Menu

Ciasteczkolandia

PRZETWORY

Konfitura truskawkowo- waniliowa

vanilia81

konfiturkonfitura truskawkowa z truskawek wanilia croissanty dżem

Konfitury różnią się od dżemów konsystencja, ilością cukru w składzie i wyglądem zawartych w nich owoców. W dobrze przyrządzonej konfiturze szkliste, zachowane w całości owoce, pływają w gęstym syropie. Zawierają sporo cukru (przeważnie kilogram cukru na kilogram owoców), ale doskonale nadają się do polania placuszków, budyniu, sernika itp. Od tego jak długo konfitury będą smażyć zależy ich konsystencja, im dłużej tym będą gęstsze i słodsze. Poniższa wersja zawiera wanilię, która dodaje truskawką miłej nuty.

Składniki:

  • 1 kg ładnych, drobnych truskawek ( waga po obraniu)
  • 1 kg cukru ( część można zastąpić brązowym)
  • 500 ml wody
  • laska wanilii

Truskawki umyć, pozbawić szypułek ( zawsze w tej kolejności, woda odbiera odszypułkowanym truskawką smak!)

W garnku ( idealnie szerokim, niskim) zagotować wodę, dodać cukier i pomieszać by się rozpuścił. 

Laskę wanilii przeciąć wzdłuż, wydrapać nożem ziarenka i razem z laską wrzucić do syropu.

Dodać truskawki i smażyć na średnim ogniu, nie mieszając, a jedynie potrząsając garnkiem.

Gotować tak przez pół godziny.

Odstawić i czynoość tą powtórzyć następnego dnia ( lub po paru godzinach, gdy wystygną). Ponieważ zależało mi ja dość rzadkich konfiturach, drugiego dnia smażyłam je ok. 45 min. Jeśli chcemy uzyskać gęsty, kleisty syrop, najlepiej drugiego dnia wydłużyć ten czas do godziny, lub smażyć jeszcze trzeciego dnia.

Tutaj znajdziecie przepis na konfiturę z wiśni.

konfitura truskawkowa z truskawek wanilia croissanty dżem

konfitura truskawkowa z truskawek wanilia croissanty dżem

konfitura truskawkowa z truskawek wanilia croissanty dżem

konfitura truskawkowa z truskawek wanilia croissanty dżem

Krem z ciasteczek korzennych

vanilia81

krem z ciasteczek korzennych

Speculoos to kruche, płaskie, korzenne ciasteczka w kształcie figurek uwielbiane w Belgii i Holandii (tam pod nazwą speculaas) z odciśniętym ornamentem. Tradycyjnie pieczone w specjalnych, drewnianych formach. Pamiętam z dzieciństwa wersję, której jedną stronę ciasteczka pokrywały płatki migdałowe (które oczywiście w pierwszej kolejności odrywałam). Sama nigdy ich nie piekłam, pewnie głównie z powodu braku form, ale chętnie je kupuję, a w tym roku zrobiłam z nich krem, który sprawdzi się do posmarowania zimą tostów, gofrów czy przełożenia ciasta.

Uczciwie przyznam, że wersja z białą czekoladą i cukrem trzcinowym przytłacza słodyczą ( dziwne, że piszę to ja-ta, która bez mrugnięcia okiem jest w stanie opróżnić puszkę skondensowanego, słodzonego mleka...) Uważam, że wersja z gorzką czekoladą jest w duecie ze słodkimi, korzennymi ciasteczkami rozsądniejsza.

Składniki:

  • 150 g korzennych ciasteczek speculoos
  • 2 łyżki miodu
  • 30 g cukru (zwykły lub trzcinowy)
  • 100 ml mleka
  • 50 ml oleju
  • 90 g ulubionej czekolady (białej, mlecznej, gorzkiej lub mieszanki powyższych)

Ciasteczka podpiec przez 10 min. w piekarniku nagrzanym do 150°C.

Przestudzić je i zmiksować na proszek.

Dorzucić do ciasteczek drobniutko pokrojona, lub startą na tarce

czekoladę.

Mleko podgrzać z miodem i cukrem. Odstawić z ognia i wsypać do mlecznej mieszanki ciasteczka z czekoladą

Wymieszać, by czekolada się rozpuściła (w razie potrzeby całość krótko podgrzać).

Do uzyskanej gładkiej masy dolać powoli olej i całość dokładnie połączyć.

Ciepły krem przelać do słoiczków i odstawić do ostygnięcia w temperaturze pokojowej.

Przechowywać w lodówce.

krem z ciasteczek korzennych

krem z ciasteczek korzennych

krem z speculoos

źródło: Singrid Verbert ,,Smakowite prezenty"

Jabłka do szarlotki

vanilia81

jabłka do szarlotki

To właściwie nie tyle przepis co sposób, by ułatwić sobie zimą przygotowanie szarlotki. Dokładnie w ten sam sposób przygotowuje jabłka do ciasta bez pasteryzowania, kiedy zużywam je od razu. Cukier może być jednego rodzaju, można go dodać więcej lub mniej, przyprawić według uznania i pominąć rodzynki, ważny jest tu tylko gatunek jabłek.

Najlepsze będą bladożółte, kruche, o soczystym i kwaśnym miąższu antonówki ( których użyłam tym razem). Doskonale sprawdzą się także szare renety.

Składniki:

  • 3 kg jabłek (po obraniu i pokrojeniu ok. 2 kg)
  • ¼ szklanki białego cukru
  • ¼ szklanki brązowego cukru
  • płaska łyżeczka cynamonu
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • 1 goździk (opcjonalnie)
  • 2 garści rodzynek

Jabłka umyć, obrać, wyciąć gniazda nasienne, pokroić w ósemki, a następnie w kosteczkę.

Wrzucić do garnka, dolać odrobinę wody, dosypać cukier, przyprawy i rodzynki.

Gotować kilka minut, aż trochę zmiękną, ale tak, by w większości zachowały swój kształt.

Przełożyć do wyparzonych słoików, dobrze zakręcić i pasteryzować w garnku wypełnionym minimum do połowy wysokości słoików10 min.

Odstawić do góry dnem, aż przestygną.

Są świetne do szarlotki czy naleśników.

 

jabłka do szarlotki

jabłka do szarlotki antonówki

przepis własny

Dżem brzoskwiniowy z brązowym cukrem

vanilia81

dżem brzoskwiniowy z brązowym cukrem

Promyki słońca zamknięte w słoiczkach. Brązowy cukier jeszcze bardziej podkreśla ciepłą nutę brzoskwini. Na porannych tostach smakują świetnie :)

Składniki:( na dwa 150ml słoiczki)

  • kilogram dojrzałych brzoskwiń ( waga po obraniu i pozbawieniu pestek)
  • pół szklanki brązowego cukru
  • pół szklanki wody

Brzoskwinie umyć, obrać, pozbawić pestek. Odważyć kilogram i pokroić w kosteczkę (1-2 cm)

Wrzucić do garnka, zalać wodą, dodać sok z cytryny i gotować na małym ogniu przez 30 min.

Dosypać cukier i gotować kolejne pół godziny, mieszając od czasu do czasu by nie przywarły do dna.

Następnego dnia (lub po kilku godzinach przerwy) gotować kolejną godzinę (pilnując, by ich nie przypalić)

Przełożyć do wyparzonych słoiczków i dobrze zakręcić. Ja dodatkowo je pasteryzuje (gotując zakręcone słoiczki przez 10min. w garnku wypełnionym do połowy ich wysokości wodą)

Gotowe dżemy ustawić do góry dnem, aż przestygną.

 

dżem brzoskwiniowy z brązowym cukrem

Dżem brzoskwiniowy z brązowym cukrem

 

 

 

Konfitura z wiśni

vanilia81

konfitura z wiśni

Takie konfitury robiła babcia mojej rówieśniczki- sąsiadki i w czasach szkoły podstawowej, zdarzało nam się wyjadać je ze słoiczka. Pamiętam dokładnie ich smak i wrażenie jakie na mnie robiły. Absolutnie doskonałe

Urok konfitur z wiśni polega na tym, że owoce pozostają w całości, mimo tego, że gotuje się je w sumie nawet 1,5 godziny. Owoce przesycają się w tej sposób cukrem i nie wymagają pasteryzacji. W dobrze przygotowanym przetworze tego typu owoce nie wypływają na powierzchnie, są zawieszone w syropie i szkliste.

Konfitury nie wymagają od nas dużego wkładu pracy, ale proces ich przygotowania trwa 2-3 dni, a potem...Potem możemy obserwować z kanapy męża stojącego w kuchni ze słoiczkiem w ręku, wydajającego je i uśmiechającego się samemu do siebie, albo polać sobie nimi budyń waniliowy:)

Składniki:

  • 1 kg wydrylowanych wiśni
  • 1,5 kg cukru
  • 2 szklanki (½ litra) wody

Wodę z cukrem zagotować, tak, by cukier się rozpuścił i powstał syrop.

Do gorącego, gotującego się syropu wrzucić, umyte, wydrylowane wiśnie i na mały ogniu gotować pół godziny. Czynność tą powtarzamy przez 2-3 kolejne dni lub przynajmniej robiąc kilkugodzinne przerwy w gotowaniu.

Do gotowania konfitur najlepiej wybrać garnek niski, a szeroki.

Należy unikać mieszania, tylko wstrząsać garnkiem.

Gorące, gotowe konfitury przelewamy do wyparzonych słoiczków, zakręcamy i odstawiamy do góry dnem, by przestygły.

Uwagi:

Można spokojnie zmniejszyć ilość cukru do 1 kg, tak sugeruje np. ,,Kuchnia Polska" z 1968 r.

Jednak użycie większej ilości cukru i trzykrotne gotowanie konfitur spowoduje, że syrop będzie bardziej gęsty, a nuta karmelu intensywniejsza (co z kolei nie zawsze odpowiada dzieciom, które wolą łagodniejszą wersję).

konfitura z wiśni

konfitura z wiśni

Jagody w cukrze, a właściwie syropie...

vanilia81

jagody w cukrze syropie

Nazywam je jagodami w cukrze, choć tak naprawdę pływają one w granatowym syropie i bliżej im do konfitury. Tradycyjna metoda przygotowywania jagód w cukrze zakłada warstwowe przekładanie w słoiczkach jagód i cukru, a następnie ich pasteryzację. Jagody przygotowywane w ten sposób są smaczne, jednak irytuje mnie to, że owoce puszczając sok zmniejszają swoją objętość, co kończy się tym, że gotowy słoiczek jest napełniony tylko do połowy... Od kiedy jestem szczęśliwą posiadaczką tego przepisu (dziękuję Pat...) korzystam tylko z niego i to obok konfitury z pomarańczy nasz ulubiony słodki przetwór. Dodaje go do naleśników, polewam pancakes, serniki, kluski na parze, budynie. Teraz oddaje go w Wasze ręce i gorąco polecam, bo taki słoiczek w środku zimy to prawdziwy skarb.

Składniki:

(można oczywiście zrobić je z połowy przepisu)

  • 1 kg jagód
  • 1 kg cukru
  • ½ szklanki wody

Do garnka wsypać cukier i wlać wodę.

Zagotować, mieszając by cukier się rozpuścił tworząc syrop.

Wsypać do niego przebrane, porządnie umyte jagody, poczekać aż całość ponownie się zagotuje.

Przelewać do wyparzonych słoików (polecam użycie mniejszych, np. 200 ml), zakręcić i odstawić do góry nogami.

Ilość cukru sprawia, że jagody nie wymagają pasteryzacji, wystarczy im wyparzony słoiczek.

jagody w cukrze syropie

jagody w cukrze syropie

Dżem truskawkowy z nutą cynamonu

vanilia81

dżem truskwkowy z cynamonem

Prawdziwy dżem z truskawek. Bez cukrów żelujących czy fixów, taki któremu musimy poświęcić trzy godziny często mieszając, bo w przeciwnym razie grozi nam szorowanie garnka. Gęsty, intensywny, słodki. Smak i aromat kilograma truskawek zamknięty w dwóch nie za dużych słoiczkach.

Osobiście przeżyłam zawód odkrywając rok temu w składzie moich ukochanych fixów substancję konserwującą, staram się ich teraz unikać, choć skłamałabym mówiąc, że konsystencja, czy smak ich mi nie odpowiada, albo, że już nigdy ich nie użyje, bo pewnie to zrobię.

Bez względu na to, z której metody korzystacie zachęcam do dodania do dżemu z truskawek odrobiny cynamonu i zastąpienie części białego cukru-brązowym. Ten smak się sprawdza, szczególnie w środku zimy...

 

Składniki:

  • 1 kg truskawek
  • 100 g brązowego cukru
  • 100 g białego cukru
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • łyżka soku z cytryny

 

Truskawki myjemy, pozbawiamy szypułek (nie odwrotnie, bo woda ,,kradnie" im smak)

Przekładamy do garnka (najlepiej z nieprzywieralnym dnem) i na małym ogniu doprowadzamy do wrzenia, mieszając od czasu do czasu gotujemy przez godzinę.

Po tym czasie dodajemy oba rodzaje cukru, cynamon, sok z cytryny- całość gotujemy jeszcze, często mieszając, ok dwóch godzin, do momentu, aż dżem zgęstnieje i po przełożeniu na zimy talerzyk zastygnie.

Gotowy dżem natychmiast przekładamy do wyparzonych słoików, które szczelnie zamykamy.

 

dżem truskwkowy z cynamonem

 dżem truskwkowy z cynamonem

przepis własny

 

Konfitura z pomarańczy

vanilia81

konfitura z pomarańczy

Zatęskniłam za mieszaniem konfitur... Długie, cienkie paseczki aromatycznej pomarańczowej skórki z kawałkami miąższu zanurzone w obłędnym syropie. To ulubioną konfitura mojego męża, moją chyba też. Idealna na śniadanie, podana z dobrym pieczywem, czy muffinami. Doskonała do ciast (już planuję polać nią sernik), deserów, lodów, albo po prostu do wyjadania łyżeczką ze słoika (dla mnie to mocna konkurencja Nutelli w tej kwestii)

Składniki:

  • ok. 1 kg pomarańczy
  • ok. 1 kg cukru
  • 400 ml wody
  • 1 goździki
  • sok z 1 cytryny

Pomarańcze sparzyć i dobrze umyć (chyba, że używacie ekologicznych, wtedy wystarczy umyć).

Obrać je ze skórki, najlepiej za pomocą obieraczki, możliwe jak najcieniej, tak by od spodu skórki nie było białej warstwy, a jeśli jest zeskrobać ją nożykiem.

Pokroić skórkę na cienkie paseczki.

Białą część skórki usunąć także z owocu i wyrzucić (jest gorzka!). 

Pomarańcze podzielić na pojedyncze cząstki i przekroić. Nie zawracałam sobie głowy usuwaniem białych błonek między cząstkami, tylko pokroiłam je na trzy części, jeśli jednak są twarde, ich także dobrze się pozbyć.

Tak przygotowane owoce (ze skórką) zważyć i na 1kg owoców potrzebować będziemy 1 kg cukru (czyli odpowiednio np. 70 dag owoców= 70 dag cukru)

W dużym garnku doprowadzić do wrzenia cząstki i skórki pomarańczy z wodą

Gotować 20 min. Zdjąć z ognia, wsypać cukier i dodać goździk Wymieszać, ostudzić.

Ponownie całość doprowadzić do wrzenia i gotować 15 min.,po czym odstawić i dodać sok z cytryny.

Całość dokładnie wymieszać. Gorącą konfiturę przelać do gorących, wyparzonych słoików i zamknąć i odstawić do góry nogami, aż przestygną.

konfitura z pomarańczy

konfitura z pomarańczy

konfitura z pomarańczy

przepis oparty na konfiturze korzennej z czerwonych grejpfrutów

Dżem z dyni i cytrusów

vanilia81

dżem z dyni i cytrusów

Jak prawdziwa czarownica mieszałam w garnku, starając się zamknąć jesień w słoiczkach. Dynia nadała dżemowi kremową konsystencję, piękny kolor i subtelnie wpłynęła na jego smak. Pomarańcze, grejpfrut i cytryna, podkręcone delikatnie cynamonem zwieńczyły całość. Jest kolor, jest zapach, jest smak! Czary czasem działają!

Składniki:

  • 1 kg dyni ( ok. połowa średniej wielkości)
  • 2 pomarańcze
  • 1 grejpfrut (najlepiej czerwony)
  • 1 cytryna
  • 350 g cukru
  • pół łyżeczki cynamonu

Dynie przepołowić, oczyścić z pestek, wydrążyć i pokroić w kosteczkę.

Cytrusy umyć, obrać (pozbawiając pestek), pokroić w kostkę.

Dynie zasypać polową cukru i gotować na małym ogniu. Gdy zacznie miękkość dorzucić owoce cytrusowe, resztę cukru i cynamon, gotować aż dynia zacznie przypominać papkę ( ok 20 min.) Jeśli nie obraliście cytrusów z błonek, polecam użycie blendera. Gorący dżem przekładać do wyparzonych słoików, pasteryzować ( umieścić n kilka minut w garnku z gotującą się wodą). Odstawić na szmatce do góry nogami.

dżem z dyni i cytrusów

dżem z dyni i owoców cytrusowych

dżem z dyni i owoców cytrusowych

przepis własny

Galaretka z pigwy, czyli zapach dzieciństwa

vanilia81

galaretka z pigwy

Znacie pigwę, ten totalnie staroświecki owoc? Rośnie w zapomnianych ogródkach działkowych na niewielkich drzewach. Cierpkie w smaku, okropne na surowo, za to w przetworach...Poezja. Sprawdza się w nalewkach, w postaci musu dodana do szarlotki, dzięki swojej miodowej nucie, w cudownym sposób wpływa na jej smak. Galaretka, taka jak moja świetna jest na pieczywo lub do herbaty...

Drzewko pigwy rosło w ogrodzie mojego rodzinnego domu. Mama przynosiła je do domu, by roznosiły wokół swój niebiański zapach, ale nic z nich nie przyrządzała. Nie wiedziałam dlaczego do momentu, aż zabrałam się za to sama. W przepisie, który, dostała i przesłała mi na maila był dopisek ,,powodzenia". Teraz już wiem dlaczego... Zabawa z prawie 3 godzinnym jej gotowaniem i wyciskanie soku przez gazę, to nawet dla osoby deklarującej pozytywny stosunek do tematu przetworów, może okazać się za wiele. Miałam momenty zwątpienia, kiedy po pół godzinnym gotowaniu galaretka uparcie trwała w stanie płynnym. Rozpaczy, nie wiedząc jak przecisnąć przez gazę gorące owoce. To trzeba kochać. Satysfakcja posiadania w spiżarni tych rubinowo- przezroczystych skarbów, możliwość sprezentowania ich, dodania do herbaty, gdy śnieg zasypie świat na dobre jest bezcenna, ale powtarzam, to nie jest dżem zrobiony w 5 min. z cukrem żelującym. Tu potrzebna jest miłość i stalowe nerwy. Za miłość do pigwy dziękuję Rodzicom, za psychiczne wsparcie w trakcie ich przygotowań Ewie (która o przetworach wie wszystko...)

Składniki:

  • owoce pigwy
  • cukier

Owoce oczyścić z meszku, umyć, pokroić na pół,  potem każdą połówkę na ćwiartki.

Bez obierania i usuwania pestek (pektyny!) wrzucić do dużego garnka i zalać wodą tylko tak, by pokryła owoce. Gotować aż zmiękną.

Odstawić żeby trochę przestygły.

Przecedzić przez drobne sitko, idealnie gazę, płótno, wówczas będzie idealnie przejrzysta. Porządnie wycisnąć z owoców ile się ta. Ciesz, która będzie wypływała będzie gęsta.

Odmierzyć ilość uzyskanego w ten sposób soku. Na litr soku, dodać kilogram cukru. Można mniej, ale będziemy ją prawdopodobnie dłużej gotować.

Całość gotowałam 2 godziny, ale myślę, że czas ten uzależniony jest od ilości pektyn i może się okazać, że zaczną zsiadać się dużo szybciej.

Aby sprawdzić, czy nasza galaretka jest już gotowa by trafić do słoików, najlepiej zrobić test na talerzyku. Jeśli odrobina galaretki umieszczona na nim po chwili zastyga i tężeje, to znak, ze jest gotowa. Przelewamy ją do wyparzonych słoików, zakręcamy i pasteryzujemy, czyli wkładamy słoiki do dużego garnka z gotującą się wodą i gotujemy je ok. 7 minut. Po tym czasie wyciągamy i ustawiamy na ściereczce do góry nogami. Przy tej ilości cukru zabieg pasteryzacji właściwie nie jest konieczny, ja jednak pasteryzuję.

galaretka z pigwy

galaretka z pigwy

galaretka z pigwy

© Ciasteczkolandia
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci