrągło, zmieniając tylko (lub pomijając) chrupiące dodatki w jego wnętrzu. Jest to chyba najszybsze w wykonaniu i najprostsze ciasto jakie znam i paradoksalnie jedno z najsmaczniejszych (oczywiście jeśli kocha się czekoladę).

Piekłam brownie, w którym ilość cukru dwukrotnie przewyższała ilość czekolady, tworząc cudownie chrupiącą skorupkę na powierzchni ciasta, ale i w tym przepisie powinna się pojawić. Zawsze używam tyle czekolady co masła i ta proporcja moim zdaniem sprawdza się najlepiej. Warto dodać, że przepis nie zawiera mąki.

Składniki:

  • 200g masła
  • 200  czekolady deserowej ( u mnie 70%)
  • 150 g cukru
  • 3 duże jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 100-200 g migdałów (lub ulubionych orzechów) 
  • kakao do oprószenia (opcjonalnie)

 

Do rondelka wrzucić połamaną na kawałki czekoladę i masło. Stopić je na mały ogniu (uważając by nie przypalić, najbezpieczniej w kąpieli wodnej).

Odstawić, by trochę przestygły.

Jajka ubić krótko z cukrem, dodać ekstrakt waniliowy.

Delikatnie wmieszać rozpuszczoną czekoladę z masłem do masy jajecznej i połączyć całość.

Na koniec dosypać migdały i całość wymieszać.

Ciasto wylać na wyłożoną papierem do pieczenia blaszkę (u mnie 20 cm x 20cm)i piec w temp.200°C przez ok. 15 min.

Wyciągnąć z foremki, ostudzić, posypać przesianym kakao.

Uwaga:

Migdały/orzechy przed dodaniem warto uprażyć kilka minut w piekarniku, a przed dodaniem do ciasta oprószyć delikatnie mąką, choć i bez tych zabiegów ciasto się uda.

Na blogu znajdziecie również przepis na :

Brownie na bazie mielonych migdałów Nigelli Lawson

Brownie light

brownie z migdałami orzechami

brownie z migdałami orzechami

TORCIK Z NUTELLĄ

vanilia81

tort z nutella

,,Torta alla gianduia" tak brzmi oryginalna nazwa tego wypieku. Trudno pisać mi o nim per tort, bo ma 23 cm średnicy i nie jest przełożony kremem lub śmietaną. Dla mnie będzie więc torcikiem, co nie zmienia faktu, że jako słodka gwiazda moich urodzin, sprawdził się znakomicie.

Nie będę go zachwalać, najlepszą reklamą będzie odczytanie listy składników: duży słoik nutelli, tabliczka deserowej czekolady, 200 g orzechów laskowych...

Przymierzałam się do upieczenia innego tortu, z taka samo niedbale rozsypanymi, prażonymi orzeszkami laskowymi na górze, jednak kiedy znalazłam ten przepis w ,,Jak być domową boginią" Nigelli Lawson, myśl o  nutelli w jego wnętrzu, zdyskwalifikowała konkurenta w momencie. Bardzo polecam i to nie tylko miłośnikom nutelli :)

Składniki ciasta:

  • 6 dużych jajek (oddzielić białka od żółtek)
  • szczypta soli
  • 125 g  masła
  • 400 g nutelli (średni słoik dostępny w Polsce ma 350 g. i tyle dałam)
  • 1 łyżka likieru Frangelico, lub innego orzechowego, rumu lub wody
  • 100 g mielonych orzechów laskowych
  • 100 g gorzkiej czekolady stopionej

Spód 23 cm tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia, a boki natłuścić.

Białka ubić ze szczyptą soli na niezbyt sztywno. W drugiej misce zmiksować masło z nutellą, a następnie dodawać likier/wodę, żółtka i wsypać mielone orzechy. Wmieszać stopioną, przestudzoną czekoladę. Do całości dodać łyżkę ubitych białek, by masę rozrzedzić, a następnie w 3 porcjach resztę białek, delikatnie wszystko łącząc.

Piec w nagrzanym do 180°C piekarniku przez ok. 40 min. ( piekłam kilka minut krócej) aż ciasto zacznie odstawać od ścianek foremki.

Przełożyć na metalową kratkę do ostygnięcia

Polewa:

  • 100 g obranych orzechów laskowych
  • 125 g czekolady deserowej
  • 125 ml śmietany kremówki
  • łyżka likieru Frangelico, rumu lub wody

Orzeszki należy uprażyć na suchej patelni, kilka minut, do momentu aż zaczną się robić miejscami brązowe i poczujecie ich obłędny zapach.

Czekoladę, śmietanę i alkohol umieścić w małym garnku ( z grubym dnem lub teflonową powłoką) podgrzać do roztopienia się czekolady, a następnie zdjąć z ognia i dokładnie wymieszać.

UWAGI

Ważne, żeby ilość śmietany i czekolady była taka sama, ale wydaje mi się, że jeśli macie 100 g czekolady i dodajcie do niej 100 ml śmietany, to ilość ta też wystarczy, a nie trzeba będzie ,,uruchamiać" drugiej tabliczki czekolady.

Jeśli nie uda Wam się kupić obranych orzeszków laskowych, wystarczy wrzucić na 10-12 min. orzechy do nagrzanego piekarnika, a następnie włożyć je do kuchennej i pocierać kilka minut w dłoniach. Po odwinięciu wybieramy z zawiniątka pozbawione cieniutkiej łupinki orzeszki.

tort z nutellą Nigelli

Przepis pochodzi z książki ,,Jak być domową boginią" Nigelli Lawson

CIASTECZKA CZEKOLADOWE

vanilia81

Coś dla miłośników gorzkiej czekolady. Ciasteczka są ekstremalnie czekoladowe. Przepis pochodzi z książki ,,Pieczenie jest łatwe". Podobno smakują dzieciom, co nie jest dla mnie do końca zrozumiałe, bo ja do smaku gorzkiej czekolady musiałam dorosnąć. Jeśli uda Wam się uchować kilka sztuk można je pokruszyć i dodać do jogurtu :)

- 120 g miekkiego masła

- 80 g cukru

- szczypta soli

- 1/2 łyżeczki mielonej wanilii (zastąpiłam cukrem waniliowym)

- 1 jajko

- 150 g pszennej

- 1 łyżeczka proszku do pieczenia

- 20 g  ciemnego kakao

- 100 g ciemnej (najlepiej 70%) czekolady

- 60 g niesolonych orzeszków makadamia (użyłam ziemnych, mogą byc też włoskie)

- 3 łyżki mleka

Rozgrzać piekarnik do 190 stopni C. Blachy wyłożyć papierem do pieczenia.Ubić masło, cukier, mleko, sól i wanilię na puszstya masę. Dodać jajko, wymieszać. Dodać do masy mąkę, proszek, kakao wymieszać. Na koniec wsypać kawałki czekolady i orzechy i wszystko dobrze wymieszać. Ciasteczką za pomocą łyżeczki wyłożyć na blachę, zostawiajac pomiedzy nimi  4 cm odstepy, widelcem rozpłaszczyć każdą porcje. Piec 15 min. wyjać z pieca, wystudzić chwilkę, by stały się twardsze i dopiero potem przekładać na metalowa kratkę i całkowicie wystudzić. Gdy są jeszcze ciepłe, zawarte w nich kawałki czekolady są miekkie. Zamkniete w metalowej puszce mozna przechowywac ponad 5 dni. Ja zawsze robie je z orzeszkami ziemnymi. Zawsze mam w domu ich solona wesję, którą płucze i w ten sposób pozbawiam je soli. Samej soli już nie dodaje, bo zawsze troszkę na orzeszkach jednak zostanie. Pycha!

 

SERNIK POTRÓJNIE CZEKOLADOWY

vanilia81

Kocham gorzką czekoladę i uwielbiam serniki, toteż upieczenie potrójnie czekoladowego sernika Nigelli było tylko kwestia czasu. Jak mówi jego autorka ,,w dobroci serca" połączyła ciasto czekoladowe z sernikiem. Moje ulubione powiedzonko ,,za dużo dobrych rzeczy może być tylko wspaniałe’’ w przypadku tego ciasta nie do końca się sprawdziło. Intensywność gorzkiej czekolady przytłumiła całkowicie smak sera. Słowem jak dla mnie za mało sernika w tym serniku. Zakładając, że mamą deseru jest gorzka czekolada, a tatą sernik, to deser przejął zdecydowana większość genów mamusi. Po tacie odziedziczył jedynie satynową konsystencję, (charakterystyczna dla serników pieczonych w kąpieli wodnej). Upiekłam, spróbowałam i nie żałuje, jednak mając duży kawałek tego sernika bez wahania zamieniłabym go na dwa mniejsze: czekoladowej chmury i sernika londyńskiego...  

Spód:

·         1 i szklanki pokruszonych grahamowych krakersów (użyłam 150g digestive)

  • 50 g roztopionego masła
  • 1 łyżka kakao

 Masa serowa:

    • 500 g twarożku (kremowy lub taki jak na sernik 3-krotnie mielony)
    • 170 g gorzkiej czekolady
    • ¾ szklanki drobnego cukru
    • 1 łyżka proszku budyniowego waniliowego
  • 3 duże jajka
  • 3 duże żółtka
  • szklanki kwaśnej śmietany
  • ½ łyżeczki kakao

Polewa (wystarczyła połowa podanych składników):

  • 90 g gorzkiej czekolady
  • szklanki śmietany kremówki

Ciasteczka rozkruszyć (można włożyć je do torebki foliowej i potraktować wałkiem do ciasta J), połączyć z masłem i kakao.

Małą tortownicę szczelnie wyłożyć folia aluminiową, a następnie wsypać do niej masę z ciasteczek i ugnieść ręką lub wypukłą stroną łyżki tak, by wypełniła cały spód. Odstawić do lodówki.

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofali, odstawić. Zmiksować ser i po kolei dodawać, cukier, budyń, jajka, żółtka, kwaśną śmietanę i kakao rozpuszczone w gorącej wodzie. Na końcu wlać przestudzoną płynną czekoladę i wymieszać dokładnie łyżką, aż cała masa ujednolici kolor. 

Wyjąć tortownice z masą ciasteczkową z lodówki i wylać na nią masę serową. Sernik piec w kąpieli wodnej (formę z sernikiem wstawić w większej brytfanki lub blachy, do której nalać gorącą wodę do połowy jej wysokości).

Piec w temperaturze 180 stopni przez 45- 60 minut. Sernik ostudzić, a najlepiej przed podaniem włożyć na całą noc do lodówki. Ozdobić polewą zrobiona z rozpuszczonej czekolady wymieszanej ze śmietaną.

CZEKOLADOWA CHMURA

vanilia81

Nazwa ciasta jest idealnie dobrana, ponieważ to nic innego jak niebo w gębie. Raj dla miłośników gorzkiej czekolady. Mój absolutny faworyt wśród ciast czekoladowych. Spora dawka fenyloetyloaminy , substancji odprężającej, zwanej hormonem miłości. Nic tylko wcinać...

Ciasto:

250 g ciemnej czekolady
125g masła
6 jajek
175g cukru
starta skórka z pomarańczy ( niekoniecznie)
2 łyżki likieru Cointreau ( niekoniecznie )

Przybranie:
500 ml śmietany
3 łyżki cukru pudru
kakao do posypania

Piekarnik rozgrzać do 180º C, dno tortownicy wyłożyć papierem
do pieczenia.
Czekoladę rozpuścić z masłem w mikrofali lub kąpieli wodnej, przestudzić.
2 całe jajka i 4 żółtka ubić z 75 g cukru na puszystą masę. Do masy dodawać powoli rozpuszczoną czekoladę, skórkę z
pomarańczy i likier cały czas delikatnie ubijając.
W innej misce należy ubić 4 białka z resztą cukru na pianę. Pianę
dodawać po łyżce do masy czekoladowej i delikatnie mieszać.
Wylać do tortownicy i piec 35-40 min lub do popękania i wyrośnięcia
ciasta.
Po upieczeniu ciasto stygnąc zapada się.
Śmietanę ubić na sztywno z 3 łyżkami cukru pudru. Posypać kakao.

© Ciasteczkolandia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci