|
Blog > Komentarze do wpisu
PANFORTE
Ciasto z dedykacją dla Izy K - koleżanki z licealnej ławki, szczęściary, która mieszkała we Włoszech i która w tym roku mi o Panforte przypomniała i dla Majanki, która włoskie klimaty uwielbia :) Z upieczeniem tego tradycyjnego, bożonarodzeniowe ciasta toskańskiego nosiłam się ponad 4 lata. Tyle minęło od momentu, kiedy widziałam je po raz pierwszy w witrynach toskańskich cukierni. Nie pytajcie dlaczego go wtedy nie spróbowałam, bo sama do dziś żałuje. Zawsze kiedy chciałam je upiec okazywało się, że nie mam któregoś ze składników. Tym razem postanowiłam, że to ciasto dostosuje się do zawartości moich szafek, a nie odwrotnie, stąd brak np. orzechów włoskich, a bonus w postaci żurawiny ( przytłoczonej totalnie przez figi nota bene). Proporcję wzorowałam na kilku przepisach. Smakuje jak ciężki, naszpikowany bakaliami i suszonymi owocami ( zatem zdrowy!) baton. Moją rodzinę smak zachwycił, mnie początkowo zirytowało krojenie, ale smak wynagrodził tą niedogodność.
Składniki: 150 g orzechów laskowych 200 g migdałów (bez skórki) 200 g suszonych fig 200 g moreli suszonych 100 g kandyzowanej skórki pomarańczowej 3 garści żurawiny suszonej 120 g mąki pszennej 10 łyżek miodu 120 g cukru pudru (+ troszkę do posypania na koniec) spora szczypta białego pieprzu przyprawy korzenne ( cynamon, kolendra, goździki, gałka muszk. itp.)
Suszone owoce grubo posiekaj. Orzechy upraż na suchej patelni, a następnie posiekaj ( ja siekałam tylko owoce) i wraz z owocami wsyp do dużej miski, dosyp przyprawy, odstaw
czwartek, 29 grudnia 2011, vanilia81
|
|
Robiłam panforte, baaardzo smaczne. Krojenie także mnie denerwowało,ale masz rację, smak wynagrodził :))
Całuję :*