Menu

Ciasteczkolandia

PĄCZKI, FAWORKI

Chrust (vel faworki)

vanilia81

faworki chrust

Nie, nie, nie. To nie jest tak, że co roku w karnawale stoję nad garnkiem pełnym oleju i z uśmiechem na twarzy przyjmuję do wiadomości, że przesiąkamy jego zapachem kolejno ja i mój dom. Nie. Tradycja ta przypadła w udziale mojej teściowej, a w tym roku zdarzyło się po prostu tak, że smażyłyśmy go wspólnie u nas. Pomagałam, wycinałam, przekręcałam (nie wiedzieć czemu moje były koślawe, a te teściowej nie...), smażyłam (tu szło mi nieźle) i posypywałam cukrem pudrem. 

Nie oszukujmy się, z tym przysmakiem jest sporo zabawy (dlatego chyba warto przygotować je z podwójnej porcji), ale zadziwiające jest jak coś smażonego w głębokim tłuszczu może być tak kruche, delikatnie, idealne...

Składniki:

  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 4 żółtka
  • 1- 1,5 kubeczka małej, kwaśnej śmietany (np.12%)
  • szczypta proszku do pieczenia
  • 1 łyżka spirytusu/wódki

oraz

  • olej do smażenie (ok 1 litra)
  • cukier puder do posypania

Na stolnicę nasypać kopiec z mąki, zrobić w nim wgłębienie, dodać żółtka, kubeczek śmietany i pozostałe składniki. Wyrobić gładkie ciasto, gdyby było za suche dodać śmietany.

Wyrabiać kilka minut, a następnie cieniutko (ok. 3-4 mm) rozwałkować.

Pokroić ciasto w paski o grubości 2 cm i długości 10-15 cm.

Na środku każdego faworka zrobić 2-3 cm nacięcie wzdłuż i jedną z końców wywinąć przez nacięty środek.

Smażyć partiami na głębokim, rozgrzanym oleju*, obracając (np.drewnianym patyczkiem włożonym w środek faworka) po kilkunastu sekundach na drugą stronę.

Usmażone, złociste faworki odkładać na talerze wyłożone papierowymi ręczniczkami.

Oprószyć cukrem pudrem.

Najbardziej kruche są w dniu przygotowania, ale następnego też postawione na stół znikają z prędkością światła.

* temperaturę oleju można sprawić wrzucając na olej malutki kawałem surowego ziemniaka. Jeśli nic się zanim nie będzie działo, olej jest za zimy, jeśli zacznie się smażyć jak frytka jest dobry.

chrust faworki

faworki chrust

Oponki serowe vel pączki angielskie

vanilia81

oponiki serowe

To miała być opowieść o powrocie do przeszłości, ale w ostatniej chwili olśniło mnie, że to nie od tych pączków kleiły mi się w dzieciństwie rączki, a od pączków wiedeńskch, z ciasta parzonego (obiecuję wkrótce je przygotować).

W okresie, kiedy zaczynałam prowadzić bloga, przepis na oponki serowe dała mi koleżanka z pracy. Karteczkę z nim tradycynie gdzieś zawieruszyłam... Na szczęście ( nie tylko z powodu przepisu) przyjaźnimy się z Anią do dziś i przepis odzyskałam, a oponki usmażyłam :)

Najlepsze są oczywiście jeszcze ciepłe, hojnie oprószone cukrem pudrem. Drugiego dnia robią się gumowate, więc nie warto zostawiać ich na jutro...Polecam, moje dzieci były w siódmym niebie. A ja z nimi...

Składniki:

  • 1/2 kg twarogu (użyłam mielonego w wiaderku)
  • 4 szklanki mąki (lub więcej, jeśli ciasto będzie się kleić)
  • 1 szklanka cukru
  • 4 jajka
  • 1-2 łyżki śmietany
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 2 łyżki miękkiego masła masła

Z podanego przepisu otrzymamy ponad 20 oponek + piłeczki powstałe po wycięciu środka ;)

Z powyższych składników zagnieść ciasto (użyłam miksera). Stolnicę i wałek posypać mąką, rozwałkować ciasto na grubość 0,5 - 1 cm. Wykrawać okrągłą foremką (lub szklanką) krążki, a następnie środki mniejszą, okrągła foremką (lub kieliszkiem). Smażyć na rozgrzanym oleju, z obu stron na złoty kolor. Usmażone oponki układać na papierowym ręczniczku, by pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Podawać oprószone cukrem pudrem.

 

oponki serowe

oponki serowe

Za przepis dziękuję Ani, jeśli są tu Ślązaczki to gorąco polecam Jej Akademię Urody Soho w Bytomiu.

© Ciasteczkolandia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci