BABECZKI & MUFFINKI

poniedziałek, 20 maja 2013

babeczki z kremem kasztanowym z wanilią

Krem kasztanowy...Kupiłam go wcale nie z ciekawości jak smakuje, a ze względu na jego słoiczek, jestem bowiem fanką słoiczków konfitur i kremów firmy Bonne Maman. Sam krem po skosztowaniu trochę mnie rozczarował: specyficzny, mdławy, mało wyrazisty, słodki. Wiem, że ma swoich wielbicieli w takiej czystej postaci, ale do mnie nie trafia. Kiedy jednak wykorzystałam go jako składnik babeczek pokazał  swoje drugie, jakże miło zaskakujące oblicze. Muszę to napisać-  babeczki z kremem kasztanowo waniliowym to najlepsze babeczki jakie miałam okazję kiedykolwiek upiec. Z taką lekkością, puszystością i ciekawym smakiem jeszcze się nie spotkałam. Kasztanowo-waniliowa nuta jest subtelna, ale zapada w pamięci. Całej naszej czwórce smakowały zarówno w wersji śniadaniowej ( bez kremu), jak i deserowej otulone kremem kasztanowo-serowym.

Składniki: 

  • 125 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 110 g cukru
  • 120 g miękkiego masła
  • 2 jajka
  • 4 łyżki kremu kasztanowego z wanilią
  • 2-3 łyżki mleka

Wszystkie składniki z wyjątkiem mleka zmiksować na gładką masę. Dodać mleko, ponownie zmiksować.

Formę do muffinek wyłożyć 12 papierowymi papilotkami i napełnić je równomiernie masą.

Piec w 175°C przez ok. 20 min. Będą gotowe, gdy wbity drewniany patyczek po wyciągnięciu nie będzie oblepiony ciastem.

Upieczone wyciągnąć z piekarnika, ostudzić chwilkę w formie, wydobyć i wystudzić na metalowej kratce.

Krem kasztanowo- serowy:

  • 200 g serka mascarpone
  • 200 g kremu kasztanowego z wanilią

Zmiksować składniki na gładki, jedwabisty krem. Za pomocą rękawa cukierniczego ozdabiać przestudzone babeczki, ozdobić wg. uznania.

 

babeczki z kremem kasztanowym z wanilią

babeczki z kremem kasztanowym z wanilią

babeczki z kremem kasztanowym z wanilią

babeczki z kremem kasztanowym z wanilią

przepis własny

piątek, 22 marca 2013

babeczki kaczuszki cupcake duck

W oczekiwaniu na wiosnę...

Poszukując idealnego kremu do babeczek...

Z sympatii mojego małego syna do kur i kaczek,

powstały te żółte słodziaki.

Kurczaki (które mimo zmniejszenia dziobów, nadal nazywane są przez moje dzieci kaczuszkami) nie tylko wywołują uśmiech na twarzach i przepełniają optymizmem, ale są także smaczne! Twarożek niweluje nadmierną słodycz kremu i sprawia, że jest aksamitny (w temperaturze pokojowej), dobrze się nakłada i zachowuje nadany mu kształt. Przechowywany w lodówce tężeje, więc jeśli w trakcie nakładania stanie się za miękki, włóżcie go na kilka minut do lodówki. Bardzo go polecam.

Bazą kurczaczków może być Wasz ulubiony przepis na babeczki, ja wybrałam cytrynowe, ze względu na orzeźwiający, wiosenny smak.

Składniki babeczek (na ok. 6-7 kaczuszek):

  • 120 g mąki tortowej
  • 125 g miękkiego masła
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 120 g cukru ( najlepiej drobnego)
  • 2 duże jajka
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżki mleka
  • skórka starta z cytryny (najlepiej ekologicznej, dobrze umytej cytryny)
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego (opcjonalnie)

 

Składniki powinny mieć temperaturę pokojową.

Przesiać do misy miksera mąkę, dodać jajka, masłoi skórkę z cytryny, całość zmiksować. Na koniec dodać sok z cytryny i mleko i ponownie zmiksować.

Wyłożyć papilotkami foremkę do muffinek, wypełnić je ciastem i piec w 200°C. ok 20-30 min., aż zaczną się rumienić, warto zrobić też test drewnianym patyczkiem.

Wyłożyć papilotkami 6-7 wgłębień formy do klasycznych muffin, oraz tyle samo do minimuffinek.

Napełnić je ciastem do ¾ wysokości.

Piec w temperaturze 200°C prze ok.z 15 min., mniejsze kilka minut krócej (do tzw.suchego patyczka)

Krem:

  • 235 g cukru pudru
  • 55 g miękkiego masła
  • 70 g twarożku kanapkowo-sernikowy
  • łyżeczka soku z cytryny
  • odrobina żółtego barwnika
  • oczy, dzioby (opis poniżej)

Masło zmiksować dokładnie z masłem, a następnie stopniowo dosypywać cukier puder ciągle miksując. Na koniec dodać łyżeczkę soku z cytryny, barwnik (dodawać go po odrobinie, aż do uzyskania oczekiwanego koloru) i raz jeszcze połączyć całość, by kolor był jednolity.

Przełożyć masę do rękawa cukierniczego (lub woreczka z przyciętą końcówką) i za pomocą tylki nakładać na babeczki krem tworząc okręgi i zaczynając od zewnętrznych,  kierując się ku środkowi. Dobrze jeśli w miejscach, gdzie znajdzie się kuper, pociągnięcia kremu będą dłuższe.

Po ozdobieniu kremem mini babeczek, które będą głowami przytwierdzamy oczy i nos ( przed połączeniem ich z tułowiem dobrze włożyć je na chwilę do lodówki, by masa zastygła i elementy dobrze się trzymały.

Połączyć ze sobą obie babeczki. Przechowywać w lodówce, przed podaniem zostawić na chwilę w temperaturze pokojowej, krem odrobinę zmięknie, a babeczki będą smaczniejsze.

Uwagi:

Szczęśliwie jestem w posiadaniu jadalnych oczu i marchewek z marcepanu (które po przycięciu sprawdziły się w roli dziobków). Można to obejść przygotowując oczy z odrobiny rozpuszczonej białej i gorzkiej czekolady, a nosy spróbować wykroić ze zwykłej marchewki. Stosuje barwniki w żelu, ale możliwe, że sprawdzi się powszechnie dostępna kurkuma. Do wykonania ,,upierzenia" przyda się tylka numer 16.

babeczki kaczuszki cupcake duck

babeczki kaczuszki cupcake duck

babeczki- moja cytrynowa wersja klasycznych babeczek Nigelli Lawson

źródło przepisu na krem (zamieniłam ekstrakt waniliowy na sok z cytryny), źródło inspiracji

poniedziałek, 21 stycznia 2013

lekkie babeczki z czereśniami

Gdybym nie piekła ich w tygodniu na podwieczorek dla rodziny, czułabym się zapewne zawstydzona faktem, jak banalne są w wykonaniu. Jeśli potrzebujecie kulinarnego wycisku z rękawem cukiernicznym w dłoni, roztapianiem składników w kąpieli wodnej i sterty do pozmywania po wszystkim, to Was zawiodę. Jest banalnie, szybko i niedrogo. Brzmi skromnie, ale uwierzcie, że niebywała lekkość i letnia, owocowa wkładka w postaci czereśni powodują, że trudno im się oprzeć. Zjadłam 5...

Składniki:

  • 200 g mąki pszennej
  • 100 g oleju (+ 3 łyżki do wysmarowania foremki)
  • 130 g odtłuszczonego mleka
  • 2 jajka
  • 120 g cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 garści wydrelowanych czereśni (mogą być mrożone)

Jajka ubić z cukrem, dolać olej i mleko. Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiać do masy. Całość dokładnie wymieszać, tak by składniki dokładnie się ze sobą połączyły.

Wgłębienia w foremkę do muffinek, wysmarować olejem, lub wyłożyć papilotkami

Każde wgłębienie wypełnić ciastem do ¾ wysokości.

Do każdej babeczki włożyć 3-4 czereśnie (jeśli są duże, warto je przeciąć)

Piec w piekarniku nagranym do 175°C przez 15-20 min.

Babeczki delikatnie wyciągnąć z foremki, gdy przestygną.

lekkie babeczki z czereśniami

lekkie babeczki z czereśniami

Przepis inspirowany superlekkimi ciasteczkami z czereśniami z książki Singrid Verbert ,,Smakowite prezenty"

poniedziałek, 10 grudnia 2012

migdalowe babeczki

Lubię, gdy otaczające mnie przedmioty do siebie pasują. Nie akceptuję dwóch różnych szklanek na stole, talerzyków z deserem z ,,różnej parafii", a kawy podane w filiżankach z innego serwisu, odbierają mi na nią ochotę. Słoiczki z galaretkami z jeżyn mam inaczej ozdobione niż te z pigwy. Nawet szczoteczki do zębów musimy mieć z mężem tej samej firmy, we współgrających kolorach, bo inaczej czułabym się źle. Maja wzdycha ,,Tatoooo ta spinka nie pasuje do bluzeczki i skarpetek" - moja Córeczka. Odnoszę nawet wrażenie, że desery które przygotowuję są czasem odbiciem tego co widzę za oknem. Kiedy piekłam te babeczki padał śnieg...Jeśli ktoś nie dostrzegł dodam jeszcze, że patera na zdjęciu jest błękitna w białe kropki i wtedy już na pewno poczujecie o co chodzi...Ale czy to źle?

Jakie są te babeczki? W sam raz słodkie, wilgotne, z delikatną migdałową nutą, śmietankowo-budyniową, miłą niespodzianką w środku i śniegową czapą z mascarpone. Krem dobrze się wyciska cukierniczą szprycą, mimo iż nie składa się z cukru pudru i masła. Skoro wersja z orzechami włoskimi powstała z miłości do jesieni, te musiały zyskać przydomek ,,zimowe".

Składniki:

  • 75 g mąki pszennej
  • 50 g mielonych migdałów
  • 120 g cukru
  • 125 g miękkiego masła
  • 2 jajka
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • 4 łyżki mleka

Nadzienie:

  • 300 ml mleka
  • torebka budyniu śmietankowego
  • 5 łyżeczek cukru

Krem :

  • 250 g serka mascarpone
  • 350 ml śmietany kremówki
  • 2-3 łyżki cukru pudru

Składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Zmiksować masło z cukrem, dalej miksując dodać jajka i mleko. Do masy przesiać mąkę całosć ponownie zmiksować.

Piec w temperaturze 200°C przez 12—15 min. (do tzw. suchego patyczka)

Budyń ugotować według wskazówek na opakowaniu zużywając tylko 300 ml mleka ( w 100 ml rozpuścić proszek i cukier, resztę zagotować). Ostudzić

Wystudzone babeczki nadziewać budyniem. Najłatwiej zrobić to rękawem cukierniczym z końcówką umożliwiającą nadziewanie, ale równie dobrze można przeciąć babeczki na wysokości papierowej papilotki i posmarować je w środku budyniem.

Kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania wsypać cukier puder. Wmieszać w masę mascarpone (na niskich obrotach miksera)

Na babeczki nałożyć (najlepiej za pomocą szprycy cukierniczej) kremem i ozdobić wedle uznania.

babeczki migdałowe

babeczki migdałowe

 

migdałowe babeczki

migdałowe babeczki

Przepis własny.

Za udostępnienie uroczych papilotek i doskonałej posypki dziękuję firmie Staedter

środa, 17 października 2012

scones

Brytyjski zwyczaj 5 o'clock zawsze bardzo mi się podobał. Nic dziwnego, przecież podwieczorek to mój ulubiony posiłek! W Lidlu trwa tydzień kuchni brytyjskiej, postanowiłam obchodzić go w tamtejszym klimacie . Na moim ,,królewskim dworze" mamy co prawda zwyczaj ,,czwarta godzina" i pijamy wówczas kawę, ale czyż należy być otwartym na świat? Pewnie jestem beznadziejnie staroświecka, ale widok eleganckiego porcelanowego czajniczka mnie rozczula, a ideę codziennego zasiadania do podwieczorku o konkretnej godzinie, uważam za uroczy i nie dziwię się królowej Elżbiecie II, że tak o niego dba. W końcu to idealny czas, by pobyć razem z rodziną czy spotkać się z przyjaciółmi. Brytyjczycy do pijanej wówczas herbaty (z dodatkiem mleka), podgryzają ciasteczka lub kanapki. Bardzo popularne są tzw. scones, czyli coś pomiędzy ciastkami a bułeczkami. Ja przygotowałam wersję cytrynowo limonkową. Byłam zdziwiona jak mało z nimi pracy. Pół godziny dzieli Was od królewskiego podwieczorku!

Składniki:

  • 230 g mąki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 50 g masła ( o temp.pokojowej)
  • 2 łyżki cukru pudru
  • ok.150 ml mleka (+ trochę do posmarowania scones przed pieczeniem)
  • łyżka soku z cytryny i pół startej skórki z limonki 
  • do podania marmolada cytrynowo- limetkowa i czajniczek herbaty 5 o'clock marki Hatherwood (do nabycia w Lidlu) *

Piekarnik rozgrzać do temp. 230°C.

Do misy miksera przesiać mąkę z proszkiem i cukier. Wymieszać mikserem (dla miksera planetarnego przepis sugeruje prędkość 2) dodać masło i ponownie wymieszać, tak by powstały grudki. Nie przerywając miksowania wlewać mleko, sok z cytryny i skórkę z limonki, aż całość zacznie się zlepiać w ciasto.

Wyłożyć je na stolnice lekko posypaną mąką i przez krótką chwilę wyrobić ciasto ręcznie. Rozwałkować na grubość 2 cm i wycinać z niego, foremką lub kieliszkiem 2 cm koła.

Układać scones na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia (pamiętając o niewielkich odstępach) i posmarować mlekiem. Piec ok. 10 min., do momentu aż urosną i się zarumienią. Najlepiej wyciągnąć jednego i przeciąć sprawdzając, czy w środku nie ma śladów surowego ciasta. Podawać (najlepiej ciepłe) z marmoladą cytrynowo- limetkową.

cytrynowo-limonkowa

scones

scones

scones

herbata 5'o clock

źródło: zmodyfikowany przepis na scones z książki ,,Gotuj z KitchenAid".

*WPIS ZAWIERA LOKOWANIE PRODUKTÓW

Marmolada limetkowo-cytrynowa

Jestem miłośniczką samodzielnego przygotowania przetworów, ale nawet ja uważam, że warto czasem odpuścić i pewne rzeczy kupić. Mam tu na myśli takie, których składniki są wyszukane, lub też używamy ich bardzo sporadycznie.Tak jest z produktem o którym piszę. Pierwsza rzecz, jaka nasunęła mi się na myśl, to to, że producenci błędnie, moim zdaniem produkt nazwali. Marmolada oznacza przecież przetarte owoce, ten produkt jest na bazie soku, ma przewagę cukru i przezroczystą barwę. To nic innego jak galaretka! Mniejsza o nazwę, ważne jest to, że aromat limonek dominuje i jest dokładnie taka, jak sobie wyobrażałam oglądając słoiczek. Zwarta, (bardziej niż te, które robię), pachnąca latem, duży plus za kawałki skórki limonki. Nie jest to coś, czego zjemy na kolację pół słoika (notabene dużego, bo aż 454 gramowego), a następnego dnia zapragniemy na śniadanie. To coś czym będziemy się zachwycać jadając od czasu, do czasu. Produkt wyprodukowany w Anglii. Polecam jako dodatek do scones czy tostów. Myślę, że mogłaby się zgrać z kurczakiem, ale nie czuje się kompetentna w tym temacie.

Herbata 5 o'clock tea marki Hatherwood

Nie jestem kiperem, nie piję herbat tyle, co Brytyjczycy starej daty, nie potrafię pokochać herbaty zielonej (choć wiem, że jest zdrowa) i czerwonej (choć doceniam jej odchudzające właściwości), ale umiem odróżnić herbatę dobrą jakościowo, od taniej i ta, którą wybrałam z oferty tygodnia Brytyjskiego w Lidlu i prezentuje z pewnością można zaliczyć do grupy pierwszej. Ma głęboki, ale delikatny, nie narzucający się smak i ładną, bursztynową barwę. Jedna saszetka-piramidka, w ciągu dwóch minut zaparza idealną herbatę. Zabawny może wydać się fakt, że wyprodukowano ją w Niemczech, myślę jednak, że Anglicy nie zaprzeczyliby walorom, które moim zdaniem posiada i z przyjemnością wypiliby filiżankę, czy dwie...

środa, 10 października 2012

babeczki orzechowe

Kocham jesień. Zapach palonych w ogrodach liści, klosze w kratę, serenady deszczu wygrywane na parapetach, korowody parasoli na ulicach, szarlotkę na ciepło, kasztany znalezione w kieszeniach płaszczy. Żadna inna pora roku nie ma takich barw, nigdy nie smakują lepiej babeczki ze świeżo ususzonymi orzechami...

Składniki:

  • 125 g masła
  • 125 g mąki pszennej
  • 125 g cukru
  • 2 jajka
  • 100 g zmielonych orzechów włoskich
  • kilka łyżek pełnotłustego mleka

Składniki powinny mieć temperaturę pokojową. Zmiksować masło z cukrem, dalej miksując dodać jajka, mleko, przesianą mąkę i zmielone orzechy.

Wyłożyć papilotkami foremkę do muffinek, wypełnić je ciastem i piec w 200°C. ok 20-30 min., aż zaczną się rumienić, warto zrobić też test drewnianym patyczkiem.

Z podanej porcji otrzymacie 12 klasycznych babeczek, ja piekłam w formie do mini muffinów, więc wyszło więcej.

 babeczki orzechowe

babeczki z orzechami

babeczki orzechowe

babeczki orzechowe

źródło: klasyczny, bardzo popularny przepis na babeczki (np. z ,,Nigella gryzie") dodałam jedynie orzechy, choć równie dobrze można nimi zastąpić część mąki.

wtorek, 17 lipca 2012

bree vaan de kamp muffins

 

"Bree Van De Kamp, która mieszka obok, przyniosła kosze ciastek. Słynie z dobrej kuchni i z tego, że sama szyje sobie ciuchy, uprawia ogród i zmienia pokrycie mebli. Wszyscy znali jej rozliczne talenty i uważali, że jest idealną żoną i matką. Wszyscy... z wyjątkiem jej rodziny..."[Mary Alice Young]

Dziś taki mały wpis-żart. Zaczęło się od tego, że Ktoś powiedział, że przypominam mu Bree z serialu ,,Gotowe na wszystko". Zaintrygowana obejrzałam pierwszy odcinek i ...przepadłam. Nigdy nie byłam maniaczką seriali, właściwie żadnego nie śledzę na bieżąco, ale ten serial pochłonął mnie całkowicie. W dużej mierze dzięki Bree właśnie.

Mogę wymieniać jak dużo nas różni: ja nie potrafię szyć, nie jestem aż taka uporządkowana i religijna, potrafię wyjść z domu w jeansach, mając niepościelone łóżko (ona nigdy...), mam większe poczucie humoru, ale mimo to, skłamałabym mówiąc, że nie widzę w niej sporej cząstki siebie. I właściwie nie wiem czy to dobrze, czy źle...Co nas łączy? Miłość do pieczenia i pereł. Podobny sposób myślenia i styl, obsesyjne (męczące wręcz) przywiązywanie wagi do drobiazgów, potrzebę nieustannej czystości w domu, dbania o rodzinę. Podobna fryzura i ten sam wzrost :)

Bree pewnie nie jest ideałem kobiety, ale ja ją uwielbiam i dlatego przedstawiam Wam dziś przepis na jej popisowe muffiny z jagodami, którymi obdarowuje sąsiadów... Nie muszę dodawać, że są perfekcyjne...

 

  źródło obrazka: http://desperatehousewives.wikia.com

 

 

Składniki:

  • 240 g mąki pszennej
  • 125 ml mleka
  • 200 g cukru
  • 60 g masła
  • 2 jajka
  • 180 g jagód (mogą być mrożone)
  • łyżeczka soli
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Rozgrzać piekarnik do 180° C.

Formę do muffinek wyłożyć papilotkami

Zmieszać ze sobą roztopione, przestudzone masło, mleko, jajka, solą i cukier.

Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiać do pierwszej mieszaniny, na przemian z mlekiem, dodać wanilię.

Dodać jagody i delikatnie wmieszać je w masę

Napełnić ciastem papilotki i piec przez około trzydzieści minut.

MUFFINY BREE VAN DE KAMPF

BREE HODGE MUFFINY

MUFFINY JAGODOWE BREE

Przepis pochodzi z książki "The Desperate Housewives Cookbook" Christopher Styler & Scott Tobis

niedziela, 10 czerwca 2012

Duet truskawki i biała czekolada chodził mi po głowie od tygodnia. Czyżby wszechobecna biało-czerwona kolorystyka związana z Euro 2012 aż tak wpłynęła na moją podświadomość?

Jako dziecko bardzo lubiłam ten rodzaj czekolady, obecnie jako zdecydowanie bardziej świadoma konsumentka, raczej jej unikam, ale zdarza mi się ją znaleźć wśród domowych słodyczy i wtedy ,,utylizuję" ją w wypiekach (kogo ja chce oszukać?)

Muffinki o których dziś mowa są naprawdę smaczne. Do granic możliwości nafaszerowane truskawkami i białą czekoladą. Oryginalny przepis przewidywał starcie czekolady na tarce, ja chciałam czuć konkretne jej kawałki, dlatego dodałam przepołowione kostki. Moment kiedy aksamitna słodycz białej czekolady otuli truskawkową soczystość zapada w pamięci. Polecam na wiosenne pikniki. Może koszyczek z nimi przepędzi tegoroczne czerwcowe chmury?

Z poniższego przepisu wyjdzie 12 naprawdę dużych muffinek, lub 14-16 normalnej wielkości.


Składniki:

  • 70 g masła
  • 110 g cukru
  • 2 jajka
  • 130 ml mleka
  • 170 ml maślanki
  • łyżeczka esencji waniliowej
  • 350 g mąki pszennej
  • 250 g truskawek
  • 100 g białej czekolady

Piekarnik nagrzać do 180°C. Formę do muffinek wyłożyć papilotkami (lub dokładnie natłuścić)

Masło roztopić i przestudzić. Wbić do niego jajka, wlać mleko i aromat, wymieszać trzepaczką lub widelcem, tak by się połączyły

Do drugiej miseczki przesiać mąkę z proszkiem do pieczenia.

Połączyć zawartości obu miseczek, dosypać kawałki truskawek i białej czekolady i delikatnie, krótko wymieszać widelcem.

Ciasto umieścić w papilotkach i piec ok. 25 minut, aż muffinki nabiorą lekko brązowego koloru.


muffiny  z truskawkami

przepis znalazłam na blogu Bayaderki (wprowadziłam małe zmiany)

sobota, 26 maja 2012

 

Moja córeczka jest wielką fanką posypek do ciast. Godzinami mogłaby je oglądać, przesypywać, ozdabiać nimi babeczki, a przede wszystkim wyjadać je. Kiedy wpadła mi w ręce forma do tzw. gigant cupcake, wiedziałam, że nie wyjdę ze sklepu bez niej, bo była wręcz stworzona do tego, by upieczona w niej babeczka olbrzymka, ozdobiona kolorową posypką, została torcikiem urodzinowym na Mai 4-tych urodzinkach :)

Nie jestem uzdolnionym artystycznie cukiernikiem, torty piekę kilka razy w roku, kiedy naprawdę muszę i z ręką na sercu przyznam, że nie pamiętam kiedy wcześniej korzystałam z rękawa cukierniczego. Tak więc torcik nie jest dziełem sztuki, podejrzewam nawet, że gdyby ubrała go w krem moja córeczka, nie wyglądał by gorzej. Ale to nic. Nie musiał być idealny, bo mina Mai, kiedy po powrocie z przedszkola zajrzała do lodówki, by go zobaczyć była bezcenna. Jej świecące z zachwytu oczka w sekundzie przegoniły moje cukiernicze kompleksy, bo wiem, że dokładnie o takim marzyła :)

Nie jest to najsmaczniejszy tort jaki jadłam. To tort, który zdecydowanie bardziej wygląda niż smakuje. Czekoladowe ciasto nie jest złe, przypomina murzynka. Krem jest przeraźliwie słodki, ale jego konsystencja jest idealna do ozdabiania tortu o tym kształcie, bo nie spływa, a po kilku chwilach w lodówce zastyga całkiem, zachowując nadany mu kształty.

Piekłam je ponad godzinę, a i tak po przecięciu musiałam z dolej połowy usunąć kulkę wielkości małej gałki lodów, bo była niedopieczona (zakalec? Tak, to mi się zdarza!). Lukę wypełniłam kremem i na szczęście po przecięciu dobrze to wyglądało :) Taka babeczka wystarczy, by poczęstować nią nawet 10 dzieci, porcje są wysokie, więc kawałki nie muszą być grube, zresztą gwarantuje, że żadne dziecko nie zje całego ( skoro nawet Maja nie dała rady...)

Ciasto:

  • 375 g mąki
  • 330 g cukru pudru
  • 5 łyżek kakao
  • 5 średnich jajek
  • 330 g oleju
  • 330 g mleka
  • 4,5 łyżki złotego syropu (golden syrop) lub sztucznego miodu-pominęłam
  • ¾ łyżeczki sody

Piekarnik nagrzać do 160°C. Foremkę do babeczki giganta wysmarować tłuszczem dolną jej część zabezpieczyć krążkiem wyciętym z pergaminu.

Do dużej miski przesiać mąkę, sodę, kakao i cukier puder. W osobnym naczyniu połączyć olej, mleko, jajka i złoty syrop. Powstałą mieszaninę wlać do suchych składników z większej miski. Zmiksować razem, aż nie będzie grudek. Piec w nagrzanym do 160°C piekarniku przez ok 45-50 min. do tzw.suchego patyczka. Ja piekłam ponad godzinę.

Upieczoną babeczkę odstawić do całkowitego ostygnięcia, a następnie wyjąć odwracając foremkę na deskę/talerz.

Krem maślany :

  • 750 g cukru pudru
  • 240 g miękkiego masła
  • 4-5 łyżek mleka
  • 3 łyżeczki ekstraktu waniliowego

Zmiksować masło z cukrem pudrem i ekstraktem waniliowym, a następnie dodać mleko. Miksować do uzyskania puszystej konsystencji.

Powstałym kremem posmarować górę spodu babeczki, nałożyć ,,czapeczkę" z drugiej, górnej części i całość za pomocą rękawa cukierniczego, szprycy do tortów lub łopatki pokryć resztą kremu.Zaraz potem posypać posypką, wówczas ładnie się do tortu przyklei, wstawić do lodówki, by krem zastygł.


Przepis spisałam z amerykańskiej strony internetowej, niestety nie mogę znaleźć, ale zwiększyłam o 50% ilość wszystkich składników, bo tamta wersja nie wystarczyła by napełnić foremki i ozdobić kremem tort.

czwartek, 10 maja 2012

vanilla cupcake1

Klasyczne, proste, delikatne waniliowe babeczki, takie do których można dodać cytrynę, migdały, ulubione ekstrakty, likiery, kawałki czekolady lub świeże jagody, a potem ozdobić je kremem wyciskając go finezyjnie z rękawa cukierniczego. Moje są maksymalnie skromne, ponieważ musiały przetrwać podróż, a potem letnią temperaturę, podczas wycieszki do zoo :)

Składniki:

  • 140 gram + 2 łyżki mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 115 g masła o temp. pokojowej
  • 200 g cukru
  • 2 duże jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 80 ml mleka (najlepiej 3,2%)

Mąkę, proszek do pieczenia i sól wsypać do średniej miseczki i wymieszaj.

Masło z cukrem miksować na średniej prędkości 2 min. do gładkiego przetarcia. 

Wyłączyć mikser i wydrapać ciasto ze ścianek misy, tak, żeby nie pozostały tam nie rozmieszane składniki.

Wbijać pojedynczo jajka i miksować aż się połączą z masłem i cukrem. Dodać ekstrakt waniliowy i znowu miksować 2 min.

Jeśli jajka były z lodówki masa może wyglądać jakby się ścięła (nie szkodzi).

Wsypać połowę mąki  i miksować na małej prędkości do połączenia.

Dolać mleko i dalej miksować do jednolitej masy. 

Dosypać resztę mąki i miksować aż masa będzie gładka.

Masę przełożyć do wypełnionej papierowymi papilotkami formy do muffinek

Piec w nagrzanym do 180°C piekarniku 24 min. (jeśli pieczemy mini babeczki 18 min.)

Schłodzić 10 min., po tym czasie wyciągać babeczki z foremki i wystudzić.

Wystudzone można oczywiście dowolnie ozdobić :)

VANILLA CUPCAKE

Przepis pochodzi z ,,Pretty cupcake kit-recept & projects"

 
1 , 2
zobacz moją galerię na mniamspinka.pl
Durszlak.pl Mikser Kulinarny - przepisy kulinarne i wyszukiwarka przepisów Related Posts Plugin for WordPress, Blogger... Top Blogi