|
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
KSIĘGA GOŚCI
KULINARNE BLOGI, KTORE POLECAM
NO NIESTETY ALE...
O MNIE
|
środa, 04 czerwca 2008
NAJSŁODSZA...
21 maja zostałam szczęśliwa mamą malutkiej Mai :) Jesteśmy juz w domku, czujemy się świetnie, Maja jest grzeczna jak aniołek, więc chyba mamie uda się czasem coś upiec... Maja jest słodsza niż wszystkie wypieki Ciasteczkolandii razem wzięte :) ,a ja nie widzę poza nią świata. Pozdrawiamy wszystkim cieplutko.
poniedziałek, 14 kwietnia 2008
SERNIK BRZOSKWINIOWY NA ZIMNO
Serniczek ten zadebiutował na naszym stole podczas tegorocznej Wielkanocy i musze przyznać, że świetnie się sprawdził. Powinnam go może nazwać serniczkiem pożegnalnym, ponieważ jest to póki co to mój ostatni przepis dodany do Ciasteczkolandii. Z brzuszkiem wielkości piłki do koszykówki coraz trudniej jest mi poświęcać się w kuchni, a za miesiąc z ogromna radością poświęcę się innemu (niemniej słodkiemu) zajęciu. Dziękuje wszystkim odwiedzającym Ciasteczkolandię oraz moim blogowym koleżankom (będę zaglądać na Wasze blogi napewno). Pozdrawiam Wszystkich wiosennie :) Przepis na serniczek, pochodzi z miesiecznika ,,Moje gotowanie". Serniczek jest prosty w przygotowaniu, ale jego przygotowanie trochę trwa, ze względu na konieczność odczekania aż kolejna warstwa stężeje na tyle, by utrzymać ciężar kolejnej. Składniki: - 3 serki waniliowe - galaretka cytrynowa (użyłam pomarańczowej) - galaretka brzoskwiniowa - 1/2 litra śmietany kremówki (moim zdaniem to nawet za dużo, 400 ml wystarczy) - 3 łyżki cukru pudru - 2 łyżki żelatyny - 10 dag biszkoptów (użyłam podłużnych) - puszka brzoskwiń Galaretkę cytrynową rozpuścić w szklance gorącej wody, ostudzić. Gdy zacznie tężeć wymieszać z serkami waniliowymi. Brzoskwinie odsączyć z zalewy. Biszkopty rozłożyć na dnie tortownicy ( o średnicy 22 cm), lekko skropić sokiem z brzoskwiń. Połowę owoców pokroić w kostkę, dodać do masy serowej, wyłożyc na biszkopty. Odstawić do schlodzenia na ok. 20 min. W 1/2 szklanki gorącej wody rozpuścić żelatynę, ostudzić. Śmietanę ubić z cukrem pudrem, dodać żelatynę, dokładnie wymieszać, wylać na masę serową. Rozłożyć pokrojone w plasterki pozostałe brzoskwinie. Galaretkę brzoskwiniową rozpuścić w gorącej wodzie. Gdy zacznie tężeć, zalać brzoskwinie i odstawic na 2-3 godziny. ps. Kaczuszka z masy solnej made by Ewa ;)
czwartek, 27 marca 2008
MAZUREK KAJMAKOWY
W całym tym przedświatecznym zamieszaniu, miło jeśli znajdzie się ciasto, które jest jednocześnie tradycyjne i szybkie w wykonaniu. Taki właśnie (dzięki możliwości zakupu gotowego kajmaku) jest ten mazurek. Wystarczy upiec kruchy spód i rozsmarować na nim masę kajmakową. Najwięcej czasu zajmuje chyba ozdabianie. Zasada w mazurkach jest prosta: ciasta na palec, za to bakalii, lukru, czekolady, marcepanu- ile się chce :) Składniki na ciasto: - 2 szklanki (30 dag) mąki krupczatki - kostka (200g) masła - 2 żółtka - 1/2 szklanki (10 dag) cukru pudru - dałam mniej pamietając jak słodki jest kajmak... - szczypta soli Składniki na masę: - puszka kajmaku lub puszka słodzonego mleka skondensowanego gotowana( zamknięta) w garnku z woda przez 3 godz. - kilka łyżek konfitury wiśniowej (lub innej kwaśnej) -ja pominęłam Do ozdoby: - migdały - skórka pomarańczowa - czekolada roztopiona w kąpieli wodnej - użyłam gorzkiej i nie wiem czemu po wystudzeniu stała się szarawa :( Składniki ciasta zagnieśc, owinąć w folie i włożyć do lodówki na 30 min.. Rozwałkować, wyłożyć na natłuszczona lub wyłożoną papierem do pieczenia blachę i piec w nagrzanym do 200 stopni C. piekarniku przez ok 20 min. Wyjać ostudzić, rozsmarować kajmak, ozdobić. Kruche ciasto z powyższego przepisu za sprawą krupczatki i cukru pudru jest delikatne i kruche, za dużo w nim jednak masła. Nie ujmuje mu to smaku, ale papier do pieczenia jest nim po upieczeniu przesiąkniety, a nie o to przeciez chodzi. ps. z góry przepraszam za brak talentu plastycznego (to na mazurku to miały być bazie...)
środa, 19 marca 2008
CIASTO DROŻDZOWE Z JABŁKAMI
Puchate, drożdżowe ciasto z przepisu Ewy, tym razem jako baza ciasta z owocami. Jak zwykle sprawdziło się znakomicie. Na górze ,,wylądowały" plasterki jabłek, część pokryłam też dżemem śliwkowym. Moja teściowa zjadła chyba pół blachy (nie żebym Jej liczyła hehe). Mi bardziej smakowała część śliwkowa, bardziej mokra. Posypka z przepisu Bajaderki (dodam przepis jak znajdę :) ) ale może byc każda inna, super jesli na bazie brazowego cukru z dodatkiem cynamonu.
niedziela, 16 marca 2008
SZYBKIE CIASTO Z JABŁKAMI
Ciąg dalszy wypieków ekspresowych. Mąka, cukier i jajka są w każdej kuchni, jeśli szczęśliwie posiadacie jeszcze 3 jabłka, nic nie stoi na przeszkodzie by je upiec. Przepis pochodzi z miesięcznika ,,Moje gotowanie" i tam nazwano go ,,Plackiem z jabłkami". To takie połączenie babki i biszkoptu, naprawdę bardzo przyzwoite w sytuacji, kiedy za pół godziny mamy niezapowiedzianych wcześniej gości :) Składniki: - 3 średnie jabłka (wiadomo najlepiej deserowe) - 2 jajka - 4 łyżki oleju - 6 łyżek mleka - 8 łyżek cukru pudru - 3/4 szklanki mąki - 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia - masło i tarta bułka do formy. Jabłka obrać, pokroić w ósemki usuwając gniazda nasienne. Okrągłą formę do tarty posmarować masłem, wysypać bułką tartą, ułożyć cząstki owoców. Jajka, mleko, mąkę, olej, cukier puder i proszek do pieczenia zmiksować na gładkie ciasto. Ciastem zalać jabłka. Piec około 20 min. w temp. 180 stopni C. Przestudzone posypać cukrem pudrem. Do ciasta można dodać trochę startej skórki z cytryny, a cząstki jabłek oprószyć cynamonem :)
środa, 12 marca 2008
PIERNIK Z MUSEM JABŁKOWYM
Trzeci trymest ciaży to w moim przypadku czas, kiedy nie pogardzę czymś słodkim do popołudniowej kawusi, ale brak mi sił na przygotowywanie skompilkowanych wypieków. Dlatego też ostatnio do mojego piekarnika trafiają rzeczy proste i szybkie w wykonaniu (i przyznam, ze nie czuje się z tego powodu ani winna, ani poszkodowana :)) Mając słoik musu jabłkowego produkcji dziadka Jurka, wypróbowałam przepis dziennikarki Katarzyny Kolendy-Zalewskiej polecony przez nią w ,,Moim gotowaniu". Dodatek musu jabłkowego, delikatnie wyczuwalnego w cieście daje nam gwarancję, że ciasto nie będzie suche, co mam nadzieję udało mi się ukazać na zdjęciu nr.2 Składniki: - 1 i 1/2 szklanki gęstego przecieru jabłkowego - szklanka cukru - 1/2 kostki masła - łyżeczka zmielonych goździków - łyżeczka cynamonu - 1/2 łyżeczki soli - 2 łyżeczki sody - 2 łyżki miodu - 2 szklanki mąki - bakalie (ja nie dałam) Przecier jabłkowy wymieszać ze stopionym masłem, dodać cukier, mąkę, sól, miód, bakalie, przyprawy korzenne i wszystko dokładnie wymieszać. Ciasto wlać do formy posmarowanej masłem i wysypanej tartą bułką. Piec ok. godziny w temp. 180 stopni C.
poniedziałek, 03 marca 2008
TORCIK RAFAELLO
Nie przepadam za tortami (szczególnie takimi, których masa zawiera całe kostki masła), niektóre okazje wymagają jednak od nas postawienia na stole tortu i wtedy staram wybierać takie, które mają w sobie to ,,coś". Do moich ulubionych należy torcik rafaello, czyli przerobiona na tort wersja ciasta o tej nazwie. Biała czekolada, kokos, prażone migdały i bita śmietana- to nie może być niedobre. Biszkopt: - 4 jajka - szklanka cukru - szklanka maki pszennej - 1/4 mąki ziemniaczanej - 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia - łyżka octu Białka ubić na szytwna pianę, odstawić. Żółtka ubić z cukrem do białości, delikatnie wmieszać ubite białka, tak by piana nie opadła. Obie przesiane mąki i proszek wmieszać do masy, na koniec dolać łyżkę octu i wymieszać. Piec w 175 stopniach ok 15 min. (na zloty kolor, sprawdzając środek drewnianym patyczkiem) Masa: - 500 ml śmietany kremówki - 100 do 200 g białej czekolady (w zależności od tego jak słodki torcik chcecie uzyskać) - 100 g wiórków kokosowych - paczka płatków migdałowych Białą czekolade rozpuścić w kąpieli wodnej (jeśli tak jak ja boicie się, że zrobią się grudy można dolać trochę kremówki, która ułatwi tą czynność), przestudzić. Kremówkę ubić, dodawać do niej rozpuszczona czekoladę i wiórki kokosowe. Płatki migdalowe przyrumienic na patelni. Przestudzony biszkopt przekoić na pół, można go nasączyć białym rumem, adwokatem lub sokiem pomarańczowym. Przełożyć połową masy, resztą masy pokryć górę i boki biszkoptu. Posypać płatkami migdałowymi. Jeśli tort przygotowujecie dzień wcześniej, bezpiecznie jest do śmietany dodać śmietan fixy, ta odrobina chemii sprawi, że śmietana się nie rozpłynie :) Ja dałam mniej kremówki niż w przepisie ( ze szkodą dla tortu), dlatego na zdjęciu nr.2 wygląda jakby nie było w środku kremu, krem był tylko częściowo wpił się w biszkopt (no i jest tego koloru co biszkopt, więc go nie widać).
środa, 20 lutego 2008
TIRAMISU
Jeden z ulubionych deserów mojego męża, mimo iż jest szybki w wykonaniu (nie licząc kilku godzin leżakowania w lodówce) robię go rzadko, traktując jako coś wyjatkowego. Robert nie wie, że jest tak prosty w wykonaniu i zapewne żyje w przekonaniu, że spędzam pół dnia w kuchni przygotowując go i niech tak zostanie...Tym razem podałam mu je po kolacji walentynkowej. Jako ciężarna niestety musiałam obejść się smakiem (surowe jajka...) ale najważniejsze, że mój Walenty był usatysfakcjonowany. Kiedyś bałam się dodawać do tiramisu ubitych białek w obawie, że oklapną i rozmocza za bardzo biszkopty, obecnie jestem odważniejsza i dodaje całe jajka. Nie jest to najbardziej fotogeniczny deser jaki znam, ale smakuje niebiańsko, a o to przecież chodzi. Składniki: - 6 jajek - 400 g mascarpone ( często nie mogąc przezyć zawartości tłuszczu w tym serku uzywam mielonego twarożku i moim zdanie tez super smakuje) - podłużne biszkopty (używam tych z Lidla lub Biedronki i są ok, wystarcza 1 paczka) - 2 filiżanki mocnej kawy - 100 ml amaretto lub marsalli - 6 łyżek cukru - kakao do posypania Ubić piane z białek, odstawić. Żółtka utrzeć z cukrem, aż cukier całkiem sie rozpuści, dodawać stopniowo serek ciągle miksując. Do masy dodać delikatnie białka, tak by masa nie straciła puszystości. Kawę przestudzić, przelać na głęboki takerzyk, wymieszać z alkoholem. Przygowować naczynie do wyłożenia biszkoptów (może być keksówka o ile biszkopty się w niej mieszczą lub zwykłą forma do ciast. Ja wykładam ją folia aluminiową, łatwiej wtedy wydostać z niej deser. Deser mozna również przygotować w pucharkach (jak na zdjęciu nr.2). Biszkopty po kolei zanurzamy w kawie (naprawdę na moment, ja zawsze liczę do trzech i odwracam). Nie mogą zbytnio namoknąć, bo serowa masa jeszcze je rozmoczy, a nie chcemy papki. Układać biszkopty ściśle obok siebie i na uzyskana warstwę rozprowadzić połowę masy serowej, a następnie posypać ją przesianym kakao. Na to ponownie ułożyć warstwę lekko nasaczonych biszkoptów, które polać masa serową. Tak przygotowany deser wstawić na minimum 4 godz. do lodówki. aby składniki masy się ścięły. Przed podaniem góre posypac przesianym kakao.
czwartek, 14 lutego 2008
WALENTYNKI
Nie obyło by się się bez słodkiej walentynkowej niespodzianka dla Roberta (która póki co chłodzi się w lodówce), ale o niej później. Teraz pochwalę Wam się prezencikiem jaki dostaliśmy od Ewy, która jest absolutnie niesamowita. Prócz niekwestionowanego talentu kulinarnego Bozia obdarowała ją także talentem plastycznym( nie ma sprawiedliwości na tym świecie). Na temat witraży, biżuterii, aniołków, baranków z masy solnej i świątecznych stroików własnej produkcji mogłaby śmiało pisać bloga. To, że Jej zawdzięczamy wymarzona oprawę naszego ,,słonecznikowego wesela" i to od zaproszeń po kwiaty na samochodzie to jedno. Pobiła wszystko niespodzianką po weselu...Nigdy nie zapomnę jak wracając nad ranem z naszego wesela po otwarciu drzwi do mieszkania zobaczyliśmy na podłodze tysiące papierowych, czerwonych serduszek (nie muszę dodawać, że wraz z córkami sama je wycinała...) rozsypanych od progu aż do sypialni, a nad łóżkiem witrażyk w kształcie serca.... Od tej pory Robert ma Ewę zapisana w swoim telefonie jako ,,Ewa Angel". Z okazji Walentynek upiekła dla nas pierniczki z literami naszych imion. Siedzę, patrzę na nie i zastanawiam się ilu z nas ma takich przyjaciół...? Z okazji Walentynek życze wszystkim, by każdego dnia kochali tak jakby jutro miało nie nadejść...
niedziela, 10 lutego 2008
KOKOSANKI
Z nadwyżki białek w lodówce najchętniej robię bezy, ale żeby nie było nudno tym razem upiekłam kokosanki i chyba dobrze zrobiłam... Przepis pochodzi z książki ,,173 specjały siostry Anastazji" i przyznam miałam dylemat, bo w książce są przepisy na kokosanki i kokoski (czy ktoś wie jaka to różnica?) i oba bez zdjęcia... Nie podano czasu pieczenia, a ja zaabsorbowana oglądaniem w internecie wózków, kołysek i innych dzidziusiowych sprzetów dla maluszka , którego niecierpliwie oczekujemy, nieco się zagapiłam i chyba przesadziła z czasem pieczenia... Pierwszego dnia trzeba więc było użyć ząbków, drugiego naszczęście zmiękły i przypominały te kupowane w dzieciństiw na odpustach :) Składniki: - 1 białko - 10 dag cukru pudru - 10 dag wiórków kokosowych Do pianki z białek, stale ubijając dodawać po odrobinie cukru. Na końcu wsypać kokos i wszystko dokładnie wymieszać. Na blache wysmarowaną masłem lub wyłożona papierem do pieczenia kłasc łyżeczką (lub jesli chcemy większe kokosanki- łyżką ciasto. Piec w temp. 160 stopni C ok. 30 min. Piekłam z podwójnej ilości i otrzymałam 20 szt. dużych kokosanek :)
|