Menu

Ciasteczkolandia

TORTY

Tort Justyś (czekoladowy z kajmakiem i prażonym słonecznikiem)

vanilia81

tort justyś julii rozumek z prażonym słonecznikiem i masa kajmakową z kajmakiem czekoladą

Nie mogłam go nazwać inaczej, bo choć od kilku dobry lat znam jego ,,blond" wersję (jasny biszkopt i śmietana), to tą  poznałam dzięki Julii Rozumek, która podała kiedyś na blogu (klik) przepis na tort przepisu swojej siostry Justyny. Julia nie wie czy jest jakaś inna, właściwa nazwa tego tortu.

Ja nawet wiedzieć nie chcę, dla mnie to ,,tort Justyś" i tyle ;) Najwięcej uroku mają przecież przepisy w starych, poplamionych brulionach lub na skrawkach papieru, których nazwy poprzedzone są imionami osób, od których je mamy i z którymi nam się kojarzą...

Na trzydzieste siódme urodziny męża mego przygotowany, bo jak solenizant o tort zapytany powiedział ,,jak będzie miał dużo czekolady to będzie super".

Był super. Obłędnie pyszny. Kaloryczny i choć zdawać by się mogło bardzo słodki, to wcale tak nie jest.. Nie jest też mdły. Puszkę masy kajmakowej równoważy w nim kakao i gorzka czekolada.

Chrupiące, podprażone ziarno słonecznika, zatopione w satynowej masie kajmakowej, a  wszystko to na kakaowym biszkopcie, otulone czekoladową (nie słodką) bitą śmietaną. I jeszcze te pokruszone bezy na wierzchu...Coś cudownego. Koniecznie musicie spróbować. Koniecznie!

Biszkopt:

Tortownica o średnicy 24 cm (moja miała 22 cm i trochę ciasta miałam za dużo)

temperatura pieczenia: 175ºC

(szklanka o pojemności 250 ml)

  • 7 jaj
  • ¾ szklanki cukru
  • ½ szklanki mąki tortowej
  • ½ kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Jajka  ubić  z cukrem na puszystą masę.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i kakao i przesiać do masy.

Delikatnie, ale dokładnie wymieszać, najlepiej szpatułką (tak by nie było widać suchej mąki)

Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia.

Przelać ciasto do formy.

Piec ok 40 min. w piekarniku nagrzanym do 175ºC (grzałka góra-dół)

Odstawić do wystygnięcia.

Masa kajmakowa ze słonecznikiem:

  • puszka masy kajmakowej
  • 150 g łuskanego słonecznika
  • 300 g masła
  • łyżka cukru

100 g masła rozpuścić w rondelki, dodać słonecznik i łyżkę cukru, wymieszać.

Blachę do pieczenia wyłożyć papierem do pieczenia, przełożyć zawartość rondelka i włożyć do rozgrzanego do 175ºC piekarnika na ok 10-15 min., uważając by nie spalić słonecznika, a jedynie go przyrumienić.

Wyjąć, odstawić do ostudzenia.

Masę kajmakową przełożyć z puszki do misy miksera, dodać masło i zmiksować, dodać przestudzony słonecznik, całość zmiksować na małych obrotach.

Krem śmietanowo-czekoladowa

  • 500 ml śmietany kremówki
  • łyżka cukru
  • tabliczka gorzkiej czekolady (najlepiej 70%)

Do ozdoby

  • 50 - 100 g startej, gorzkiej czekolady
  • kilka garści małych bez

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej, odstawić.

Śmietanę  ubić na sztywno, dodając cukier i odrobinę soku z cytryny.

Pod koniec ubijania dodać roztopioną czekoladę, krótko zmiksować.

Biszkopt przekroić na  trzy równe blaty.

Do nasączenia biszkoptu- herbata z cytryną i wódką.

Jeśli będą go jadły dzieci można darować sobie ponczowanie ciasta lub pominąć wódkę. Będzie pyszne i bez tego.

Na pierwszy blat przełożyć masę kajmakowo - słonecznikową (jeśli będzie bardzo płynna, można ją odstawić na kwadrans czy dwa do lodówki).

Przykryć drugim blatem, na który nałożyć część kremu ze śmietany i czekolady.

Nałożyć trzeci blat, pokryć go i boki tortu resztą kremu.

Posypać startą czekoladą i pokruszonymi bezami (tą czynność sugeruję wykonać w dniu podania tortu).

Patera na tort (z cudnymi reniferami, które widać gdy jest jeszcze lub już pusta...) : Mia home passion:  tutaj

 

Lodowy torcik tiramisu na 10 Rocznicę Ślubu i nie tylko...

vanilia81

lodowy_torcik_tiramisu_1

I żeby ta nasza codzienna, wspólna kawa zawsze była. Żebyśmy tak na nią czekali...Bez względu na to, że czasem zimna, czasem przez dzieci rozlana, a czasem w pośpiechu na schodach przed domem pita. Byle była. byle to trwało wiecznie...Kocham Cię mężu mocno...

Miesiąc temu napisałam te słowa na instagramie ( zapraszam Was tam serdecznie), bo obchodziliśmy z Robertem 10 rocznicę ślubu. Miesiąc, a ja dopiero dziś znalazłam czas, by zrzucić z aparatu zdjęcia i podać przepis na lodowy deser, który z tej okazji przygotowałam. I choć trochę wstyd się przyznać, nie był to deser planowany. Po prostu we wsi mojej nie było serka mascarpone, żebym klasyczne tiramisu, które Robert uwielbia mogła przygotować...

Ten lodowy torcik zainspirowanym jest deserem tiramisu właśnie. Nasączone kawą, Marsalą i likierem kawowym biszkopty, zamiast kremem z mascarpone, żółtek i ubitych białek przełożone są lodami waniliowymi. Idealne deser na upalne dni. Dużo szybszy w wykonaniu od klasycznego tiramisu, a nie mniej efektowny.  Podałam go do popołudniowej kawy w 10 rocznicę naszego ślubu.

Składniki:

  • 125 ml mocnej kawy
  • 4 łyżki deserowego wina marsala (albo likieru Amaretto)
  • 3 likieru kawowego
  • paczka podłużnych biszkoptów (200 g)
  • 1 litr lodów waniliowych
  • 100 g gorzkiej czekolady

Lody wyciągnąć z zamrażalnika, by nie były twarde przy nakładaniu.

Tortownicę o średnicy 18 cm cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Czekoladę zetrzeć na tarce o drobnych oczkach.

Do schłodzonej kawy dodać Marsalę i likier, wymieszać.

Zanurzać na kilka sekund, pojedynczo biszkopty i wyłożyć nimi jak najdokładniej spód tortownicy (trzeba będzie cześć z nich przed nasączeniem połamać, by wypełniły luki)

Nałożyć na biszkopty połowę lodów i posypać połową startej czekolady.

Powykładać kolejną warstwę nasączonych biszkoptów, nałożyć na niej resztę lodów i posypać startą czekoladą.

Wstawić do zamrażalnika na kilka godzin by całość się zamroziła.

Na kilkanaście minut przed podaniem, przełożyć torcik z zamrażalnika do lodówki.

Dobrze się prezentuje przystrojony świeżymi różami... ;)

Smacznego! 

talerzyk i filiżanka : Pretty Home

 

 

lodowy_torcik_tiramisu_2

lodowy_torcik_tiramisu_3

lodowy_torcik_tiramisu_4

Tort Raffaello

vanilia81

tort rafaello kokosowy migdałowy z malibu na komunie chrzest

Gdybym musiała...

Choć na szczęście całe nie muszę,

wybrać jeden tylko rodzaj słodyczy, który do końca życia jeść bym mogła,

byłoby to Raffaello.

Za kokosową lekkość,

kruchość wafelka, przy każdym naciśnięciu podniebienia na nowo odkrywaną,

za delikatność nadzienia, które opracowali chyba aniołowie

i ten niebiański (trzymając się boskiej terminologii) migdał- niespodziankę w środku...

Uwielbiam.

I pamiętam dokładnie, kiedy pierwszy raz je skosztowałam, jako mała dziewczynka we Frankfurcie u Babci. 

Całe pudełko zjadłam z tego zachwytu.

I zaraz do sklepu po kolejne pobiegłam, żeby było. Żeby mi go czasem nie zabrakło. 

W tym torcie biszkopt likierem Malibu nasączyłam, do masy z bitej śmietany i mascarpone mleka kokosowego dodałam, a zamiast cukru białej czekolady trochę (usztywniła krem cudnie).

Krem nie jest mdły. Nic podobnego, w duecie z biszkoptem jest idealny. Podobnie jak w pralince, tak i tu migdały (dla wzmocnienia chrupkości i koloru podprażone) wieńczą całość. 

Tą subtelną słodyczą się otuliłam i jakoś łatwiej mi było z trzydziestoma pięcioma świeczkami  się pogodzić,

chociaż ich przecież nawet w tort nie wbiłam...

ps. Myślę, że pięknie sprawdziłby się jako tort komunijny lub podany z okazji Chrztu.

foremka: okrągła tortownica o średnicy 20 cm

na ok 10-12 kawałków

Biszkopt:

  • 5 dużych jajek 
  • ¾ szklanki maki pszennej tortowej
  • ¼ szklanki mąki ziemniaczanej
  • 150 g cukru (najlepiej drobnego)

Oddzielić żółtka od białek.

Białka ubijać ze szczyptą soli, pod koniec ubijania dosypywać stopniowo cukier.

Miksując na wolnych obrotach dodawać po kolei żółtka.

Do masy jajecznej przesiać oba rozdaje mąki i delikatnie, najlepiej za pomocą szpatułki wymieszać tak by dokładnie wmieszać mąkę. czynność tą wykonywać ostrożnie  tak by białka nie opadły.

Spód tortownicy wyłożyć papierem do pieczenia (zapinając arkusz w foremce, tak, że jego brzegi będą wychodziły na zewnątrz (nadmiar ten oderwać)

Boków nie smarujemy!

Piec w nagranym do 170º C piekarniku przez ok 30-35 min. (wbity w biszkopt patyczek powinien być suchy).

upieczony wyciągnąć upuścić ciast w formie z wysokości 60 cm na podłogę (najlepiej zabezpieczona ściereczka kuchenną. 

Nie jest to czynność niezbędna, gwarantuje natomiast (oprócz  zabawy i bycia superową mamą w oczach dzieci), że biszkopt nam nie opadnie.

krem:

  • 400 ml śmietany kremówki (schłodzonej!)
  • 250 g serka mascarpone
  • 250 ml mleka kokosowego (schłodzonego)*
  • 150 g białej czekolady

* mam na myśli jedynie gęstą śmietankę, która jest w puszce, jeśli jest w puszcze woda możemy ją wylać. Im bardziej tłuste mleczko, tym lepiej.  Ja użyłam z Lidla i jest bardzo geste

dodatkowo:

  • 100 ml likieru kokosowego Malibu (lub migdałowego Amaretto) do nasączenia biszkoptu
  • kilka łyżek wiórek kokosowych
  • 100 g płatków migdałowych
  • 10-12 pralinek Raffaello

Czekoladę rozpuścić ( w kąpieli wodnej lub mikrofalówce), odstawić.

Śmietanę ubić na sztywno, dodać mleko kokosowe, mascarpone dalej miksować. Na koniec stopniowo dodawać rozpuszczoną, przestudzoną czekoladę. 

Jeśli mleko kokosowe było mało schłodzone masa może być dość rzadka. Nie przejmujcie się tym, mleko kokosowe i czekolada po schłodzeniu usztywnią krem.

Migdały podpiec kilka minut ( do zarumienienia) na średnim ogniu na suchej patelni, potrząsając nią co chwilę by ich nie przypalić.

Biszkopt przeciąć na trzy równe części, każdą nasączyć likierem, poprzekładać kremem warstwy oraz boki tortu. 

Posypać płatkami migdałowymi.

Przed podaniem ozdobić Raffaello.

Smacznego!

tort_rafaello_41

tort_rafaello_1

tort_rafaello_2

 źródło przepisu na biszkopt: Moje Wypieki

 

Lekki tort pomarańczowy

vanilia81

Wysoki, lekki, puszysty o świeżej, cytrynowej nucie.

Tort taki.

Jak słońce trochę.

Na drugie urodzinki mojej Gosi go upiekłam. 

Bo ona też słonko nasze przecież.

Ładnie swój kawałek zjadła, choć to rekomendcaja żadna, bo ona generalnie kocha jeść...

Prosty. W sensie łatwy do zrobienia. Z tą chorągiewka w niego wbitą chyba więcej pracy miałam. Choć ona równie banalna w wykonaniu. Naprawdę...

temperatura pieczenia: 160ºC

foremki: 1 lub 2 okragłe tortownice o średnicy ok. 20 cm 

Jeśli piec będziemy oba biszkopty naraz, najlepiej umieścić je na jednym poziomie w piekarniku (wówczas możemy korzystać z funkcji grzałki góra dół)

Biszkopt:

szklanka o pojemności 250 ml

  • 7 dużych jajek 
  • szklanka cukru (najlepiej drobnego)
  • szklanki + 2 łyżki mąki pszennej tortowej
  •  ½ szklanki mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli

Krem do przełożenie:

  • 3 szklanki soku z pomarańczy* + pół szklanki do napączowania biszkoptu**
  • 2łyżki cukru
  • 2 opakowania budyniu waniliowego 

Krem do obłożenia:

  • 500 g śmietany kremówki
  • 250 g serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
  • skórka starta z umytej pomarańczy bio (lub spażonej zwykłej)

* Najlepiej użyć soku świeżo wyciskanego lub pasteryzowanego  (w Lidlu ten, który jest w lodówce).

** Jesli tort będzie przeznaczony dla dorosłych warto do soku, którym będziemy nasączać biszkopt dodać kieliszek Cointreau lub innego likieru pomarańczowego.

Wykonanie biszkoptu:

Białka ubić ze szczyptą soli, pod koniec ubijania dosypywać cukier.

Miskujac na wolnych obrotach stopniowo dodawać żółtka.

Obie mąki przesiać i delikatnie, za pomoca szpatyłki wmieszać do masy, by składniki dokładnie się połączyły.

Dwie okragłe tortownice o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Przelać masę po równo do dwóch tortownic.

Piec w piekarniku nagrzanym do 160ºC przez ok. 30 min. (do tzw. suchego patyczka)

Po wyjęciu dobrze jest upuścić każda formię z wysokości 60 cm na podłogę (zapobiegnie to opadnięciu biszkoptu), odstawić do ostygnięcia (np. w uchylonym piekarniku) i dopiero wtedy obrysowując nożem boki, wyciągnąć ciasta z tortownic.

Każdy biszkopt przekroić na pół, otrzymuja w ten sposób 4 blaty.

Przygotowanie kremu pomarańczowego

2 i 1/3 szklanki soku pomarańczowego przelać do rondelka.

Resztę soku (2/3 szklanki) wymieszać z dwoma opakowaniami proszku budyniowego i 2-3 łyżkami cukru.

Sok w rondelku doprowadzić do wrzenia, dodać sok z budyniem, zmniejszyć ogień ciagle mieszajac chwilkę gotować.

Zdjać z ognia, odstawić do ostygnięcia.

Jeśli ktoś jest zwolennikiem maślanych kremów, na tym etapie może wmiksować do masy kostkę miękkiego masła, ja nigdy nie widzę takiej potrzeby ;)

Przygotowanie kremu śmietankowego do obłożenia tortu

Schłodzoną (to ważne!) śmietanę kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder, a następnie wolno miksując wmieszać serek mascarpone i skórkę startą z pomarańczy.

Pierwszy blat (najlepiej najgrubszy; bedzie dźwigał cały tort) nasączyć kilkoma łyżeczkami soku z pomarańczy.

Nałożyć na niego 1/3 część kremu pomarańczowego, przykryć drugim blatem, który równiez delikatnie nasaczyć, przełożyć połowa pozostałego kremu i czynności powtórzyć. Ostatni blat biszkoptu pokryć kremem z bitej śmietany i mascarpone. Obłożyć nim również boki tortu (można grubo smarować kremu jest sporo, na pewno nie zabraknie).

Ozdobić paseczkami skórki umytej, niewoskowanej pomarańczy, jej platerkami, listkami melisy...

Smacznego!

tort pomarańczowy orange cake dla dzieci z choragiewkami

 

Tort leśny mech

vanilia81

Tort leśny mech ciasto szpinakowe ze szpinakiem zielony torcik dla dzieci

W przedszkolu należy do grupy Leśnych Ludków. Miłośnik zielonego koloru i wszelkich pojazdów ( z naciskiem na traktory i koparki). Zafascynowany lasem i owadami, które go zamieszkują. O ile tylko mama nie obciążyła go genetycznie totalnym brakiem zrozumienia matematyki, z pewności zostanie w przyszłości jak jego tata inżynierem, bo już teraz zadziwia pomysłami technicznymi. Mój syn Antoś... Kilka dni temu skończył 4 lata. Jestem pewna, że gdybym na wierzchu tortu umieściła kilka żywych żuków, podobał by mu się jeszcze bardziej...

Tort na bazie popularnego ciasta ze szpinakiem. Spokojnie...nie jest on wyczuwalny w smaku, barwi jedynie w naturalny sposób ciasto na śliczny zielony kolor . Krem stanowi bita śmietana usztywniona galaretką, która wzbogaca tort o cytrynową nutę i sprawia, że dobrze się go kroi.

Górę tortu można ozdobić dowolnymi drobnymi owocami leśnymi, ja wybrałam jagody i poziomki, ale równie dobrze mogą to być maliny, jeżyny, borówki, a nawet pestki granatu. Tort bardzo przyjemny nie tylko wizualnie, ale również smakowo.

Tort sprawdzi się jako tort na roczek, solenizant, będzie go mógł śmiało pałaszować.

Temperatura pieczenia: 

180ºC grzałka góra-dół lub 170ºC termoobieg

Czas pieczenia 50- 60 min.

Foremka: okrągła tortownica o średnicy 20 cm

Składniki:

  • 2 szklanka mąki pszennej (użyłam tortowej)
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka oleju (np.rzepakowy)
  • 3 jajka
  • 450 g mrożonego szpinaku
  • 2 łyżeczki proszki do pieczenia
  • 2 garści owoców leśnych do dekoracji

Masa:

  • 300 ml śmietany kremówki
  • opakowanie galaretki cytrynowej ( lub np.agrestowej)

Szpinak rozmrozić, dobrze odcisnąć ( na gęstym sitku lub przez gazę), zmiksować blenderem.

Jajka zmiksować z cukrem, tak by powstała puszysta masa, a następnie miksując dolewać stopniowo olej.

Mąkę z proszkiem przesiać do masy, wymieszać ( lub miksować na wolnych obrotach).

Na koniec dodać odciśnięty szpinak i dokładnie wymieszać.

Spód formy wyłożyć papierek do pieczenia, boki wysmarować tłuszczem.

Przelać ciasto do formy, piec godzinę ( do tzw. suchego patyczka).

Wyjąć z piekarnika, ostudzić.

Wyciągnąć z formy, ściąć górę ( tak ok. 1/3 wysokości).

Palcami pokruszyć górną, odciętą część ( najlepiej bez przypieczonego, brązowego wierzchu, tylko zielone ciasto).

Dolny blat tortu ponownie umieścić w tortownicy i zapiąć jej klamrę.

Galaretkę rozpuścić w 180 ml gorącej wody i mieszać by się rozpuściła.

Odstawić do ostudzenia, mieszając od czasu do czasu, a następnie schłodzić w lodówce.

Dobrze schłodzoną ( to ważne!) śmietanę ubić na sztywno.

Gdy galaretka zacznie tężeć, miksując dodać ją do ubitej śmietany.

Tak przygotowaną masę wylać na spód tortu i posypać ją delikatnie dociskając pokruszonym górnym blatem.

Odstawić, by masa stężała, przed podaniem ozdobić owocami leśnymi

Tort leśny mech torcik dla dzieci zielony ciasto ze szpinakiem

Tort leśny mech torcik dla dzieci zdrowy ze szpinakiem zielony prosty

 

Pastelowy tort dla dzieci z piankami marshmallow

vanilia81

Na bazie pianek marshmallow można ambitnie przygotować masę cukrową, a potem obkleić nią tort i wyczarować na nim cuda. Nie każdy posiada niestety niezbędne do tego zdolności manualne (to o mnie) i czas (to też o mnie...). Można wtedy tort ozdobić tort gotowymi piankami. Tak jest prościej, szybciej, a dzieci i tak będą zachwycone. Kolory, które wybrałam przypadną do gustu do dziewczynce, ale jeśli użyjecie pianek błękitnych, czy pastelowo miętowych, sprawdzą się na urodzinach, czy chrzcinach chłopczyka.

Nie mam w zwyczaju pokazywać na blogu twarzy moich dzieci, tym razem zrobiłam wyjątek i możecie zobaczyć moją 7 letnia Maję, dla której ten tort powstał.

Sto lat Królewno!

Ponieważ zależało mi na uzyskaniu biszkoptu o jak najdelikatniejszym odcieniu różu, upiekłam go na samych białkach, nie jest to oczywiście konieczne.

Składniki: 

szklanka o pojemności 250 ml

  • 5 białek
  • szklanka cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej tortowej
  • 1/3 szklanki mąki ziemniaczanej
  • szczypta soli
  • odrobina różowego barwnika (w żelu wystarczy czubek patyczka do szaszłyka) 

Krem i ozdobienie

  • 600 g śmietany kremówki
  • 2 łyżki cukru pudru
  • duża paczka (300 g) pianek marshmallow (moje kupiłam w Lidlu) 
  • 3 łyżki soku z cytryny

Białka ze szczyptą soli ubić na dość sztywno.

Dodać barwnik i chwilę miksować, by piana była w jednolitym, pastelowo- różowym kolorze.

Przesiać do niej obie mąki i delikatnie, mieszać szpatułką, by składniki się wymieszały.

20 cm okrągła foremkę wyłożyć papierem do pieczenia.

Przelać do niej ciasto i piec w piekarniku nagrzanym do 170°C przez ok. 35 min. (do tzw. suchego patyczka)

Po wyjęciu dobrze jest upuścić ciasto w formie z wysokości 60 cm na podłogę (zapobiegnie to opadnięciu biszkopta).

Odstawić do ostygnięcia i dopiero wtedy obrysowując nożem boki, wyciągnąć biszkopt z tortownicy.

Przekroić go na pół. Sok z cytryny połączyć z 3 łyżkami przegotowanej wody i nasączyć nimi dolny blat biszkoptu

Schłodzoną (to ważne!) śmietanę kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder.

Kilka łyżek śmietany nałożyć na pierwszy blat.

5-7 szt. pianek (tych prostych, skręcone warto zachować do obłożenia tortu) pokroić w kosteczkę (ok.5-8 mm) i rozsypać, powtykać

Część śmietany przełożyć na pierwszy blat, powtykać w nią pokrojone pianki.

Nałożyć drugi blat, nasączyć go, pokryć jego górę i boki tortu śmietaną, wygładzić.

Boki tortu obłożyć poskręcanymi piankami.

Ponieważ tort będzie wyższy niż pianki, następnie układamy dookoła, poziomo proste pianki przecięte wzdłuż na pół (wtedy wysokość biszkoptu i pianek się wyrówna.

Kilka pianek układamy na środku. Dobrze sprawdzą się tak też truskawki, ale należy je, podobnie jak wszelkie posypki nałożyć tuż przed podaniem.

Tak ozdobiony tort może spokojnie poleżeć przez noc w lodówce (pianki nie odpadną) choć zachęcam jednak do tego, by obłożyć go śmietaną i ozdobić w dniu podania. Jeśli musi być przygotowany dzień wcześniej sugeruję dla pewności dodanie do śmietany usztywniacza typu śmietan fix.

Udanej imprezy!

 

Ceramikę widoczna na zdjęciu (paterę, talerzyki i łyżeczkę) znajdziecie w uroczym sklepiku Pretty Home.

 

 

Tort marchewkowy z orzechami laskowymi

vanilia81

tort marchewkowy z orzechami laskowymi

Wiosna i jesień to pory roku, w których piekę marchewkowe ciasta. Wiosną (skuszona pęczkami młodej marchwi na straganach) dodaje do nich orzechy laskowe, oblewam słodka polewą z serka i ozdabiam marchewkami z marcepanu. Jesienią wybieram orzechy włoskie, czasami dosypuję też gorzką czekoladę albo ziarna dyni czy słonecznika oraz zwiększam ilość przypraw korzennych. Lubimy obie wersje.

Piekąc ten torcik do ciasta dodałam jogurt naturalny, dzięki czemu jest jest wilgotne. Ciasto dobrze się kroi (co ważne zarówno na etapie przygotowania, kiedy kroimy go na blaty, jak i przed podaniem, dzieląc go na kawałki)

Polewa jest słodka, ale jako dodatek to stonowanego smaku ciasta sprawdza się znakomicie

Składniki:

szklanka o pojemności 250 ml

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczki sody
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 4 jajka
  • 2 szklanki marchwi startej (na średnich oczkach)
  • 200 g orzechów laskowych
  • 150 g jogurtu naturalnego (u mnie Naturalny Gęsty Bakomy)
  • ½ szklanki oleju rzepakowego
  • 1 szklanka brązowego cukru
  • ½ szklanki cukru

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą i cynamonem.

W drugiej miseczce zmiksować jajka z olejem i jogurtem.

Orzechy posiekać (nie za drobno).

Połączyć zawartości obu miseczek, dodać orzechy, marchew, cukry i całość krótko zmiksować.

Foremkę (u mnie 20 cm) wysmarować masłem i obsypać mąką. (spód można wyłożyć papierem do pieczenia)

Piec piekarniku w rozgrzanym do 175°C przez ok. 1 godzinę, sprawdzić po 45 min. jeśli drewniany patyczek, czy po wyciągnięciu jest czysty -ciasto jest upieczone).

Polewa:

Składniki muszą mieć temperaturę pokojową

  • 400 g białego serka kanapkowego -sernikowy (taki o zwiększonej ilości tłuszczu)
  • 350 g cukru pudru
  • 200 g miękkiego masła

Serek zmiksować z cukrem pudrem, dodawać stopniowo masło ponownie miksując całość na gładką masę.

Polewa będzie dość płynna, dlatego przed nałożeniem ją na blaty warto schłodzić ją przez 20 min. w lodówce, by masło stężało, choć nadal będzie to bardziej polewa niż krem.

Przestudzone ciasto przekroić na 3 równe blaty, każdy polać polewą, ewentualnie ozdobić (choć najlepiej zrobić to przed podaniem) i schować do lodówki.

 

tort marchewkowy z orzechami laskowymi

tort marchewkowy z orzechami laskowymi

tort marchewkowy z orzechami laskowymi

tort marchewkowy z orzechami laskowymi

Tęczowy tort w kratkę

vanilia81

tort w kratkę , checkeret cake

Kiedy jest się mamą, która prowadzi Ciasteczkolandię, nie można na urodziny córki przygotować prostego biszkoptu ze śmietaną, bo pięcioletnia Solenizantka i jej przyzwyczajeni do wesołych tortów goście byliby rozczarowani. Trzeba podać ten biszkopt w zabawnej formie. Np. takiej... Wbić w niego iskrzącą fontannę i przyglądać się jak wygląda RADOŚĆ :)

Wiem, że tort wygląda na pracochłonny, ale tak naprawdę trzeba tylko upiec kilka kolorowych spodów, powycinać je, przełożyć śmietana i posklejać w całość.

Mąż wycinał okręgi, bo moja niecierpliwość nie może konkurować z jego inżynierską dokładnością. Tym sposobem można powiedzieć, że przygotowaliśmy go dla Mai wspólnie :)

Składniki na 5 blatów (o średnicy 20 - 22 cm):

  • 6 duże jajka
  • 300 g drobnego cukru do wypieków
  • 150 g mąki pszennej
  • 60 g mąki ziemniaczanej
  • barwniki spożywcze (najlepiej w żelu)

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Mąki wymieszać, przesiać.

Białka oddzielić od żółtek, ubić je na sztywną pianę.

Pod koniec ubijania dodawać stopniowo cukier ubijając.

Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając.

Obie mąki przesiać i dodać je do masy jajecznej.

Delikatnie (żeby piana nie opadła), za pomocą szpatułki wmieszać je do ciasta, tak by składniki się dokładnie połączyły.

Ciasto rozdzielić do pięciu miseczek (najlepiej ważąc ciasto, by w każdej była ta sama ilość).

Do każdej miseczki dodać odrobinę barwnika (lub dwa, np. żółty+czerwony by uzyskać pomarańczowy) i ostrożnie, dokładnie wymieszać

Z papieru do pieczenia wyciąć pięć okręgów do wyłożenia dna tortownic ( w tym przypadku 2- 22 cm) Przełożyć do form ciasto.

Jeśli pieczecie kilka blatów na raz, należy użyć funkcji termoobiegu. Piec w temperaturze 160ºC przez około 20 - 22 minuty lub do tzw. suchego patyczka.

Gorące biszkopty wyjąć z piekarnika i wysokości około 60 cm upuścić je (w formie) na podłogę. Przestudzić w temperaturze pokojowej.

Boki biszkoptu oddzielamy nożykiem od formy najlepiej dopiero po jego wystudzeniu, jeśli jednak gorący piekarnik czeka na kolejną porcję ciasta do upieczenia, wystarczy chwila i tez można je wyciągać.

Przełożenie i pokrycie tortu:

  • 750 ml schłodzonej śmietany kremówki
  • 2-3 łyżki cukru pudru
  • opcjonalnie coś do nasączenie blatów

Śmietanę ubić na sztywno, pod koniec dodać cukier puder.

Wykonanie tortu:

Aby po przecięciu tortu uzyskać kolorową kratkę należy:

1. Przygotować tyle biszkoptowych blatów, ile chcemy, by tort miał warstw i jednocześnie kolorów, z każdego z tych blatów wykroić ilość okręgów równą ilości blatów.

W moim przypadku z każdego z pięciu blatów wycięłam pięć równej wielkości okręgów. W ten sposób uzyskałam 25 różnokolorowych biszkoptowych kół różnej wielkości.

2. kolejnym etapem jest z powstałych okręgów, utworzenie różnokolorowych blatów

Kombinacje kolorystyczne są dowolne, ważne jest jedynie, by żaden z blatów nie posiadał w swoim składzie tych samych kolorów.

Okręgi między sobą sklejamy bitą śmietaną (lub innym wybranym kremem)- po przekrojeniu będą to poziome rzędy oddzielające od siebie kolorowe kostki

3. Po utworzeniu pierwszego tęczowego okręgu, pokrywamy go bitą śmietaną (która w przekroju utworzy rzędy pionowe) na nim budujemy kolejny kolorowy blat i postępujemy tak z każdym kolejnym.

4. Górę i boki tortu także pokrywamy bitą śmietaną i ozdabiamy wedle uznania :)

tort w kratkę , checkeret cake

tort w kratkę , checkeret cake

tort w kratkę , checkeret cake

tort w kratkę , checkeret cake

tort w kratkę , checkeret cake

tort w kratkę , checkeret cake

źródło przepisu na biszkopt Moje Wypieki

inspiracja wizualna tortu: masam manis

Tort Pina Colada (ombre petal cake)

vanilia81

pina colada ombre petal cake

Maj, a ja myślami leżę już plaży z kolorowym koktajlem w ręku. Trochę dlatego, że w tym roku urlop zaplanowany mamy na czerwiec, a trochę za tortu, który przygotowałam. Tęczowy, ananasowo-kokosowy, optymistyczny. Smakuje dokładnie tak jak wygląda. Jemy, a buzia się śmieje :)

Biszkopt:

  • 6 dużych jaj
  • szklanka mąki pszennej tortowej
  • pół szklanki mąki ziemniaczanej
  • szklanka cukru
  • odrobina barwnika spożywczego w żelu w kolorze żółtym i czerwonym (lub pomarańczowym)
  • szczypta soli

Masa do przełożenia

  • puszka ananasa w puszce (może być krojony)
  • 2 opakowania galaretek pina colada lub ananasowych
  • 170 ml śmietany kremówki

Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Pod koniec ubijania dosypać cukier i dalej miksować.

Zmniejszyć obroty miksera i dodać stopniowo żółtka.

Do białek przesiać oba rodzaje mąki i delikatnie, za pomocą szpatułki wymieszać, by całość dobrze się ze sobą połączyła.

Masę zważyć i podzielić  ją na trzy równe części.

Pierwszą miseczkę odstawić (będzie to najwyższa warstwa tortu, w naturalnym biszkoptowym kolorze)

Do drugiej dodać odrobinę żółtego barwnika (najlepiej wykałaczką, lub końcówką trzonka łyżeczki)

Trzecią masę zabarwić na pomarańczowo.

Tortownicę o średnicy 20 cm wyłożyć papierem do pieczenia (boków nie smarować). Jeśli dysponujemy trzema formami, blaty możemy upiec (korzystając z funkcji termoobiegu) za jednym razem, jeśli nie należy piec je po kolei.

Piec w temp. 175°C przez ok. 30 min., odstawić do ostudzenia

Przygotowanie masy:

Galaretki rozpuścić w 170 ml gorącej wody, odstawić.

Ananasa pokroić na mniejsze kawałki (sok zachować).

Schłodzoną śmietanę kremówkę ubić na sztywno.

Do tężejącej galaretki dodać ananasa i zmiksować blenderem, a następnie stopniowo dodawać bitą śmietanę, a całość zmiksować.

Odstawić do lodówki, by jeszcze bardziej stężała (ale nie całkowicie!)

Przestudzone biszkoptowe blaty wyciągnąć z foremek.

Jedną z foremek ponownie zapiąć, a na jej spodzie umieścić pomarańczowy blat, nasączyć go 1-2 łyżkami soku z ananasa i pokryć połową ananasowej masy.

Przykryć biszkoptem żółtym, nasączyć go w ten sam sposób i wylać na niego pozostałą część masy

Nałożyć ostatni blat, który także można delikatnie nasączyć.

Tort przykryć folią i odstawić do lodówki.

Krem maślany na bezie szwajcarskiej (swiss meringue buttercream):

  • 300 g masła, miękkiego, pokrojonego na małe kawałki
  • 100 g białek dużych jaj (ok. 3-4 szt)
  • 200 g cukru
  • szczypta soli
  • ½ łyżeczki cream of tartar (winian potasu) -opcjonalnie
  • odrobina żółtego i czerwonego barwnika (lub pomarańczowego) barwnika (używam w żelu)

Do pokrycia płatkami całego tortu wystarczył mi krem z podanej ilości. Zostało mi go niewiele do ewentualnych poprawek. Gdyby zdarzyło się, że go ciut zabraknie, dobrym pomysłem może być ozdobienie środka tortu plastrem ananasa.

Wykonanie kremu na bezie szwacarskiej (swiss meringue buttercream)

Białka umieścić w misie miksera wraz ze szczyptą soli.

W garnku zagotować wodę i postawić na nim misę z białkami, ubijać chwilę.

Dosypać cukier. Ubijać trzepaczką lub widelcem do momentu aż cukier w białku całkowicie się rozpuści (najlepiej sprawdzić to rozcierając masę między palcami- ziarenka cukru nie powinny być wyczuwalne). Potrwa to kilka minut.

Jeśli białka z cukrem mocno się zagrzały, odstawić je na chwilę, by trochę przestygły

Misę z masą umieścić w mikserze i końcówką do ubijania białek, (jeśli dodajecie cream of tartar, należy zrobić to teraz) ubijać przez około 10 minut, aż masa będzie bardzo gęsta i zimna.

Zmienić końcówkę miksera na mieszającą. Stopniowo, kawałek po kawałku dodawać masło, cały czas miksując.

Może się zdarzyć, że po jakimś czasie czasie ubijania masa stanie się rzadsza i będzie wyglądała na zważoną. TO NIC ZŁEGO. Po kilku minutach dalszego miksowania, krem zgęstnieje i będzie gotowy. Mnie ten etap ominął, ale wiem, że może się zdarza, więc uspokajam.

O tym, że krem jest gotowy poinformuje Was charakterystyczne mlaskanie o ścianki miksera

Więcej o tym kremie napisałam tutaj

Ozdobienie tortu płatkami

Potrzebne będą trzy kolory masy: biała, żółta i pomarańczowa.

Kremu rozdzielić do 3 miseczek.

Pierwszej, która pozostanie biała proponuję odłożyć najwięcej, w razie potrzeby można odrobinę jej zabarwić na brakujący kolor kremu.

Do kremu w drugiej miseczce dodać odrobinę żółtego barwnika, zmiksować, by kolor był jednolity, w razie potrzeby czynność powtórzyć, by uzyskać intensywniejszy odcień.

Trzeci krem należy zabarwić na kolor pomarańczowy (podobnie jak biszkopt za pomocą barwnika pomarańczowego lub po zmieszaniu barwnika żółtego z czerwonym), całość zmiksować.

Rękaw cukierniczy/woreczek z zakończoną na okrągło tylką napełnić pomarańczowym kremem.

Za pomocą szpatułki lub noża cienką warstwą kremu pomarańczowego pokryć nim tort dookoła na wysokości 2-3 cm, by płatki dobrze się trzymały tortu. Wyższą partie pokryć kremem żółtym, najwyższą i górę białym kremem.

Zaczynając od najniższej warstwy, trzymając worek cukierniczy prostopadle do boków tortu, wyciskamy dwie kremowe kulki, jedna nad drugą.

Aby uzyskać efekt płatka potrzebna będzie specjalna wąska szpatułką do nakładania kremu, ale równie dobrze sprawdzi się końcówka płaskiego trzonka widelca czy łyżeczki zakończonego na okrągło.

W połowie kropki przykładamy szpatułkę i delikatnie przyciskając przeciągamy krem w prawo. W miejscu gdzie krem się kończy robimy kolejną kulkę i tak tworzymy dookoła dwie warstwy pomarańczowych płatków.

Schemat działania powtarzamy tworząc bezpośrednio nad pomarańczową warstwą, rzędy żółtych, a następnie płatki białe. Jeśli korzystacie z jednej tylki i woreczka wielorazowego użycia, trzeba je przed zmiana koloru dokładnie umyć

Wierzch tortu ozdabiamy kierując okręgi od zewnątrz, ku środkowi.

Tą metodę ozdabiana tortu możecie zobaczyć od 55 sek. TUTAJ

Schłodzić i przechowywać w lodówce. Przed podaniem wyciągnąć go z lodówki 15-30 min. wcześniej.

pina colada ombre petal cake

pina colada ombre petal cake

źródło przepisu na biszkopt- Moje Wypieki

krem- klasyczny przepis na maślany krem szwajcarski

Ombre rose cake (tort w róże)

vanilia81

 ombre rose cake tort w róże

Tort dla damy. Bez względu czy ma 6 lat jak Emilka- córeczka koleżanki, która zdmuchiwała wbite w niego świeczki, czy 60. Trochę pracochłonny, ale efektowny, a to w przypadku dam istotne...

W wersji białej może stać się pięknym tortem na komunię.

Z poniższego przepisu otrzymacie nawet 20 kawałków (polecam wówczas przed krojeniem wbić w jego środek szklankę, ułatwi to uzyskanie dużej ilości kształtnych porcji). Składa się z pięciu warstw biszkoptu w różowych odcieniach (niestety nie mam zdjęcia kawałka, musicie mi uwierzyć na słowo), przełożonych bitą śmietaną, pokryty różami z maślanego kremu szwajcarskiego.

Słów kilka o kremie na bezie szwajcarskiej (swiss meringue buttercream), bo to on przeciśnięty przez odpowiednią tylkę gwarantuje w torcie taki efekt. W mojej ocenie genialny! Ma cudowną, jedwabistą konsystencję, z jego pomocą możemy wyczarować róże czy falbanki, jest trwały i jak na taką ilość masła, całkiem smaczny. Po przeczytaniu opinii na jego temat, muszę Was jednak uprzedzić, że nie każdemu/nie zawsze się udaje, lubi płatać figle (więcej o tym jak ich uniknąć w uwagach poniżej). Dorota, którą zapytałam o szanse powodzenia w jego zrobieniu napisała mi ,,..tobie się uda" i chyba tylko te słowa oraz względy ambicjonalne spowodowały, że go przygotowałam. Z całą pewnością skorzystam z niego jeszcze nie raz.

Biszkopt:

( z podwójnej ilość składników na biszkopt rzucany)

Przepis na dwie foremkach o średnicy 24 cm (uzyskamy 4-5 warstw) lub dwie foremki 20 cm (6 warstw)

Jeśli nie macie dwóch foremek i piec będziecie biszkopty po kolei lub obawiacie się, że misa miksera nie pomieści takiej ilości ciasta, przygotujcie każdy biszkopt osobno, z połowy ilości składników, które podałam, czyli wg.ilości podanych np.  tutaj

szklanka ma 250 ml

  • 10 jajek
  • 1 i ½ szklanki mąki pszennej
  • 3/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1 i ½ szklanki cukru
  • odrobina różowego barwnika

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej.

Białka ubić na sztywną pianę.

Pod koniec ubijania, nie przerywając miksowania dosypywać stopniowo cukier.

Dodawać po kolei żółtka, nadal ubijając.

Do masy jajecznej przesiać mąki. Składniki, bardzo delikatnie wmieszać szpatułką, tak by dokładnie się połączyły.

Jeśli chcemy uzyskać dwa odcienie różu, na tym etapie ciasto ważymy i rozdzielamy do dwóch miseczek, do których dodajemy mniejszą i większą ilość różowego barwnika i delikatnie mieszamy, by kolory były jednolite. U mnie część ciemnoróżowa była większa,więc biszkopt przekroiłam go na 3 części, jasnoróżowy biszkopt na dwie.

Dna dwóch tortownic (lub jednej jeśli pieczemy biszkopty po kolei) o średnicy 24cm wyłożyć papierem do pieczenia (boków nie smarować).

Delikatnie przełożyć ciasta do swoich form.

Piec w temperaturze 160 - 170ºC przez około 35 - 40 min. do tzw. suchego patyczka.

Gorące ciasta wyjąć z piekarnika i z wysokości około 60 cm upuścić je (w formie) na podłogę. Włożyć do uchylonego piekarnika by wystygły i dopiero wtedy obrysowując boki nożem, wyciągnąć z foremek.

Do przełożenia biszkoptu:

  • 600 ml śmietany kremówki (schłodzonej)
  • 2- 3 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżeczki wody różnej (opcjonalnie)

Śmietanę ubić na sztywno, dodać cukier puder, wodę i wodę różaną, jeśli jest przewidziana i ponownie chwilę zmiksować.

Blaty biszkoptu przeciąć na dwie (lub trzy jeśli jedna z części była większa) blaty. Można je oczywiście delikatnie nasączyć wodą z cytryną, czy wodą z wodą różaną).

Przełożyć bitą śmietaną.

Odstawić do lodówki.

Krem maślany na bezie szwajcarskiej (swiss meringue buttercream):

  • 600 g masła, miękkiego, pokrojonego na małe kawałki
  • ok.200 g białek dużych jajek (ok.8 szt.,mogą być prosto z lodówki)
  • 400 g cukru
  • szczypta soli
  • ½ łyżeczki cream of tartar (winian potasu) -opcjonalnie
  • odrobina różowego barwnika (używam tego w żelu)
  • łyżeczka ekstraktu waniliowego lub 2 łyżeczki wody różanej- opcjonalnie

Uwagi do kremu:

Moim zdaniem,aby krem się udał ważne są następujące rzeczy:

  • porządnie ubite białka, zarówno w fazie kąpieli wodnej, jak i potem przed dodaniem do nich masła.
  • bardzo miękkie masło, moje uginało się pod naciskiem palców, pokrojone w niewielkie kostki, dodawane stopniowo
  • użycie proszku cream of tartar (kwaśny winian potasu), który dobrze stabilizuje pianę z białek, na pewno nie zaszkodzi, choć nie jest konieczne

Do pokrycia różami całego tortu wystarczyły mi podane powyżej proporcje (została mi nawet szklanka kremu na ewentualne poprawki)

Przepis podstawowy na swiss meringue buttercream opiera się na proporcjach 1:2:3 tj. na 100 g białek potrzeba 200 g cukru i 300 g masła. Wiedząc o tym zawsze można zrobić go mniej (np. na różane babeczki) lub więcej.

Wykonanie kremu na bezie szwacarskiej (swiss meringue buttercream)

Białka umieścić w misie miksera wraz ze szczyptą soli.

W garnku zagotować wodę i postawić na nim misę z białkami, ubijać chwilę.

Dosypać cukier. Ubijać trzepaczką lub widelcem do momentu aż cukier w białku całkowicie się rozpuści (najlepiej sprawdzić to rozcierając masę między palcami- ziarenka cukru nie powinny być wyczuwalne). Potrwa to kilka minut.

Jeśli białka z cukrem mocno się zagrzały, odstawić je na chwilę, by trochę przestygły

Misę z masą umieścić w mikserze i końcówką do ubijania białek, (jeśli dodajecie cream of tartar, należy zrobić to teraz) ubijać przez około 10 minut, aż masa będzie bardzo gęsta i zimna.

Zmienić końcówkę miksera na mieszającą. Stopniowo, kawałek po kawałku dodawać masło, cały czas miksując.

Może się zdarzyć, że po jakimś czasie czasie ubijania masa stanie się rzadsza i będzie wyglądała na zważoną. TO NIC ZŁEGO. Po kilku minutach dalszego miksowania, krem zgęstnieje i będzie gotowy. Mnie ten etap ominął, ale wiem, że może się zdarza, więc uspokajam.

Dodać ekstrakt waniliowy lub wodę różaną jeśli ich używacie. O tym, że krem jest gotowy poinformuje Was charakterystyczne mlaskanie o ścianki miksera. Pamiętam ulgę i radość, kiedy usłyszałam ten dźwięk...:)

Film instruktażowy z przygotowania kremu na bazie szwajcarskiej bezy.

Ozdobienie tortu różami:

Potrzebne będą trzy kolory masy: kremowa, służącą do cienkiego posmarowania całego tortu, ozdobienia nim wierzchu tortu(dlatego jej potrzeba najwięcej), jasno różowy- do ozdobienia górnego rzędu i ciemnoróżowa do najniższej warstwy.

Z przygotowanego kremu połowę odłożyć do osobnej miseczki i odstawić, do reszty dodać odrobinę różowego barwnika i krótko zmiksować, by kolor był jednolity. Połowę uzyskanego jasnoróżowego kremu przełożyć do osobnej miseczki, a do reszty dodać kolejną minimalną ilość różowego barwnika, by uzyskać ciemny róż, także krótko zmiksować.

Wierzch i boki tortu torty posmarować cienko kremem bez barwnika.

Rękaw cukierniczy/woreczek z dużą tylką w kształcie otwartej gwiazdy napełnić ciemnoróżowym kremem i zaczynając od najniższej warstwy tortu pokryć go dookoła rzędem róż.

Różę robi się w następujący sposób: obrać sobie punkt, który będzie środkiem różyczki, trzymając tylkę prostopadle do boku tortu wycisnąć w tym miejscu trochę kremu, a następnie zatoczyć dookoła niego koło.

Możecie to zobaczyć od 1:30 min. na tym filmiku

Woreczek umyć lub wymieniamy na nowy i napełnić go kremem jasnoróżowym. Bezpośrednio nad warstwą ciemnoróżowych róż utworzyć rząd jasnoróżowych.

Ponownie umyć/wymienić woreczek, napełnić go kremem bez barwnika, ozdobić różami najwyższą warstwę tortu oraz jego górę, zataczając okręgi zaczynając od zewnętrznych, kierując się ku środkowi.

Schłodzić i przechowywać w lodówce. Przed degustacją najlepiej wyciągnąć z lodówki 15-30 min.  wcześniej, by różyczki były bardziej miękkie (w lodówce twardnieją całkowicie jak masło)

 ombre rose cake tort w róże

ombre rose cake tort w róże

ombre rose cake tort w róże

 źródło: biszkopt rzucany, jak zawsze z Moje Wypieki, krem maślany na bezie szwajcarskiej- klasyczny przepis.

© Ciasteczkolandia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci